Jeszcze niedawno przy Okrzei zacierano ręce na myśl, że strumieniem popłynie kasa z wynajmu stadionu dla Ruchu Chorzów. Cieszyli się też kibice z Gliwic, że będą mogli obejrzeć na żywo choćby eliminacyjne spotkanie w ramach Ligi Europy. Nie stanie się to jednak , tak jak przypuszczano już w lipcu. Jak informuje oficjalny portal Niebieskich, Ruch pierwsze z dwóch spotkań II rundy eliminacji Ligi Europy rozegra na Cichej. – Naszym rywalem będzie maltańska Birkirkara lub macedoński Metalurg Skopje. Bez względu na to z kim przyjdzie nam się zmierzyć w tej fazie rozgrywek, będziemy mogli liczyć na gorący doping naszych fanów, ponieważ mecz w roli gospodarza Ruch rozegra na stadionie przy Cichej w Chorzowie – czytamy na ruchchorzow.pl.
Zgodę wyraziła już na to UEFA. Przy Cichej trwają też intensywne prace , aby przystosować obiekt do wymogów licencyjnych na Ekstraklasę. Oznacza to spełnienie deklaracji prezydenta Chorzowa, który niedawno powiedział, że zrobi wszystko, aby Ruch grał na swoim stadionie. Nie oznacza to jednak, że niektóre mecze nie odbędą się w Gliwicach, szczególnie te z początku sezonu. Władze klubu z Chorzowa po tym jak zakończy się remont muszą jeszcze raz wystosować odpowiednie pismo o warunkowe dopuszczenie ich obiektu do rozgrywek. M.in. dlatego już w Chorzowie przygotowują się do logistycznego rozwiązania transportu kibiców. Do Gliwic fanów niebieskich mają przewozić darmowe autokary i pociągi.
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Źródło: ruchchorzów.pl





















