Zakończyły się już rozgrywki w lidze okręgowej, gdzie grają drużyny z naszego miasta. Ostatnia kolejka nie przyniosła oczekiwanych przez gliwickich fanów rozstrzygnięć. Fortuna Gliwice zakończyła ten sezon na drugim miejscu, które na ten moment nie daje awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Z ligi spada Carbo Gliwice, które nie zdołało opuścić ostatniej lokaty w tabeli. Z końcówki sezonu zadowoleni mogą być jedynie kibice ŁTS Łabędy. Zespół ten wygrał na koniec i pewnei utrzymał się w V lidze.
Fortuna Gliwice w ostatnich kolejkach grała wręcz znakomicie. Kolejni rywale, którzy mierzyli się z drużyną z Brzezinki musieli się liczyć ze stratą kilku bramek. Dzięki dobrej postawie Fortuna doskoczyła na dwa punkty do prowadzącej w tabeli Jedności Przyszowice. Już w przedostatniej kolejce gliwiczanie mogli przeskoczyć Jedność w tabeli, ale musiały im w tym pomóc rezerwy Piasta, które grały właśnie z tym zespołem. Nic z tego jednak nie wyszło, bo młodzieżowcy z Okrzei ulegli liderowi aż 0:7. W ostatniej kolejce natomiast do Przyszowic pojechało Carbo. Ekipa z Ostropy miała stryczek na szyi i aby się z niego urwać, musiała wygrać. Tak się jednak nie stało – Pierwsi straciliśmy gola, ale potem sytuacji sam na sam nie wykorzystał Adrian Bok. Zemściło się to na nas, bo gospodarze podwyższyli na 2:0. W tym momencie z chłopaków uszło powietrze i wiara, że zdołamy ten mecz wygrać. Remis nam nie wiele dawała – relacjonuje Jan Jonda, wiceprezes Carbo.
W tym samym czasie Fortuna gromiła rezerwy Ruchu Radzionków. Na zwycięstwo 11:0 złożyły się trafienia Marcina Adamka (4 gole), Kuby Jaskulskiego (2), Maćka Modliszewskiego (2), Sylwestra Krygera, Łukasza Petelickiego i Jarosława Kaszowskiego. Jeszcze przed środowym meczem z ŁTS Łabędy pojawiła się informacja, że Fortuna zyska dwa dodatkowe punkty za walkower w spotkaniu z Orłem Miedary. W formie pisemnej jednak komunikat ten nie dotarł do klubu do dziś. W tej sytuacji, gdy wszystko sportowo jest już rozstrzygnięte, pewnie już nic się nie zmieni. Szkoda, pod względem sportowym i organizacyjnym Fortuna spokojnie by sobie w IV lidze poradziła, a granie wyżej to satysfakcja dla zawodników i większa atrakcja dla kibiców.
Ostateczny bilans Fortuny do 60 zdobytych punktów (średnia 2 na mecz). 82 strzelone gole, przy 43 straconych bramkach. Życiowy rekord i klubu ustanowił Marcina Adamek, który przyznaje się, że jest autorem 48 goli w tym sezonie.
Na koniec ŁTS Łabędy pewnie pokonał i to na wyjeździe Tempo Paniówki 3:1. Bramki zdobyli: Wojciech Dziewanowski, Dariusz Wandas, Piotr Sigmundzik. Wiosną drużynie z Łabęd udało się zdobyć, aż 28 punktów, jesienią tylko 9. Zespół z Fiołkowej rozgrywki zakończył na 10 miejscu.
Rezerwy Piasta na pożegnanie z ligą okręgową przegrały 0:3 z Tarnowiczanką Tarnowice. W przyszłym sezonie pewnie nie będzie drugiej drużyny, gdyż Piast musi powołać do życia zespół Młodej Ekstraklasy, który przejmie rolę rezerw
Grzegorz Muzia





















