W poniedziałek do Gliwic zawita Polonia Warszawa. Od tego sezonu trenerem Czarnych Koszul jest Piotr Stokowiec. Trener ten wcześniej w Ekstraklasie pracował tylko jako asystent, choć doświadczenia nabierał przy takich szkoleniowcach, jak Jose Bakero, Paweł Janas czy Jacek Zieliński. Stokowiec przygotowując zespół do rozgrywek wielkiego wyboru w kadrze nie miał. Wybrał jedenastkę, która z małymi zmianami w składzie w 13 meczach zdobyła 24 punkty, co daje jej na razie trzecie miejsce w tabeli. W ostatnich kolejkach Polonia nie gra już jednak tak błyskotliwie. Mówi się, że u młodych piłkarzy zgasł błysk, zwłaszcza u tych, do dostali niedawno powołanie do reprezentacji. Część winny zrzucana jest na trenera, który tej sytuacji nie dostrzega i cały czas gra niemal tą samą jedenastką.
Zmian w składzie jest niewiele, a jeśli się pojawiają, to wtedy, kiedy jakiś piłkarz wyleczył kontuzję. Szkoleniowiec odpiera jednak zarzuty – Nie uważam, że spisujemy się dramatycznie słabiej, że trzymam się kurczowo tego samego składu. Liczy się nie tylko forma fizyczna, ale również psychofizyczna, a ta u tych piłkarzy, co grają ta jest najlepsza. Dziwię się, że wmawia się nam słaby mecz z Zagłębiem. Czy 35 dośrodkowań, czy 20 strzałów mojej drużyny przez 90 minut to mało? – powiedział po przegranym meczu z Lubinem – Piotr Stokowiec.
Murem za trenerem stoi też jego asystent, Łukasz Smolarow. – Nie wyciągał bym takich wniosków, że zostaliśmy przeczytani i stąd nasze słabsze wyniki. Myślę, że nie wszyscy jeszcze wiedzą, czego można się spodziewać po Polonii. Pod pewnymi względami jest nam trudniej, bo rywale uczą się naszej gry. Z drugiej strony, te sytuacje, które stwarzamy nie są nigdy identyczne. Ciągle też wprowadzamy nowe rzeczy zarówno do treningu jak i w meczach mistrzowskich – zdradza drugi trener Polonii.
Poloniści mieli mniej czasu na przygotowania do meczu z Piastem i poprawienie mankamentów, które pojawiały się w ich grze. Największym chyba jest brak skuteczności. Piast w ostatnim meczu też nie był skuteczny, a na dodatek gliwiczanie popełnili masę błędów w obronie. Łukasz Smolarow przestrzega jednak przed lekceważeniem Piasta – Na pewno nie czeka nas łatwy mecz. Mniej też przywiązujemy uwagę do tego ostatniego spotkania Piasta. My przyglądamy się przeciwnikom przez dłuższy okres. Analizujemy kilka gier i dopiero na tej podstawie rozpracowujemy przeciwnika. Ten ostatni mecz Piasta był specyficzny i nie należy się sugerować tym, ze gliwiczanie tak łatwo go przegrali – wyjaśnia asystent Stokowca.
Cyt za: sport.pl/Polonia TV





















