Marcin Brosz na ostatniej konferencji prasowej podzielił się z dziennikarzami informacją, że ostatnio częściej dzwonią do niego przedstawiciele mediów, sugerując mu, że jego podopieczni zbyt pochopnie są obdarowywani kolorowymi kartkami. Trener Piasta odniósł się do sytuacji z udziałem Fernando Cuerdy, który to w pierwszej połowie meczu z Ruchem zaliczył dwa faule, i za oba zobaczył żółte kartoniki, w konsekwencji czego musiał przed czasem opuścić plac gry. Liczby jednak nie pokrywają się z tym, co powiedział Brosz.
Gliwiczanie w rozgrywkach ligowych zobaczyli do tej pory 21 żółtych kartoników, co plasuje ich na 7 miejscu od góry. Kolejne 5 drużyn, będące niżej w tej klasyfikacji, mają o jedną lub dwie kartki mniej. Najmniej karaną drużyną jest Górnik Zabrze, tylko 13 żółtych kartek zobaczyli piłkarze tego zespołu. Nie ma też na sytuację kartkową przełożenia na to miejsce w tabeli. Zajmujące trzecią lokatę od końca Podbeskidzie 28 razy było karane żółtymi kartkami, a 25 razy takie same kartoniki zobaczyli plasujący się na trzeciej lokacie zawodnicy Lecha Poznań.
Analizując tylko ostatnią kolejkę, gliwiczanie też nie wykraczają poza normę. Praktycznie w każdym meczu pokazano podobną liczbą kolorowych kartoników. Oprócz Piasta, trzy inne drużyny kończyły mecz w 10.
Statystyka nie potwierdza więc spostrzeżeń dzwoniących do Marcina Brosza dziennikarzy. W przypadku Cuerdy najbardziej prawdopodobne wydaje się to, że sędzia, pan Tomasz Musiał był zbyt pobłażliwy przy falach, które wyeliminował dwóch graczy Ruchu i bojąc się, że dojdzie do rzezi na zawodnikach z Chorzowa, postanowił przy najbliższej okazji utemperować graczy z Gliwic. A że padło na Hiszpana, i w konsekwencji wypaczyło wynik spotkania, to dla arbitra sprawa drugorzędna.
Możemy też stworzyć na tą potrzebę kolejną teorię spiskową. Włodarze Piasta, ale nie Zarząd, tylko ci jeszcze ważniejsi, poparli w wyborach na prezesa PZPN niewłaściwe osoby. W konsekwencji sędziowie dostali zalecenie, aby surowiej traktować te kluby, które nie poparły Zbigniewa Bońka. Tyle, że Ruch też ponoć stawiał na Kręcinę. Teoria ta więc praktyką poparta nie jest. A może po prostu wyższe umiejętności techniczne i sposób gry decydują o tym, którzy zawodnicy w danym meczu ujrzą więcej kolorowych kartoników
Liczba otrzymanych kartoników w sezonie 2012/13 (liga)
Podbeskidzie: żółte kartki – 28, czerwone kartki – 1
Lech: ż. 25 – cz. 1
Wisła: 24 – 3
Legia: 23 – 0
Korona: 22 – 3
Lechia: 22 – 1
Piast Gliwice: 21 – 3
Jagiellonia: 20 – 5
Pogoń: 20 – 3
Widzew: 20 – 2
Polonia: 19 – 1
Śląsk: 19 – 0
Ruch: 17 – 2
Bełchatów 17 – 2
Lubin: 17 – 1
Górnik: 13 – 1





















