Polacy wygrywają z Niemcami w Gliwicach!

Ponad 3,5 tysiąca widzów zjawiło się w środowy wieczór na stadionie przy ul Okrzei, by  po raz pierwszy na nowym stadionie Piasta zobaczyć mecz z udziałem reprezentacji narodowych Polski i Niemiec. Dokładnie 14 listopada 2012 roku miało miejsce to historyczne wydarzenie w sportowym życiu Gliwic.  I nie ważne,  że grali chłopcy, którzy nie ukończyli jeszcze  lat 20. Emocje były jak na meczu pierwszych zespołów, a wynik  wymarzony, bo Polacy, której bramki strzegł, golkiper Piasta, pokonali Niemców 2:1!.

Ledwie  minął rok od momentu otwarcia nowego stadionu w Gliwicach, a już odbył się na nim mecz międzypaństwowy  w którym młodzieżowa reprezentacja Polski U-20 zmierzyła się z rówieśnikami z Niemiec. Spotkanie to rozegrano w ramach Turnieju o Puchar Narodów. To wydarzenie odbiło się szerokim echem, nie tylko w grodzie nad Kłodnicą. Nie każde bowiem miasto ma zaszczyt gościć najlepszych piłkarzy kraju, nawet jeśli są to młodzicy. Nie zawiedli też kibice, którzy licznie, jak na tą kategorię wiekową zjawili się na stadionie przy ul Okrzei. Już od pierwszego  gwizdka sędziego Biało-Czerwonych niósł doping fanów wyposażonych w narodowe  barwy, bębny i trąbki.   No, może bywały momenty ciszy, ale  przecież wśród mieszkańców Gliwic nie brakuje również i takich, co kibicują reprezentacji Niemiec.

Zanim rozpoczął się ten mecz, zgromadzonych na trybunach widzów zabawiała  Orkiestra Górnicza. Przy jej dźwiękach oba zespoły wyszły na murawę. Potem kibice i zawodnicy na stojąco odśpiewali hymny obu państw.

Sportowo, lepiej zaczęli młodzi Niemcy, którzy przez pierwsze 10 minut prowadzili grę. Polacy z Jakubem Szumskim, na co dzień bramkarzem Piasta,  przetrzymali te ataki, i z czasem zaczęli wyprowadzać groźne kontry, a każde wejście pod pole karne rywala, podrywało publiczność z miejsc. W 21 min Dominik Furman znalazł trochę miejsca, by uderzyć z dystansu, piłka po tym strzale przeszła tuż nad  poprzeczką. W 23 min, szarżującego na bramkę Przybyłkę sfaulowali niemieccy obrońcy.  Sam poszkodowany wymierzył  sprawiedliwość i Polska objęła prowadzenie. Tylko jednak prze chwilę  cieszyli się Polacy z prowadzenia. W 25 min Jakub Szumski najpierw wyszedł zwycięsko z sytuacji sam na sam,. ale  przy dobitce Filipa Hofmana już szans nie miał.   „Polacy nic się nie stało!” – przetoczyło  się po  trybunach. W końcówce pierwszej połowy Biało-czerwoni przyśpieszyli tempo gry, ale gola nie zdobyli, Niemcy zresztą też i stąd tez po 45 minutach na tablicy widniał rezultat remisowy.

Już na początku drugiej połowy Jakub Szumski, którego to grę ze szczególną uwagą obserwowaliśmy, został poddany próbie z której wyszedł obronną ręką. Młodzi Niemcy w tym okresie wykazywali się większym kunsztem piłkarskiego rzemiosła, ale i nasi też nie ograniczali się tylko do obrony. Z czasem Polacy coraz lepiej sobie radzili. W 74 min po kontrze przeprowadzonej prawą stroną i świetnym zagraniu Dominika Furmana, Bartosz Bereszyński podwyższył wynik na 2:1  dla Polski, doprowadzając stadion do euforii. Czym było bliżej końcowego gwizdka sędziego, tym bardziej rosły nam emocje.  Obie strony otworzyły się, dążąc do ostatecznego rozstrzygnięcia. Na 2 minuty przed końcem kibice jeszcze raz odśpiewali hymn narodowy Polski. Potem cały stadion krzyczał -Jeszcze jeden-, ale rzut  wolny w 90 minucie meczu wykonywali Niemcy. Odległość od bramki Piasta była znaczna, więc strzału nie było. Poszła za to kontra w wykonaniu Polaków. Kilka chwil później arbiter zakończył  mecz w którym  młodzież dokonała tego, co się jeszcze pierwszej reprezentacji nigdy nie udało – Polacy pokonali Niemców!

O Puchar Narodów – Mecz Reprezentacji U-20
Gliwice, ul. Okrzei – 14.11.2012. Godz. 18:00
Polska – Niemcy 2:1 (1:1)
Bramki:
1:0 – 23` Kacper Przybyłko (karny)
1:1 – 25` Philipp Hofmann
2:1 – 74` Bartosz Bereszyński

Polska: 1. Jakub Szumski – 17. Julien Tadrowski, 4. Marcin Kamiński, 3. Michał Nalepa, 20. Adam Pazio – 11. Mateusz Lewandowski (46, 19. Krzysztof Kopciński), 10. Szymon Drewniak, 8. Dominik Furman, 9. Kacper Przybyłko (90, 14. Mateusz Szwoch), 7. Bartosz Bereszyński – 13. Łukasz Zwoliński (46, 2. Piotr Piekarski).

Niemcy: 1. Patrick Rakovsky – 2. Danny da Costa (46, 13. Niklas Kreuzer), 4. Shkodran Mustafi, 5. John Anthony Brooks (81, 14. André Hoffmann), 3. Floria Hartherz – 7. Niclas Füllkrug (46, 17. Julian-Maurice Derstroff), 8. Reinhold Yabo, 6. Robin Knoche (46, 15. Johannes Geis), 11. Sonny Kittel, 10. Johannes Wurtz (71 Philipp Klement) – 9. Phillip Hofmann.

żółte kartki: Furman, Bereszyński – Brooks, Derstroff.
sędziował: Sascha Amhof (Szwajcaria).

Widzów 3500

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze