Ostrzeżenie przed Milą

W kończącym 10. kolejkę spotkań o mistrzostwo Ekstraklasy meczu, najbliższy rywal Piasta, Śląsk Wrocław pokonał i to na boisku rywala Pogoń Szczecin 3:0. Bez wątpienia ojcem sukcesu wrocławian był Sebastian Mila. Pomocnik Śląska zaliczył dwie bezpośrednie asysty i sam zdobył bramkę. Warto przyjrzeć się bliżej przebiegowi gry w poniedziałkowym meczu, aby nie popełnić błędów szczecińskiej jedenastki.

Pogoń to beniaminek Ekstraklasy i podobnie jak Piast chwalona jest za swój styl  gry. W meczu ze Śląskiem, Portowcy w drugiej połowie wypracowali sobie nawet przewagę. Mieli dwie, bardzo dobre sytuacje na objęcie prowadzenie. Wrocławianie wydawali się stłamszeni i nie mieli pomysłu, jak rozegrać skutecznie akcję, ale po rogu wykonywanym  przez Milę, Elsner otworzył wynik tego spotkania Ledwie trzy minuty później, też po roku egzekwowanym przez Milę, Jodłowiec podwyższył na 2:0. Gościom było jednak mało i w 90 min już sam Mila ustalił końcowy rezultat tego spotkania.

Warto zauważyć, że Piast ostatnie mecze przegrywał po błędach bocznych obrońców, którzy nie radzili sobie z szybkimi skrzydłowymi drużyn przeciwnych. W sobotę natomiast przyjdzie jeszcze zneutralizować będącego w świetniej formie Sebastiana Milę. Piłkarz ten ma na koncie trzy strzelone bramki i cztery asysty, a zagrał tylko w 6 meczach tego sezonu Ekstraklasy.

Grzegorz Muzia

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze