Pogoń – Piast, rywale o meczu

Gospodarze  mocno liczyli, że pierwszy tej piłkarskiej wiosny mecz rozgrywany w Szczecinie zakończy się ich sukcesem, czyli zdobyciem trzech punktów. Nikt nawet nie zakładał remisu. Plany Portowcom pokrzyżował przede wszystkim Tomas Docekal, autor dwóch goli. Mogą  jednak kibice Pogoni mieć uzasadnione pretensje do Ediego Andradiny. Brazylijczyk zbyt pewnie podszedł do rzutu karnego, do czego zresztą przyznał się pechowy wykonawca jedenastki.

 

 

Edi Andradina
Chyba byłem zbyt pewny przy tym strzale. Bramkarz Piasta poszedł na moją prawą  stronę. Zrobiło się dużo miejsca i wydawało mi się, że bez problemu umieszczę piłkę w bramce. Byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu. Może nie jest to dobre tłumaczenie, ale myślę, że pogoda miała też wpływ na ten wynik. Wygrał zespół, który lepiej radził sobie w tych warunkach.

Adrian Budka
Wiosna nie zaczęła się dla nas zbyt pozytywnie. W trzech meczach zdobyliśmy tylko jeden punkt.  Nie powiem, że pogoda nie przeszkadzała, bo bym skłamał. Takie warunki miały jednak obie drużyny. Dobrze zaczęliśmy drugą połowę, kiedy zepchnęliśmy  gości do defensywy. Szkoda, że „Edziu” przestrzelił tego karnego. Wiadomo, że zdarza się to najlepszym. Gdybyśmy strzelili to jestem przekonany, że wygralibyśmy ten mecz – stwierdził Budka. Piast nie zaskoczył nas niczym. Oni grali prostą piłkę, stworzyli trzy sytuacje i strzelili dwie bramki. Musimy pokazać, że stać nas na dobre mecze i potrafimy stwarzać sytuacje i strzelać gole.

Przemysław Pietruszka
Było trochę za mało strzałów, choć w takich warunkach trudno o celne uderzenia. Mieliśmy jednak zagrać inaczej, a w pierwszej połowie graliśmy typową wybijankę. Piast strzelił gola i miał z górki, bo mógł grać swoje, czyli z kontry. Dobrze to nie wygląda, ale przed nami sporo spotkań.

 

Cyt. za: pogonszczecin.pl/szczecin.sport.pl/Canal+
fot. PAP/Marcin Bieleck/Ekstraklasa.net

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze