Debiutant Osyra

Z trzech zawodników, którzy w przerwie zimowej zasilili Piasta dwóch już zadebiutowało w niebiesko-czerwonych barwach. W meczu z Górnikiem Zabrze po raz pierwszy w gliwickim klubie wystąpił   Bartosz Szeliga. Wypożyczony z Sandecji Nowy Sącz skrzydłowy zagrał przez pełne 90 minut. W spotkaniu z Zagłębie Lubin natomiast, trenerzy dali szansę pokazania się Kornelowi Osyrze. Były gracz właśnie Zagłębia wybiegł na murawę w 80 minucie. Swojego debiutu jednak mile nie będzie wspominał.

– Zadowolony raczej nie jestem. Wszedłem na ostatnie 10 minut i w tym czasie straciliśmy bramkę, która kosztowała nas stratę dwóch punktów. Trudno po takim meczu czuć satysfakcję – dzieli się wrażeniami z debiutu Osyra.

W pierwszej połowie Osyra przyglądał się poczynaniom kolegów z ławki rezerwowej. Z tej perspektywy, zdaniem zawodnika pojedynek miał  wyrównany charakter – Mecz  dość zacięty. W pierwszej połowie Zagłębie miało może więcej sytuacji, ale generalnie nie odstawaliśmy od nich.  W każdym razie był to lepszy mecz w naszym wykonaniu niż ten z pierwszej kolejki, kiedy graliśmy z Górnikiem – zauważa piłkarz.

Ten urodzony w Brzegu Dolnym 20-latek otarł się już o Ekstraklasę. W sezonie 2011/12 był w kadrze pierwszego zespołu Zagłębia Lubin, ale występował tylko w drużynie MESY. Zagrał w 20 meczach, strzelając cztery gole. Na pytanie czy liczy na to, że w Szczecinie wyjdzie na boisko, odpowiada – Zawsze jest szansa. Po cichu każdy liczy na to, że zagra. Jak wiadomo jednak, to jednak  zależy  głównie od trenera. Przed nami tydzień ciężkiej pracy. Na razie się na  tym  trzeba skupić – mówi obrońca.

Kornel Osyra został przez Piasta pozyskany już pół roku temu, ale nie miał okazji zintegrować się z drużyną, bo jesienią był wypożyczony do Gryfa Wejherowo. W Gliwicach zdążył się już zaaklimatyzować. – Jak już trenowałem z Piastem  latem, to miałem okazje poznać chłopaków. Z kilkoma utrzymywałem stały kontakt. Razem grałem też z Pawłem Oleksym jeszcze w Zagłębiu. Tak, że nie czuje się tu obco – uśmiecha się piłkarz.   `

Mimo młodego wieku, Kornel Osyra już po raz trzeci zmienia miasto w którym przyjdzie mu mieszkać przez pewien czas. Jak spędza wolny czas i jak mu się podobają Gliwice – Na zwiedzanie czasu jeszcze nie było, ale z tego co widziałem, to Gliwice robią wrażenie  fajnego  miasta. Większość mojego pobytu w Piaście na razie spędziłem na obozach zgrupowaniach i treningach. Będę mógł cos więcej powiedzieć o tym dopiero za parę miesięcy – kończy zawodnik

Rozmawiał Marcin Gleń

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze