Widzew dał nam pstryczka – Łukasz Krzycki

Łukasz Krzycki w poprzednim sezonie wychodził w pierwszym składzie i należał do jednych z najlepszych środkowych obrońców w I lidze. Ten solidny i doświadczony już stoper stracił  miejsce w składzie w Ekstraklasie na rzecz Jana Polaka.  Katastrofalny jednak występ Czecha w Poznaniu oraz braki kondycyjne tego zawodnika były przyczyną, że Marcin Brosz zdecydował się odsunąć go poza 18-stkę na pojedynek Widzewem, a wstawić do obrony bardziej doświadczonego Krzyckiego. 

„Krzyniu” na pewno nie zawiódł. Był nawet bliski przechwytu piłki przy pierwszym da Widzewa golu. Kilka razy przeciął też niebezpieczne  podania zawodników gości. Marne to jednak dla niego pocieszenie, skoro wrócił do składu w przegranym i to u siebie meczu.

 

Łukasz Krzycki – Graliśmy dobrze z przodu i naprawdę mogliśmy się pokusić o komplet punktów. Zabrakło nam tych goli, dlatego przegraliśmy. Końcówka zła w naszym wykonaniu. Mieliśmy tyle sytuacji, a udało się tylko raz. Widzew dał nam pstryczka i zainkasował pełną pulę”

Foto: Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze