Zawodnicy Ruchu o meczu

Choć z cudzych nieszczęść nie należy się cieszyć, to przed sobotnim starciem Piasta z Ruchem w Gliwicach nie ukrywano, że brak Arkadiusza Piecha i Andrzeja Niedzielana należy uznać za spore osłabienie drużyny z Chorzowa. Jacek Zieliński postanowił w tej sytuacji dać szansę gry od początku Grzegorzowi Kuświkowi, a ten mu się odwdzięczył strzeleniem dwóch goli i asystą

– Nie chcę się porównywać do Arka Piecha. Arek to klasa sama w sobie. Ja ciężko zasuwam na treningach, aby dostawać szansę. Dzisiaj się udało i to jest to, czego oczekiwałem. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach też dostanę szansę – powiedział tuż po końcowym gwizdku uradowany strzelec i bohater tego spotkania

– Mecz się dla nas źle rozpoczął. Straciliśmy bramkę, ale potem Piast otrzymał czerwoną kartkę i mecz się wtedy dla nas dobrze ułożył. W szatni, w przerwie, było u nas nerwowo, padło parę ostrych słów. Ale po wyjściu na murawę  kontrolowaliśmy to spotkanie już do końca. Moim zadaniem było to, aby nie ruszać się z pola karnego i tam szukać swoich szans. To się udało – podsumowuje zadowolony piłkarz Ruchu

O przebiegu tego spotkania  opowiada też Marcin Malinowski, jeden z bardziej doświadczonych pomocników Ruchu –  W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo źle. Nie potrafiliśmy zrobić niczego sensownego na boisku. Szybko straciliśmy bramkę i dwóch kluczowych zawodników. To zadecydowało o tym, jak wyglądało pierwsze 45 minut. W drugiej połowie zagraliśmy inaczej. W szatni porozmawialiśmy ze sobą po męsku i byliśmy bardziej zmotywowani. Udało nam się wyrównać, a później wyjść na prowadzenie. Mimo, że trochę było nerwowo, gdy Piast próbował strzelić na 2:2, to udało nam się strzelić 3 bramkę i wygrać zasłużenie ten mecz.

Gole Grzegorza Kuświka rozdzieliło trafienie Pavla Sultesa  – Pierwsze 20 minut było bardzo trudne dla nas. Straciliśmy dwóch podstawowych zawodników i bramkę. Nie rozpoczęliśmy meczu za dobrze. Później w szatni powiedzieliśmy sobie coś. Tak się nam udało, że w pierwszych 2 minutach strzeliliśmy wyrównującą bramkę. Piast również chciał wygrać, więc po drugim golu, graliśmy nerwowo, bo baliśmy się o wynik, ale po dobrej sytuacji strzeliliśmy trzecią bramkę i zasłużenie wygraliśmy  – podkreśla pomocnik Ruchu

Opracowanie: Grzegorz Muzia
Cyt za Niebiescy.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze