Pavol Cicman jesienią stracił miejsce w składzie na rzecz Mateja Izvolta. Długo nie dostawał szansy gry od pierwszej minuty, ale też i nie było podstaw, bo Izvolt spisywał się dobrze. Kontuzja rodaka sprawiła jednak, że „Cicu” dostał kolejną szansę i wygląda na to, że ją wykorzystuje. Po meczu z Jagiellonią Słowak zbierał bardzo pochlebne recenzje. Nie brak było nawet opinii, że to najlepszy występ w barwach Piasta
– Grało mi się fajnie, ale nie powiedziałbym, że to był jeden z moich najlepszych meczy rozegranych w Piaście – komentuje Pavol .
Pojedynek ten miał różne fazy. Na początku nic się nie działo, ale z upływem minut rosły emocje. Losy tego starcia ważyły się praktycznie do ostatniego gwizdka sędziego. Skończyło się podziałem punktów z którego nie cieszyli się gliwiczanie, dlaczego? – Zaczęliśmy dobrze, bo pierwsi strzeliliśmy gola. Potem staraliśmy nie stracić bramki, ale to już nam się nie udało. W drugiej połowie też nie układało się to dobrze. Czerwona kartka dla Darka zmusiła nas do zmiany taktyki. Wydawało się, że już nic nie ugramy, Tymczasem na koniec mamy jeszcze karnego, którego nie strzelamy. W tej sytuacji chyba ten remis należy traktować jak porażkę – wyjaśnia Cicman.
W sobotę słabszy dzień miał Tomasz Podgórski. Do celu nie dochodziły też długie podania kierowane do Docekala. W tej sytuacji Piast zagrażał Jagiellonii praktycznie tylko po akcjach przeprowadzonych prawą stroną. – Jak się dochodzi do takich sytuacji to fajnie, jak się uda dograć to jeszcze lepiej, ale najważniejsze, aby to przekładało się na gole i wygrane. Dziś udało się to tylko połowicznie – dzieli się wrażeniami prawoskrzydłowy Piasta.
Gol dla gospodarzy padł po akcji przeprowadzonej prawą stroną przez Cicmana – Artis dobrze mi się pokazał, złamałem więc piłkę do środka. Dobrze się też zachowali Ruben z Tomasem, którzy ściągnęli obrońców Jagiellonii na pierwszy słupek. Dzięki temu Artis miał trochę miejsca, by dobrze uderzyć – opisuje jak wyglądała ta akcja z perspektywy boiska Słowak
Opracowanie: Grzegorz Muzia






















7′ : setka Docekala
10′ : slupek Cicmana
faktycznie „Na początku nic się nie działo” …
Cycu byłeś najlepszy w Piaście. Kiedy łapiesz formę fizyczną, jesteś nie do zatrzymania na skrzydle. Powinniśmy mieć takie skrzydła z obu stron,
Jak dla mnie mecz był opier… Ciekawe na ile sie chłopaki umówili z bukmacherami 😉 Kto był ten wie. Karny Robaka także jakby celowo.