Druga wizyta w Ekstraklasie na stadionie Górnika zakończyła drugą porażką, dokładnie w takim samym wymiarze jak miało to miejsce w 2008 roku, czyli 0:1. W tamtym meczu gliwiczanie byli równorzędnym partnerem dla Górnika. W poniedziałek osłabiony brakiem kilku kluczowych gracz Piast tylko momentami nawiązywał walkę z gospodarzami. Gdyby nie wybronione sytuacje sam na sam przez Dariusza Trelę i szczęście, gdy piłka po strzale Kwieka zatrzymała się na słupku, a nie wpadła do bramki niebiesko-czerwoni wracaliby do domu z bagażem kilku goli. Zobacz bramkę Zahorskiego i parady Treli (TUTAJ)
Zaloguj się
Zaloguj się, aby skomentować
0 Komentarze
Najstarsze





















