Zazwyczaj w tym sezonie, przed meczem mamy okazję dowiedzieć się, co o Piaście sądzą trenerzy drużyn przeciwnych. Marcin Brosz natomiast w myśl zasady, ciszej będziesz, więcej osiągniesz milczy na temat rywala, ewentualnie posyła przed kamery swojego asystenta, Dariusza Dudka. Tym razem jednak szkoleniowiec Piastunek zrobił wyjątek dla Kroniki Beskidzkiej.
– To ważny mecz, a że obie drużyny grają wiosną dobrze, więc kibice będą zadowoleni. Remis nikogo nie satysfakcjonuje, więc spodziewam się otwartej gry z obu stron. Siłą bielszczan jest kolektyw. Co prawda dziś na pierwszy plan wybija się Robert Demjan, ale jest tam także bardzo solidna linia obrony, są szybcy skrzydłowi oraz dobra linia środkowa. Brak Pawła (P.Oleksy, czerwona kartka w meczu ze Śląskiem – dop.red.) to z pewnością dla nas duża strata, bo stanowi on nie tylko solidny punkt defensywy, ale potrafi zagrozić bramce rywali. Mam jednak nadzieję, że tę wyrwę uda się nam uzupełnić – mówi na łamach Kroniki Beskidzkiej Marcin Brosz.
Opracowanie Łukasz Domagała/ Kronika Beskidzka





















