Uraz Damiana Zbozienia, którego nabawił się w meczu z Widzewem Łódź okazuje się jednak poważny. Przypomnijmy, że obrońca Piasta po zderzeniu głową z graczem Widzewa z rozciętą skórą i wstrząśnieniem mózgu został odwieziony do szpitala. Późniejsza diagnoza wykazała mikropęknięcie kości czaszki. Sam zawodnik miał nadzieję, że to tylko drobny uraz i szybko wróci na boisko, ale takich zdarzeń lekceważyć nie wolno. Decyzją lekarzy piłkarz będzie wyłączony z gry przez najbliższe sześć tygodni, choć będzie trenował
– Mogę wykonywać wszystko poza uderzeniami głową, więc na pewno w meczu wystąpić nie mogę, ale mam juz plan, żeby spożytkować ten czas na poprawę kilku aspektów motorycznych, dlatego nastawiam się na ciężką pracę, aby ten czas nie był stracony, a wręcz zadziałał na moją korzyść w przyszłości – mówo dla piast-gliwice.eu Damian Zbozień.
Brak tego zawodnika to najpoważniejsza strata i osłabienie jakie mogło się przytrafić drużynie Marcina Brosza do tej pory. Zbozień jest uważany, za jednego z lepszych, bocznych obrońców polskiej ekstraklasy. Sześć tygodni przerwy oznacza, ze już go tej jesienie w meczu ligowym nie zobaczymy, chyba że w ostatniej kolejce. W Warszawie głośno natomiast się mówi, że Zbozien powinien wrócić do stolicy już zimą, bo Jan Urban narzeka na postawę swoich bocznych defensorów i chętnie by widział Damiana w kadrze Legii na rundę wiosenną
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Cyt za piast-gliwice.eu





















