Piast po rundzie jesiennej ma na koncie 22 punkty, co daje mu bezpieczne, 7. miejsce w tabeli. O finanse przy Okrzei też nie muszą się martwić. Prezydent Gliwic zapowiedział, że dalej będzie finansował klub. Mimo medialnych spekulacji nie ma też ofert z innych klubów dla wyróżniających się zawodników Piasta. Wszystko więc wskazuje na to, że zima w obozie niebiesko-czerwonych będzie najspokojniejsza od lat – przewiduje Dziennik „Sport”.
Owszem, dopiero co doszło do zmiany na fotelu prezesa, a więc wydarzenia dla klubu kluczowego, ale skoro Józefa Drabickiego zastąpił dotychczasowy wiceprezes, Jarosław Kołodziejczyk (co więcej, przymierzany do tej roli już od dłuższego czasu), to o rewolucji trudno mówić. Zresztą, podobnie jak w szatni…
Dzielenie ról
Tam pewien zamęt mógłby wprowadzić wyjazd Marcina Brosza i Dariusza Dudka na tygodniowy staż do Realu Madryt, ale – jak przekonuje trener beniaminka – takiej obawy nie ma. – Z dwóch powodów. Po pierwsze, celowo staraliśmy się zorganizować wyjazd w trakcie tej pierwszej fazy przygotowań, kiedy głównym elementem są badania zawodników. Po drugie, w tym trenerskim gronie pracujemy już na tyle długo, że wystarczy tylko odpowiednio podzielić role – wskazuje. Pod jego nieobecność sprawy w swoje ręce weźmie więc duet Bogdan Wilk – Marek Matuszek…
Zgoda na powrót
To właściwe szlifowanie formy na drugą część sezonu ruszy zaś od pierwszego okresu przygotowawczego, podczas którego Marcin Brosz i Dudek będą już z zespołem. A razem z nimi pewnie paru testowanych graczy. Inna sprawa, że jeśli Piast Gliwice tej zimy w ogóle będzie na rynku aktywny bardziej niż „średnia krajowa”, to raczej pod jej koniec. Zwłaszcza że i bez negocjowania transferów nowych zawodników przy Okrzei szykuje się solidne wzmocnienie. Mowa o Wojciechu Lisowskim, wypożyczonym z Legii Warszawa prawym obrońcy, który – po tym, jak wykryto u niego problemy z sercem – jesień spisał na straty. Teraz wraca… – Wojtek Lisowski otrzymał już na to zgodę lekarzy, choć chcemy jeszcze przeprowadzić dodatkowe badania, by mieć stuprocentową pewność – zaznacza Marcin Brosz.
Liczy się papier
Taką stuprocentową pewność szkoleniowiec Piasta Gliwice chciałby też mieć w kwestii przyszłości swoich najlepszych zawodników, ale o to akurat trudniej. Ostatnio co prawda Wojciech Kędziora i Tomasz Podgórski zgodnie podkreślili na łamach Sportu, że odejść z Piasta Gliwice byłoby im trudno, ale już na przykład Dariusza Trelę łączy się z przeprowadzką do Zagłębia Lubin. – Do klubu nie wpłynęła żadna oferta, więc sprawa transferu Darka to tylko spekulacje, a tymi nie warto się zajmować. Liczy się tylko to, co „na papierze”, czyli fakt, że nasi zawodnicy mają kontrakty ważne co najmniej do czerwca. To z kolei oznacza, że zimą możemy działać spokojnie, a nie na wariackich papierach – dodaje trener Piasta Gliwice.
źródło: „Sport”





















