We Wrocławiu ciekawie było nie tylko na murawie, gdzie Piast niespodziewanie, ale zasłużenie pokonał wrocławski Śląsk. Gorąco było również na sali konferencyjnej. Marcin Brosz był zachwycony postawą swoich piłkarzy i nerwowo zareagował na pytanie jednego z dziennikarzy, który zasugerował, że Piast wygrał dlatego, bo Śląsk był słaby. – Wydaje mi się, że nie jest to pytanie do mnie i jest nie na miejscu i jest mi bardzo przykro, że tak poważna gazeta zadaje takie pytanie. – uniósł się Brosz. To nie był jednak koniec rugania przedstawiciela mediów.
– Jeśli pan chce dewaluować nasze zwycięstwo kosztem Śląska Wrocław, to proszę nie kierować takich pytań do mnie. Jak ma pan jakieś zastrzeżenia, to nie do mnie, tylko do trenera Mistrza Polski – coraz mocniej grzmiał uniesiony Brosz.
– Pan sugeruje na konferencji prasowej, że mecz był słaby. Strzeliliśmy trzy bramki, a mogliśmy ich zdobyć więcej i bardzo bym prosił to podkreślać – twardo zaznaczył trener Piasta
Marcin Brosz zadedykował to zwycięstwo kibicom i mieszkańcom Gliwic. Niesmak jednak po nieszczęśliwym pytaniu dziennikarza i uniesionym tonie trenera Piasta Gliwice pozostał.





















