Piast – Korona Kielce. Rywale o meczu

piast-korona2013dKorona nie przyjechała do Gliwic w roli faworyta, choć w ostatniej kolejce kielczanie rozgromili Jagiellonię Białystok 5:0. Brak Macieja Korzyma, nieumiejętność grania na wyjazdach. To były słabe strony gości. Okazało się jednak, że złocisto-krwiści zwyżkują z formą i  na tyle wysoko  zawiesili Piastowi poprzeczkę, że tylko jeden punkt został w Gliwicach. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego  najbardziej żałowali niewykorzystanego rzutu karnego. Czytaj co powiedzieli piłkarze Korony po meczu.

 

 Artur Lenartowski
Sezon się już kończy, a my po raz kolejny jesteśmy bez zdobyczy trzech punktów na wyjeździe. Mogliśmy się pokusić o zwycięstwo, bo mieliśmy rzut karny w pierwszej połowie. Potem graliśmy w przewadze jednego zawodnika. Zabrakło jednak szczęścia. Wracamy z jednym punktem i ten niedosyt zostaje. Graliśmy z drużyną, która zajmuje trzecie miejsce. Chcieliśmy jednak mieć przewagę nad Piastem, zaatakować go i zaskoczyć. To nam się udało, bo pomimo straty bramki na 1:1, ruszyliśmy na rywala i dalej mieliśmy sytuacje, w tym rzut karny. Niestety nie udało się strzelić na 2:1.

 Paweł Golański
To spotkanie inaczej by się ułożyło, gdybym strzelił ten rzut karny. To była sytuacja na 2:1 i gdyby był taki wynik, to grałoby nam się zdecydowanie lepiej. Nie wykorzystałem „jedenastki”, po prostu źle uderzyłem. Zmieniłem decyzję w ostatniej chwili i mogę mieć sam do siebie pretensje. Powiedziałem sobie, że jeśli będzie rzut karny, to odpada powtórzenie tego sposobu co z Jagiellonią, bo liczyłem się z tym, że bramkarz może czekać do końca. Życie jednak pokazało co innego, bo akurat rzucił się przed strzałem. Z przebiegu meczu ten rezultat nas nie satysfakcjonuje. Moim zdaniem byliśmy drużyną lepszą. Piast był chyba troszkę sparaliżowany stawką rywalizacji. Zdawali sobie sprawę, że to jest dla nich spotkanie o sześć punktów. Przed pierwszym gwizdkiem było mówione, że sobie dopisują trzy „oczka” i jadą już na Polonię maksymalnie skoncentrowani. Boisko jednak troszkę to zweryfikowało, bo pokrzyżowaliśmy im plany. Jest jednak duży niedosyt. Już pomijam ten rzut karny, bo mieliśmy jeszcze sporo sytuacji, w których brakło nam tego szczęścia. Wydaje mi się, że to był nasz najlepszy mecz wyjazdowy. Przytrafił nam się jednak błąd w defensywie, który Piast wykorzystał. Z gry możemy być zadowoleni, z wyniku nie za bardzo, bo przyjechaliśmy wygrać  w Gliwicach.

Michał Janota
Ciągle czekamy na to przełamanie. Bardzo się dzisiaj staraliśmy i byliśmy blisko sukcesu. Znowu jednak szczęście nam nie dopisało. Niewykorzystany karny zaważył. Trzeba jednak szanować ten wynik, który mamy. Zostały jeszcze dwa mecze i możemy zdobyć jeszcze sześć punktów. Myślę, że jako drużyna mogliśmy jeszcze troszkę lepiej zagrać i przede wszystkim wykorzystać sytuacje, które sobie stworzyliśmy. Nie chciała nam piłka wpaść do bramki. Ja sam uderzałem ze trzy razy, ale futbolówka mi dobrze nie siedziała na nodze. Piast natomiast miał praktycznie dwie okazje i nie istniał tak bardzo pod naszym polem karnym. Raz jednak wykorzystali swoją szansę i to się potem zemściło. Ciężko nam się grało bez Maćka Korzyma. Na pewno by się przydał, bo gospodarze w obronie mieli dwóch wysokich zawodników, a „Korzeń” by z nimi powalczył. Kamil Adamek jest niestety mojego wzrostu i ciężko mu było grać przeciwko tym wielkim defensorom. Myślę jednak, że sędzia popełnił kilka błędów, bo mógł odgwizdać parę fauli na Kamilu. Trzeba jednak szanować to co się ma. „Adams” strzelił bramkę i trzeba mu pogratulować.

 

Wypowiedzi za: www.koroan-kielce.pl
Foto: Michał Duśko

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze