Damian Zbozień z pękniętą podstawą czaszki

Okazuje się, że uraz Damiana Zbozienia jest poważniejszy niż sądzono.  Nie tylko stwierdzono  wstrząśnienie, ale i pęknięcie podstawy czaszki.   W najłagodniejszej formie tego typu urazów poszkodowany pozostaje pod obserwacją od 7-10 dni i nie wymaga specjalnego leczenia. W tym czasie oczywiście nie wolno mu podejmować wysiłku fizycznego. Na razie więc zawodnik dostał wolne od zajęć.

Po prześwietleniu okazało się, że Damian Zbozień ma mikropęknięcia czaszki. Choć słowo pęknięcie brzmi groźnie to lekarze przewidują, że piłkarz już w przyszłym tygodniu wróci do zajęć

Przypomnijmy, że Damian urazu nabawił się w 23 min meczu z Widzewem, kiedy skoczył do pojedynku główkowego z zawodnikiem gości.   Już na stadionie kontuzja wyglądała nieciekawie. Zawodnik został odwieziony do szpitala, gdzie założony mu szwy na rozciętą skórę. Potem wrócił na stadion.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze