Filip Starzyński w meczu z Piastem zdobył gola nieprzeciętnej urody. Bramka ta otworzyła wynik poniedziałkowego pojedynku, ale jak się potem okazało, był to gol na otarcie łez – Bramkę trafiłem efektowną, cieszę się z niej, ale to nie zmienia faktu że przegraliśmy to ważne dla nas spotkanie – mówi niepocieszony pomocnik Ruchu.
Porażki w sporcie to rzecz naturalna. Chorzowianie jednak zaprezentowali się ogólnie mówiąc z kiepskiej strony, co przyznaje również i Starzyński – Wydaje mi się, że przez cały mecz nie mieliśmy pomysłu na grę. Nie mogliśmy opanować piłki, to sprawiło że było więcej kopania niż grania.
Zawsze jednak po porażce, bardziej boli, gdy przegrywa się spotkanie, a wcześniej miało się korzystny wynik. Jacek Zieliński, trener Ruchu powiedział na konferencji, że można zagrać słabo, ale jak się prowadzi, to trzeba to utrzymać. Strzelec gola dla Ruchu nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego chorzowianie stracili dwie bramki –
Nie wiem jak do tego doszło. To materiał do analizy, Może panikujemy i gra się nie układa? – zastanawia się Starzyński.
Piast wygrywając z Ruchem mocno skomplikował pozycję Niebieskich w tabeli , czego nie ukrywa chorzowianin – Nasza sytuacja nie jest ciekawa, ale wierzę że się utrzymamy i nie będziemy zamieszani w walkę o utrzymanie – podsumowuje Starzyński
Opracowanie: Łukasz Domagała
Foto: Michał Duśko
Zobacz bramkę Starzyńskiego





















