Podglądacz Hajto

Tomasz Hajto to bardzo ambitny trener. Szkoleniowiec Jagiellonii pokonał aż 500 km, by na żywo zobaczyć mecz Piasta, gdy ten wygrywał z Lechią, choć mógł  zobaczyć ten pojedynek w jednej z telewizyjnych stacj – Z trybun stadionu na pewno więcej widać niż w telewizji, dlatego wybrałem się do Gliwic wyjaśnia Hajto.  Trener białostoczan po tym co zobaczył, uważa, że  Piast nie zasłużył na wygraną.

 

–  Piast zaprezentował się inaczej niż jesienią. Grają długą piłkę, szukając wysokiego napastnika. Mieli mnóstwo szczęścia, bo Lechia stworzyła sobie o wiele lepsze sytuacje. Żadnej z nich jednak nie wykorzystała – tłumaczy Hajto, który zgadza się z trenerem gdańszczan, zarzucającemu Piastowi „toporną piłkę”. – Grając w ten sposób można wygrać jeden, dwa mecze, jednak na dłuższą metę nie zda to egzaminu – zaznacza Hajto.

W sobotę przekonamy się o tym, czy styl gry na toporną piłkę ponownie okaże się skuteczny. Znając jednak Marcina Brosza, to pewnie coć wykombinuje, by zaskoczyć zespół prowadzony przez byłego kapitana reprezentacji  kraju

Opracowanie własne/Kurier Poranny

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
GKSOldFan

Hajto, handlarzu fajkami- gra się o punkty zdobywając gole, czy na niewykorzystane sytuacje?

Grażyna

P.Hajto pokazał co potrafi mieszkając w Gliwicach i robiąc niektórym niezłe kłopoty.Cóż może trzeba spojrzeć na na PIAST z innej strony. My wygrywamy w ekstremalnych warunkach a za oknem pada śnieg 🙂 poza tym mamy świetny zespół.

Do GKSOLdFan

„Hajto,handlarzu fajkami” kolego powyżej a co powiesz na to Piast Gliwice kupował mecze za co decyzją PZPN został ukarany ujemnymi punktami a takie tuzy jak trener,zawodnicy,prezes menago we Wrocławiu dobrowolnie poddali się karze?????

Kibic

Do GKSoldFan nie wiem co ty napisałeś ale nic nie trzyma się tu sensu. A co zdania Tomka,że nie zasłużyliśmy na zwycięstwo z Lechią to nie wiem co on widział za mecz bo statystycznie Lechia miała o mniej strzałów na bramkę od Piasta. A skoro mniej to jak Piast może grac toporna piłkę. Przecież was ta toporna piłka zmiecie z boiska.

Piastunka

Ja też się wtrącę w dyskusję. Czysto, logicznie – na zwycięstwo ZASŁUGUJE ten, kto strzeli więcej goli. Bo wygrywa drużyna strzelająca więcej goli, a nie ta, która stworzy sobie 30 sytuacji. Więc Hajto, ani Kaczmarek nie mogą mieć żalu (dot. szczególnie Kaczmarka), bo to MY strzeliliśmy jedyne gole w tym meczu.

kibic

hajto! nie lubisz Gliwic, ale zapraszamy na tarnogórska na automaty