W związku z wprowadzeniem Centralnej Ligi Juniorów od sezonu 2013/2014 przestaną funkcjonować rozgrywki Młodej Ekstraklasy. Podjęta na bazie konsultacji z klubami Ekstraklasy decyzja kończy sześcioletnią historię tych szkoleniowych rozgrywek. Dyskusja na temat przyszłości Młodej Ekstraklasy była bezpośrednio związana z projektem Centralnej Ligi Juniorów, która ma zastąpić te rozgrywki.
Młoda Ekstraklasa przez kilka lat stanowiła dobre wypełnienie luki w systemie rozgrywek młodzieżowych – mówi Bogusław Biszof, prezes zarządu Ekstraklasy SA. – Rozgrywki te w całej swojej historii nie miały alternatywy. W ostatnich miesiącach ta sytuacja uległa zmianie. Jako przedstawiciele Ekstraklasy w zarządzie PZPN uczestniczyliśmy w pracach nad zmianami w rozgrywkach juniorskich, a w ostatnich dniach wyraziliśmy poparcie dla projektu Centralnej Ligi Juniorów – wyjaśnia Bogusław Biszof.
– Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie kluby podchodzą hurraoptymistycznie do zakończenia funkcjonowania Młodej Ekstraklasy. Ta decyzja zyskała jednak poparcie większości. Wspólnie uznaliśmy, że projekt CLJ powinien dać lepszą możliwość objęcia centralnym szkoleniem większej grupy zawodników i ułatwić start zawodowemu piłkarzowi. Po roku funkcjonowania nowego systemu, czyli na koniec sezonu 2013/2014, będzie okazja do oceny efektów i ewentualnie rozszerzenia rozgrywek o inne roczniki – dodaje Bogusław Biszof.
W najbliższym czasie Ekstraklasa SA podejmie rozmowy z PZPN w sprawie dopuszczenia do gry zespołów rezerw zainteresowanych Klubów Ekstraklasy w najwyższej możliwie klasie rozgrywkowej.
Zdaniem zawodników Piasta, przynajmniej tych, co już wiek juniorski mają za sobą rezerwy były bardziej rozwojowe. – Z całą pewnością gra w rezerwach była korzystniejsza, jeżeli chodzi o zdobycie doświadczenia. Grało się tam przecież o jakąś konkretną stawkę, premie – mówi Dariusz Trela, bramkarz Piasta Gliwice.
W podobnym tonie wypowiada się Paweł Oleksy. – Drużyna rezerw jest lepszym rozwiązaniem. Przed występami w Młodej Ekstraklasie występowaliśmy w 3. lidze dolnośląsko-lubuskiej. To tam tak naprawdę okrzepliśmy. Ja też zdecydowanie lepiej czułem się w 3. lidze grając z seniorami i to mi dużo więcej dało. Dla młodych piłkarzy zdecydowanie bardziej korzystne jest granie nawet w niższej lidze, ale z seniorami. Nagłe zderzenie z piłką seniorską dla młodego zawodnika może być nieprzyjemne – uważa obrońca Piastunek.
Tak uważają zawodnicy, ale warto zauważyć, że rozgrywki w Młodej Ekstraklasie były obwarowane dość surowymi wymaganiami. Dzięki temu kluby zmuszone były do tworzenia przynajmniej namiastki profesjonalizmu w tych zespołach. Inaczej ma się sytuacja w rezerwach. Trudno mówić o rozwoju zawodnika, gdy gra w klasie okręgowej, gdzie za wyjątkiem drugich drużyn klubów z wyższych lig, grają amatorzy. Można sobie przypomnieć zwycięstwa rezerw Piasta różnicą nawet kilkunastu bramek. Przy takim poziomie nie wiele można się nauczyć. Najprostszym rozwiązaniem jest awans co najmniej do III ligi, ale to rodzi dość znaczne koszty, przed którymi kluby z pewnością będą się bronić. Obecnie w Ekstraklasie gra już sporo zawodników, którzy wybili się w popularnie zwanej MESIE. Wprawdzie kluby poparły decyzje o likwidacji tego poziomu rozgrywek, ale prawdopodobnie kierowały się dość sporymi kosztami utrzymania tych drużyn, a nie korzyściami wynikającymi z wprowadzania wychowanków. Taniej i łatwiej jest sprowadzić zawodnika z zagranicy z kartą na ręku, niż wypromować własnego wychowanka. Decyzja wiec o likwidacji MESY jest co najmniej dyskusyjna.
Źródło własne/wp.pl/ekstraklasa.net





















