Na meczu z Lechem zjawiło się 8 tys. ludzi. Na pojedynek z Legią być może przyjdzie jeszcze więcej. Nie zmienia to jednak faktu, że w coraz bardziej powszechnej opinii, nie tylko kibiców, obiekt na którym gra Piast przypomina bardziej miejsce, gdzie przetrzymuje się ludzi, który coś nabroili, niż jest lokalną świątynią futbolu. Problem, który wcześniej sygnalizowaliśmy na piast.gliwice.pl o barierach i ograniczeniach zniechęcając fanów do przychodzenia na obiekt w trakcie rozgrywania spotkań, rozwija w najnowszym wydaniu redakcja Nowin Gliwickich. Zachęcamy do nabycia najnowszego numeru tygodnia i zapoznania się z tym artykułem.
Zaloguj się
Zaloguj się, aby skomentować
0 Komentarze
Najstarsze





















