Zabójcza broń Legii

LubojaW sobotę do Gliwic zawita Legia Warszawa, drużyna z najskuteczniejszym atakiem w polskiej ekstraklasie.  Warszawianie mają najwięcej strzelonych goli w lidze (48) i odnieśli największą liczbę zwycięstw (16). Zabójczą broń Legii stanowi aktualnie czterech piłkarzy: Danijel Ljuboja, Wladimer Dwaliszwili, Jakub Kosecki i Marek Saganowski.   Ta czwórka w tym sezonie nastrzelała już rywalom  37 bramek! To o siedem więcej niż mają na koncie wszyscy zawodnicy Piasta. 

 

Najskuteczniejszy z w/w jest Danijel Ljuboja. Serb w minionym sezonie trafiał dla Legii jedenastokrotnie. W tym sezonie  już dwanaście razy zmusił do kapitulacji bramkarzy drużyn przeciwnych, co jednocześnie daje mu prowadzenie w wyścigu po koronę króla strzelców.  Jak skuteczny jest Ljuboja, przekonał się już o tym na własnej skórze  Dariusz Trela w rundzie jesiennej tego sezonu.

Wladimer Dwaliszwili jesienią grał jeszcze w Polonii Warszawa, dla którego to klubu  zdobył 7 goli. W przerwie zimowej przeszedł na Łazienkowską. Po raz pierwszy w barwach Legii  trafił w 19. kolejce w meczu przeciwko Jagiellonii. Gruzin z meczu na mecz czuje się coraz lepiej. W ostatnich spotkaniach nie tylko ligowych, ale i pucharowych strzelał bramki regularnie. Na ten moment żadna obrona w polskiej lidze nie ma skutecznej recepty jak zatrzymać tego napastnika.

Marek Saganowski, były reprezentant Polski, po ośmiu latach gry, głównie w zagranicznych klubach,  wrócił w tym sezonie do Legii. „Sagan” jesienią zdążył zagrać tylko w meczach eliminacyjnych do Pucharu Europy, kilku spotkaniach Pucharu Polski i sześciu  meczach ligowych. Potem wykryto u niego wadę serca i musiał na resztą pierwszej części sezonu przestać nawet trenować. Do gry wrócił wiosną. Mimo to  we wszystkich rozgrywkach obecnego sezonu  nastrzelał już 14 goli.

Wymieniona trójka to typowi napastnicy, choć każdy z nich prezentuje inne walory. Ljuboja potrafi zgubić obrońców w polu karnym, choć wszyscy wiedzą, że nie wolno go zostawiać nawet na chwilę bez opieki. Wystarczy mu odrobina wolnego miejsca by celnie strzelić, ale niekoniecznie Nawet gdy jest przy nim zawodnik drużyny przeciwnej Serb też potrafi zdobyć gola.

Dwaliszwili to typowy walczak, silny zawodnik. Każde jego  wejście w szesnastkę pachnie golem, albo bezpośrednim, albo podyktowaniem rzutu karnego, jak to miało miejsce w ostatnich meczach.  Gruzin bez wątpienia przetestuje siłę i szybkość gliwickich obrońców.

Silne strony Saganowskiego to  gra głową i przebojowość. To taki Braveheart polskiej piłki. Na boisku zawsze daje z siebie wszystko i nawet jak nie zdobywa goli, to jego ambitna gra powoduje, że obrońcy poświęcają mu więcej uwagi, co pozwala innym napastnikom mieć więcej swobody.

Jakub Kosecki,  nie gra na pozycji napastnika, ale i tak strzela sporo  ramek. Jego atut to szybkość i technika. Potrafi na pełnym biegu wygrać pojedynek jeden na jeden, zgubić na kilkunastu metrach rywala, wbiec w pole karne i skutecznie wykończyć akcje. Młody

Młody „Kosa” jednak naderwał mięsień dwugłowy uda i z Piastem nie zagra.

W tej sytuacji trenerzy Piasta muszą znaleźć odpowiedź, jak zneutralizować zabójczych wręcz napastników Legii. Ograniczenie się do obrony może nic nie dać. Defensorzy Piasta nie ustrzegą się błędów, jeśli będą musieli cały czas odpierać napór Legii. Wniosek nasuwa się więc taki, że najlepszą obroną będzie atak.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze