W przedostatniej kolejce spotkań o mistrzostwo ligi okręgowej Fortuna Gliwice rozbiła ŁTS Łabędy 5:1 i choć w tabeli jeszcze traci do prowadzącej Jedności Przyszowice dwa punkty, to może się to wkrótce zmienić. Do klubu z Brzezinki dotarła informacja, że mecz Orzeł Miedary – Fortuna zostanie zweryfikowany jako walkower na korzyść drużyny z Brzezinki. To oznacza, że zespół w którym występuje Jarosław Kaszowski zrówna się punktami z Jednością, a że ma lepszy stosunek w bezpośrednich pojedynkach, to Fortuna wskoczy na pierwsze miejsce. Gliwiczanie jednak, aby tą lokatę utrzymać, będą musieli w ostatniej kolejce pokonać rezerwy Ruchu Radzionków.
Mecz z ŁTS jak wskazuje zresztą wynik był jednostronnym widowiskiem – Do straty drugiej bramki gospodarze jeszcze próbowali z nami prowadzić grę, ale potem zdominowaliśmy już boisko i w konsekwencji dorzuciliśmy kolejne trzy gole. Bramka dla ŁTS z karnego nic już nie mogła zmienić, bo prowadziliśmy 4:0 – mówi Marcin Adamek, autor trzech
trafień w tym spotkaniu dla Fortuny. Kolejne dwa gole strzelili Łukasz Groń i Jarosław Kaszowski. „Kasza” dobijając uderzenie kolegi trafił ładnie, bo w samo okienko.
Zobacz zdjęcia z meczu ŁTS – Fortuna
W zespole z Brzezinki liczono, że w awansie pomogą im rezerwy Piasta, które rywalizowały z prowadzącą w tabeli Jednością Przyszowice. Nic takiego jednak się nie stało, bo zespół Krzysztofa Szumskiego został rozbity w puch przez ekipę z Przyszowic, przegrywając i to na własnym boisku aż 0:7. Gliwiczanie tylko przez pierwszy kwadrans skutecznie bronili się przed atakami mocno zmotywowanych gości. Po stracie gola z gospodarzy uszła chęć do gry. Zanim sędzia zakończył pierwszą połowę, Jedność prowadziła już 4:0. W tej sytuacji druga połowa była już tylko formalnością.
Zobacz zdjęcia z meczu Piast II – Przyszowice
Do końca o ligowy byt i niewykluczone, że o przetrwanie walczy Carbo Gliwice. Drużyna z Ostropy w minioną środę pokonała KS 94 Rachowice 2:1. Oba gole dla gospodarze strzelił Marek Chojnacki. Za pierwszym razem zawodnik Carbo przymierzył idealnie z rzutu wolnego, a za drugim celnie uderzył z dystansu. Goście zdobyli kontaktowego gola z rzutu karnego, ale nie zdołali wyrównać. Niestety, mimo wygranej gliwiczanie wciąż zajmują ostatnie miejsce w tabeli, bo punkty zdobywały również zespoły będące tuż przed Carbo. Na zakończenie rozgrywek zespół Jacka Rudzkiego zmierzy się z liderem, Jednością Przyszowice i to na wyjeździe. Tylko zwycięstwo i korzystny układ wyników innych spotkań pozwoli drużynie z Lekarskiej pozostać w lidze okręgowej.
Zobacz zdjęcia z meczu Carbo – KS 94 Rachowice
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Zdjęcia: Michał Duśko






















