Kawał dobrej roboty

W minioną sobotę zespół GAF Jasna Gliwice wywalczył awans do futsalowej ekstraklasy o czym już informowaliśmy.  Już dziś nie wielu kibiców tej odmiany futbolu pamięta, że polska piłka halowa urodziła się w grodzie nad Kłodnicą  Dokładnie w 1983 roku w naszym mieście, pod szyldem  Klubu Sympatyków Piłkarstwa Gliwickiego rozegrano pierwszy turniej w  tzw. minipiłce halowej. Pierwszym mistrzem Polski,  ale na otwartym boisku o zmniejszonych rozmiarach został  Zawisza Gliwice  (pięć razy w w latach 1985-1989 i po raz szósty w 1999 roku). 

Natomiast zdobywcami tytułu Halowego Mistrza Polski były: 22 Findera – 1984, Dallas-Texas – 1994, PA NOVA – 1998, Elkom – 2000. Ponadto PA NOVA czterokrotnie stawała na najwyższym podium Polskiej Ligi Halowej. Do tych wspaniałych tradycji chce nawiązać Gaf Jasna Gliwice o czym przekonuje Roman Sowiński, obecny prezes GAF, a kiedyś ojciec sukcesów P.A. Nowa. – Gliwicom należy się futsalowa ekstraklasa. W tym mieście jest bowiem duży potencjał do tego, by w tej odmianie futbolu odnosić sukcesy. Bardzo się cieszę, że przy wsparciu Urzędu Miasta i naszego głównego sponsora, i tych pozostałych, cel jaki sobie założyliśmy, tak szybko zrealizowaliśmy  – tak na gorąco powrót do futsalowej elity komentował Roman Sowiński.

To, że w przyszłym sezonie do Gliwic będą przyjeżdżać najlepsze polskie zespoły w tej dyscyplinie przypadkiem jednak nie jest  – Byliśmy faworytem, przez co od samego początku skazywano nas na awans. Myślę, że wszyscy wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Zawodnicy, trener Tomasz Czok, ja dołożyłem swoją cegiełkę i jest wynik – mówi Rafał Barszcz, obecny trener GAF.

Barszcz to jest przypadkowa osoba na tym miejscu. Szkoleniowiec ten  prowadził Clearexu Chorzów w Ekstraklasie Futsalu, wcześniej w tym klubie szkolił młodzież –drużyn U-20, które wywalczyły mistrzostwo Polski i brązowy medal MMP U-20. Ma więc duże doświadczenie w prowadzeniu futsalowych zespołów. Jego zdaniem sukces GAF był możliwy, bo?  – Bardzo dobra organizacja klubu. Jak ten warunek jest spełniony, to zawodnicy mogą  skupiać  się tylko na treningach i grze – stwierdza Barszcz.

– Jak organizować futsalowy klub to wiemy, postawiliśmy na zawodników z Gliwic. Większość z nich jest  z nami od II ligi. Mogli grać  w Ekstraklasie, ale zdecydowali się wziąć udział w tym przedsięwzięciu, które nazywa się GAF Jasna Gliwice – uzupełnia Roman Sowiński.

Prezes GAF zdradza też plan na najbliższe lata  –   Z początkiem października przy ul Jasnej  zostanie oddana do użytku nowa hala sportowa. Chcemy, aby tam odbył się inauguracyjny mecz w Ekstraklasie i następne też oczywiście. Przez dwa, trzy lata będziemy dążyć do ustabilizowania  naszej pozycji na tym poziomie, a potem dopiero spróbować nawiązać do tych lat, gdy P.A. Nowa seryjnie zdobywała Mistrzostwo Polski. Jest to możliwe, bo mamy jak powiedziałem stabilizację finasnową i bardzo perspektywiczny zespół, bo najstarszy zawodnik ma 24 lata – mówi Sowiński

Ważne też jest i godne podkreślenia, że drużynę GAF tworzą gliwiczanie, ale czy w takim składzie drużyna ta poradzi sobie w najwyższej w Ekstraklasie?   – Nie ma co ukrywać, że na początku możemy płacić frycowe, ale mamy w kadrze sporo młodych, zdolnych chłopków. Myślę też, że w Ekstraklasie pojawią się nowe nazwiska. Potrzebne są wzmocnienia, dwóch, może trzech zawodników – analizuje  Rafał Barszcz.

Na meczu półfinałowym hala sportowa przy ul Sikorskiego w Sośnicy zapełniała się do ostatniego, udostępnionego miejsca.  Na tej podstawie można sądzić, że zapotrzebowanie  na piłkę halową w Gliwicach jest duże. Po przeniesieniu rozgrywek do nowoczesnej hali, z bardzo korzystnym dostępem do niej, zainteresowanie może jeszcze wzrosnąć. Uzbrajamy się wieć w cierpliwość, czekając na te pierwsze mecze.

Rozmawiał: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze