Kamil Glik wciąż jest mile wspominany w Gliwicach i gdy tylko jest okazja piszemy o nim. W ostatnich dniach reprezentacja Polski rozegrała dwa mecze w eliminacjach do Mistrzostw Świata. W obu tych spotkaniach od pierwszej do ostatnie minuty zagrał były piłkarz gliwickiego Piasta. Dla Glika były to pierwsze mecze w kadrze narodowej o stawkę. Do tej pory bowiem występował tylko w grach towarzyskich.
– Drużyna po nieudanym Euro i meczu z Estonią była trochę przygaszona. Tylko my sami mogliśmy sobie pomóc. Tym spotkaniem z Czarnogórą, gdzie zostawiliśmy kawał serca i charakteru… Widać jak się wszyscy teraz zachowują, że jest optymizm. Wróciła atmosfera, która była nawet przed Euro – skomentował swój pierwszym występ po przerwie Kamil Glik,
Polacy z Czarnogóry przywieźli jeden punkt, co pozostawiło niedosyt. W starciu z Mołdawią biało-czerwoni zainkasowali już pełną pulę, a co ważne, obrona z Glikiem w składzie nie dopuściła do straty gola.
Wychowanek WSP z Wodzisławia nie załapał się do kadry na Euro 2012. Franciszek Smuda postawił na bardziej doświadczonych obrońców i się zawiódł. Waldemar Fornalik pozytywnie wypowiada się o grze zawodnika AC Torino, co dobrze wróży na przyszłość temu utalentowanego obrońcy.
Grzegorz Muzia/SportoweFakty.pl





















