Korona –Piast, zawodnicy przed meczem

Piątkowe starcie może być „najkrwawszym” meczem w tej rundzie dla Piasta. Gliwiczanie zmierzą się z zespołem, który wyrobił sobie markę, ze gra twardo, nieustępliwie i na pograniczu faulu. Zawodnicy z Okrzei też nogi nie odstawiają. Zapowiada się więc pojedynek  w którym kości będą głośno trzeszczeć. Co ciekawe, piłkarze obu drużyn są przekonani, że wygrają to spotkanie.

Damian Zbozień (Piast) – Nazwałbym te najbliższe  mecze spotkaniami o 6 punktów. Bełchatów i Korona są niewygodnymi zespołami, nie zawsze chcą grać w piłkę, tylko przeciwstawiać się walką i determinacją. Widzieliśmy to w meczu z Podbeskidziem, przed meczem wszyscy przypisywali nam trzy punkty. Życie zweryfikowało wszystko i przyszło nam stoczyć bardzo ciężki bój. Myślę, że podobnie będzie w Kielcach.

Adrian Sikora (Piast) – Jedziemy do Kielc po zwycięstwo. W każdym spotkaniu gramy o trzy punkty. Nie ma miejsca na kalkulacje.

Artur Lenartowski, obecnie piłkarz Korony, a był gracz Piasta Gliwice –  Piast jest drużyną waleczną, która potrafi grać na wyjeździe. Pokazali to we Wrocławiu, gdzie wygrali ze Śląskiem. My u siebie jednak też potrafimy walczyć i zwyciężać z najlepszymi.  Każdy woli grać przeciw drużynie, która preferuje otwartą grę, niż z tymi, które stawiają autobus w bramce. Nie wiemy jednak jaką taktykę wybierz Piast.

Kamil Kuzera (kapitan Korony) – Jestem gotowy i nie mogę się doczekać aż wyjdę na boisko. Czuję się naprawdę dobrze i chcę pomóc drużynie. Nieważne w jakim rozmiarze czasowym, nawet jakby to miało być dobre 5 minut. Z moim urazem były pewne komplikacje, ale jestem przekonany, że już jest wszystko dobrze i mogę się skupić tylko na grze. „Kuzi” wypowiedział się także o problemach kadrowych naszej drużyny. – Jest trudna sytuacja, ale po to mamy taką kadrę, żeby wszyscy dawali z siebie wszystko. Jestem spokojny, bo jesteśmy mocną ekipą i jutro będziemy chcieli wygrać.

Cyt za: sportslaski.pl/piastgliwice.eu/korona-kielce.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze