Kamil Wilczek dla Piast.Gliwice.pl

Temat powrotu Kamila Wilczka do Piasta Gliwice ciągnie się od czerwca. Telenowela – bo tak można określić to co działo się w ostatnich tygodniach – nie ma końca. Już w czerwcu kluby były bliskie porozumienia, jednak niestety Kamil Wilczek został w Zagłębiu. Tydzień temu Dariusz Dudek powiedział, że ciągle „jest temat”. Postanowiliśmy więc porozmawiać z samym Kamilem Wilczkiem. O jego ewentualnym transferze i nie tylko.

Marcin Gleń: Piast zaczął sezon bardzo słabo. Dwie porażki z rzędu w nie najlepszym stylu. Jak oceniasz szansę swojego byłego klubu na utrzymanie w Ekstraklasie?

Kamil Wilczek: Piast na razie płaci frycowe, ale jeśli poprawi grę w obronie to powinno wyglądać to dużo lepiej. Mają za to ogromny potencjał w ofensywie. Mam duży sentyment do Piasta, gdyż posiadam wielu przyjaciół z Gliwic, z którymi jestem w stałym kontakcie. Gdy Piast był w 1 lidze to śledziłem ich wyniki. Bardzo się cieszę, że awansowali i wierzę w to, że zaczną wygrywać następne mecze.

MG: W czerwcu pojawił się temat twojego powrotu do Gliwic. Miesiąc później ukazała się informacja, że Zagłębie chciało za Ciebie kwotę, której Piast nie był w stanie zapłacić. Z kolei kilka dni temu Dariusz Dudek wspomniał, że prowadzone są rozmowy z Zagłębiem Lubin. To jak w końcu jest?

KW: Za pierwszym razem brakowało kilku punktów w kontrakcie. W rezultacie kluby nie doszły do porozumienia. Nie wiem jak wyglądały rozmowy między Piastem a Zagłębiem, ale po kilku dniach temat upadł. Następnie Piast kontaktował się z moim managerem, ale do mnie nikt się bezpośrednio nie zwrócił. W tym momencie skupiam się tylko i wyłącznie na przygotowaniach do następnego meczu w Zagłębiu Lubin

MG: Strzeliłeś Piastowi gola… ale w Młodej Ekstraklasie. Jak oceniasz swoje szanse na grę w I zespole Zagłębia?

KW: Kiedy nie gram w pierwszej drużynie Zagłębia, to 'schodzę’ do młodej ekstraklasy, żeby utrzymać rytm meczowy. Czekam na szansę gry w pierwszym składzie.

MG: Byłeś już na nowym stadionie? Jak oceniasz zmiany jakie dokonały się w klubie po twoim odejściu?

KW: Bylem po otwarciu stadionu odwiedzić pana Tadzia (gospodarz obiektu). Pokazał mi stadion bardzo dokładnie, m.in. szatnie i kilka innych pomieszczeń. Byłem po wielkim wrażeniem. Bardzo fajnie, że kibice doczekali się nowego stadionu.


Marcin Gleń

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze