Ostatni dzień roku to okazja, aby przypomnieć sobie co takiego znaczącego wydarzyło się w ostatnich 12. miesiącach w gliwickim sporcie. Jeśli chodzi o tytuły mistrzowski i medale, to tradycyjnie dominował Piast Gliwice. Najwięcej trofeów wywalczyli szermierze. Wielkim wydarzeniem był też powrót piłkarzy do Ekstraklasy. Koniecznie jednak trzeba przypomnieć sukcesy bokserek z UKS Carbo Gliwice.
Szermierze
Tradycyjnie już w nowy, 2012 rok z wielkim przytupem weszli szpadziści. Na początku lutego szermierze gliwickiego Piasta – Jagoda Zagała i Sebastian Majgier na odbywających się w Szczecinie indywidualnych mistrzostwach kraju wywalczyli złote medale! Tytuł Mistrza Polski zobowiązuje, ale jeszcze większy sukces Sebastian Majgier odniósł dwa miesiące później w stolicy Rosji – Moskwie. Podopieczny Mikołaja Paca Pomarnackiego, na odbywających się tam Mistrzostwach Świata stanął na drugim stopniu podium. Wicemistrzostwo globu to oczywiście życiowy sukces tego 17-latniego gliwiczanina.
W maju odbył się 46. Turniej o Stalową Klingę Hutnika i Memoriał Antoniego Franza. Z dobrej strony pokazał się na nim Ruben Limardo. Szpadzista Piasta zapowiedział wtedy, że za kilka miesięcy zdobędzie olimpijski medal i tak też się stało. Zanim jednak broniący barw gliwickiego klubu Wenezuelczyk ucieszy swoich kibiców i trenerów, Jagoda Zagała wywalczyła brązowy medal w Mistrzostwach Polski Seniorek. Zagała liczy sobie ledwie 17 lat i na co dzień rywalizuje w kategoriach młodzieżowych. Tym bardziej więc ten wynik godny jest podkreślenia.
1. sierpnia 2012 roku to dzień wielkiego tryumfu gliwickiej szermierki. Ruben Limardo, szpadzista, który sztuki władania tym rodzajem broni uczył się pod okiem fechmistrzów Piasta, na odbywających się letnich igrzyskach w Londynie zdobył złoty, olimpijski medal. Jest to drugie, olimpijskie złoto w historii Piasta.
W drugiej części roku, Maciej Chudzikiewicz, fechmistrz obchodził 50 lat działalności w Piaście Gliwice. Za zasługi dla gliwickiego i polskiego sportu został wyróżniony przez prezydenta Rzeczpospolitej Polski Krzyżem Kawalerskim.
Licznych sukcesów szczególnie w wykonaniu młodzieży odnoszonych w zawodach Pucharu Polski czy Mistrzostwach Śląska nie sposób wymienić.
Lekkoatletyka
Rok 2012 był jednym z najtrudniejszych w ostatnim okresie dla sekcji lekkoatletycznej Piasta Gliwice. Sekcja ta od czasu zburzenia starego Okrzei nie ma bowiem dostępu do urządzeń lekkoatletycznych z prawdziwego zdarzenia. Mimo to gliwiccy reprezentanci Królowej Sportu osiągnęli dobre wyniki. Ogółem w 2012 r. w Mistrzostwach Polski, Mistrzostwach Międzywojewódzkich i Mistrzostwach Śląska, zawodnicy Piasta zdobyli 46 medali (16 złotych, 16 srebrnych i 14 brązowych).
W ostatni weekend stycznia 2012 roku w ośrodku przygotowań olimpijskich w Spale odbyły się Mistrzostwa Polski Juniorów i Juniorów młodszych w lekkiej atletyce. Życiowy sukces odniosła na nich Ania Bednorz (rocznik 1995), która wywalczyła, a w zasadzie wyskakała srebrny medal w trójskoku. Podopieczna Józefa Ramusa zaliczyła odległość 11,75 metra.
W kolejnych miesiącach regularnie na podium Mistrzostw Śląska stawali: Bartłomiej Copik, Damian Hałgas, Aleksander Szten, Marcin Jankowski, Nataniel Swat. Ten ostatni odniósł największy sukces dla sekcji w miniony roku. 17 latek – wybiegał tytuł Mistrza Polski Juniorów w biegach górskich. Trenerem Nataniela jest Adam Śniegórski.
Co roku, od 37. lat na przełomie września i października w Gliwicach odbywa się Memoriał poświęcony pamięci wybitnego trenera lekkiej atletyki i nauczyciela, Zenona Sęka. Udział w nim bierze kilkuset dziewcząt i chłopców z gliwickich szkół. Na tych zawodach wyławiane są lekkoatletyczne talenty. Działaczom sekcji LA trzeba przyznać specjalny puchar i złoty medal, że udaje im się tą imprezę wciąż organizować, mimo braku lekkoatletycznego stadion
Piłka nożna
Niezmiennie od lat w Gliwicach największą popularnością cieszy się piłka nożna. Wciąż tysiące gliwiczan co tydzień przychodzi na stadion lub zasiada przed telewizorami, by kibicować popularnym Piastunkom, a miniony rok dla nich był bardzo udany. Po oddaniu do użytku nowego stadionu niebiesko-czerwoni pod wodzą Marcina Brosza pewnie awansowali z pierwszego miejsca do Ekstraklasy.
Gliwiczanie nie są absolutnym beniaminkiem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Niebiesko-czerwoni grali już na tym poziomie w latach 2008/10. Zebrane doświadczenie pozwoliło naszej drużynie uniknąć błędów typowych dla nowicjuszy. Dzięki temu Piast na półmetku rozgrywek ma na koncie 22 punkty i zajmuje 7 miejsce w tabeli.
Jedenastka z Okrzei jesienią grała ładną dla oka piłkę, strzelając dużo goli. Wyróżniającymi postaciami zespołu byli Ruben Jurado, Wojciech Kędziora, Tomasz Podgórski, Mariusz Zganiacz i Dariusz Trela. Ten ostatni może preferować nawet do miana odkrycia roku.
Boks
Drugą siłą w gliwickim sporcie bez wątpienia stały się bokserki UKS Carbo Gliwice. W maju, Magdalena Stelmach-Wichrowska na odbywających się mistrzostwach Świata w chińskim Qinhuangdao wywalczyła srebrny medal! W finale zawodniczka z Gliwic uległa Pak Kyong Ok (Korea Północna) ledwie 5:10. To największy sukces w historii gliwickiego boksu zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn, a również największe osiągnięcie w historii śląskiego boksu kobiet. Z dobrej strony na tych zawodach zaprezentował się tez Lidia Fidura, która dotarł do 1/8 finału.
Pod koniec roku na Mistrzostwach Polski w boksie, które odbyły się w Grudziądzu, zawodniczki Carbo wywalczyły aż cztery złote medale. Trzy w indywidualnie i jeden drużynowy.
Futsal
Godnym odnotowania wydarzeniem był też awans do I ligi drużyny futsalowej GAF Jasna Gliwice. Zespół ten po rundzie jesiennej zajmuje pierwsze miejsce w tabeli i jest na najlepszej drodze, by wejść do futsalowej Ekstraklasy.
Stabilna sytuacja jest w drużynach siatkarskich AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. Panie grają w II lidze, panowie o klasę niżej. Podobnie jest u koszykarzy z GTK Gliwice. Działaczom tej sekcji udało się nawet ściągnąć do Gliwic kilka bylyhc gwiazd polskiego basketu.
Nie wszędzie jest tak dobrze
Nie we wszystkich klubach czy sekcjach jest tak różowo jak zostało wyżej opisane. Najsmutniej jest przede wszystkim w pozostałych klubach piłkarskich, które ledwie wiążą koniec z końcem. Sośnica Gliwice, klub w którym kiedyś zaczynał grać w piłkę Włodzimierz Lubański, gdzie wychował się Wojciech Kędziora gra w „B” klasie bez perspektyw na lepsze jutro.
Dramatyczna sytuacja jest też w Carbo Gliwic. Przypomnijmy, że całkiem niedawno Górnicy pukali do bram zaplecza ekstraklasy. W najniższej klasie gra Kłodnica Gliwice i KS Bojków. W Łabędach pogodzono się już, że liga okręgowa to na razie kres możliwości, a szczytem marzeń jest boisko, gdzie mogłaby trenować młodzież.
W Nowy Rok pewnie wejdziemy z nadzieją, że tam, gdzie jest dobrze dalej tak będzie, a tam gdzie jest źle – poprawi się. I rego wszystkim sportowcom, działaczom i kibicom życzy redakcja Piast.Gliwice.Pl
Opracowanie: Grzegorz Muzia





















