Dariusz Trela w meczu z Jagiellonia Białystok przed czasem i nie z własnej czy trenera woli musiał opuścić plac gry. Bramkarz Piasta w 64 minucie bowiem zobaczył czerwoną kartkę. – To była akcja ratunkowa, nie było tam złośliwości, czy celowego ataku na nogi. Trela po prostu nie trafił w piłkę, więc najprawdopodobniej dostanie za to karę jednego meczu – analizuje Janusz Bodzioch, były manager Piasta.
– Podstawą takiego sklasyfikowania czerwonej kartki jest jednak jednoznaczny zapis w sprawozdaniu sędziego – dodaje Bodzioch. Odpowiednia Komisja decyzje podejmie najprawdopodobniej w czwartek, ale w przypadku Treli spieszyć się nie musi. Jeden mecz gliwicki bramkarz z pewnością będzie pauzować.






















Uff. Bałam się, że ktoś o tym zapomni, przez co ponieślibyśmy duże konsekwencje.