Piast zatrzymał lidera

Piast Gliwice zremisował na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:1. W derbach Górnego Śląska, rozgrywanych na stadionie lidera PKO BP Ekstraklasy, obie bramki padły już w pierwszych siedmiu minutach. Na trafienie Rafała Janickiego szybko odpowiedział Hugo Vallejo. Później gole już nie padły, choć zwłaszcza po przerwie gospodarze mieli kilka dobrych okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Zabrzanie od pierwszych minut ruszyli do ataku. Już w 4. minucie Paulo Bernardo uderzył z woleja, ale Jakub Łabojko, asekurujący Doména Grila, wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Chwilę później Górnik miał dwa rzuty rożne z rzędu. Po drugim, krótko rozegranym, Erik Janža dośrodkował w pole karne, a Rafał Janicki uprzedził Andreasa Katsantonisa i z bliska skierował piłkę do siatki. Piast błyskawicznie odpowiedział. Po odbiorze piłki w środkowej strefie boiska Leandro Sanca dośrodkował z prawej strony. Futbolówkę musnął jeszcze Katsantonis, a ta trafiła do Hugo Vallejo. Hiszpan mocnym strzałem pokonał Philippa Schulzego i już w 7. minucie było 1:1. Początek spotkania był bardzo dynamiczny. Górnik nie zamierzał zwalniać tempa i szukał kolejnego gola, ale defensywa Piasta radziła sobie z kolejnymi atakami. W 18. minucie to gliwiczanie mogli objąć prowadzenie. Po kontrataku Vallejo zagrał na lewą stronę pola karnego do Sanci, którego płaski strzał minął dalszy słupek o centymetry. W kolejnych minutach gra się wyrównała. Gospodarze próbowali zaskoczyć Grila uderzeniem z dystansu, ale strzał Janickiego był niecelny. W 29. minucie ważną interwencję zanotował Katsantonis, który w ostatniej chwili zablokował uderzenie Ondřeja Zmrzlého. Po upływie pół godziny gry inicjatywę przejął Piast. Gliwiczanie dłużej utrzymywali się przy piłce i cierpliwie szukali okazji do stworzenia zagrożenia. Jedną z nich miał Sanca, jednak jego strzał był zbyt lekki, by zaskoczyć bramkarza Górnika. Końcówka pierwszej połowy należała już do gospodarzy, ale ich przewaga nie przełożyła się na zmianę wyniku.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem walki, ale bez nadmiernej ostrości, z jaką kojarzyły się niektóre wcześniejsze derby w Zabrzu. Po zmianie stron można było oczekiwać podobnego przebiegu spotkania, choć Piast musiał liczyć się z tym, że lider będzie szukał kolejnych okazji do zdobycia bramki. W 51. minucie piłka wpadła do siatki gliwiczan po uderzeniu Maksyma Chłania, jednak gol nie został uznany z powodu przewinień w akcji. Górnik nadal atakował, a w 60. minucie był bardzo blisko objęcia prowadzenia. Po zgraniu piłki przez Kacpra Urbańskiego Sondre Liseth uderzył z bliska w słupek. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Bernardo, ale jego dobitka była nieudana. Piast odpowiedział w 69. minucie. Po kolejnej akcji na połowie gospodarzy piłka dotarła do Sanci, który mocno uderzył na bramkę. Schulze popisał się jednak efektowną interwencją i uchronił Górnika przed stratą gola. Później obaj trenerzy przeprowadzili serię zmian, a tempo gry na pewien czas spadło. Wciąż groźniejsi byli jednak zabrzanie. W 78. minucie Urbański próbował przedrzeć się w pole karne, ale jego strzał został zablokowany. Chwilę później z dystansu uderzał Patrik Prekop, lecz Gril bez problemu złapał piłkę. Górnik nie rezygnował z prób zdobycia zwycięskiej bramki. Gospodarze mieli sporo swobody w rozgrywaniu piłki i coraz częściej przedostawali się pod pole karne Piasta. Gliwiczanie bronili się skutecznie, choć nie obyło się bez trudnych momentów. W końcówce Daniel Myśliwiec wprowadził na boisko Oliwiera Maziarza i Fikaja. Ten drugi zastąpił kontuzjowanego Jakuba Lewickiego. Zmiany miały pomóc ustabilizować grę defensywną zespołu, który coraz mocniej odczuwał napór gospodarzy. W 90. minucie Piast popełnił faul przed narożnikiem pola karnego. Do rzutu wolnego podszedł Janža, a po jego rozegraniu strzelał Jarosław Kubicki. Piłka przeleciała jednak nad poprzeczką.

Sędzia doliczył trzy minuty. W doliczonym czasie gry po stracie Maziarza na bramkę Piasta uderzył Urbański. Gril odbił piłkę przed siebie, ale szybko ją ponownie opanował. Chwilę później pomocnik Górnika spróbował jeszcze strzału z dystansu, tym razem niecelnego. Była to ostatnia groźniejsza akcja meczu.

Piast wywiózł z Zabrza cenny punkt. Gliwiczanie dobrze odpowiedzieli na mocne otwarcie gospodarzy, a później musieli wykazać się przede wszystkim konsekwencją w defensywie. Górnik miał po przerwie swoje szanse, ale nie potrafił ich wykorzystać. Lider został zatrzymany, a derby zakończyły się podziałem punktów.

18 października 2026, 12:15 – Zabrze (Arena Zabrze)
Górnik Zabrze – Piast Gliwice 1:1 (1:1;))
Bramki:
1:0 – 5` Rafał Janicki
1;1 – 7` Hugo Vallejo

Górnik: 1. Philipp Schulze – 21. Ondřej Zmrzlý, 26. Rafał Janicki, 20. Josema, 64. Erik Janža – 19. Peter González (71, 7. Yvan Ikia Dimi), 6. Malthe Højholt, 8. Paulo Bernardo (85, 14. Jarosław Kubicki), 82. Kacper Urbański, 33. Maksym Chłań (71, 27. Zeidane Inoussa) – 23. Sondre Liseth (60, 11. Erik Prekop).
W rezerwie: 99 Tomasz Loska, 29 Wiktor Kania, 2 Patryk Warczak, 4  Paweł Bochniewicz, 66. Maximilian Dietz, 34 Bruno Durdov, 27 Zeidane Inoussa
trener: Michal Gašparík

Piast: 75. Domen Gril – 99. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński, 36. Jakub Lewicki (86, 3. Elton Fikaj) – 11. Leandro Sanca, 27. Jakub Łabojko (68, 31. Oskar Leśniak), 17. Quentin Boisgard, 80. Hugo Vallejo – 19. Samuel Ntamack (86, 18. Oliwier Maziarz), 10. Andréas Katsantónis (68, 77. Szczepan Mucha).
W rezerwie: 12 Marcel Mendes-Dudziński, 22 Francisco Sierralta, 15 Levis Pitan, 28 Filip Borowski, 90  Ivan Lima, 98  Jason Lokilo, 91 Maciek Kucharski
trener: Daniel Myśliwiec

żółte kartki: Lewicki, Fikaj.

sędziowali: Patryk Gryckiewicz (Toruń) – Marcin Boniek i Michał Sobczak oraz Rafał Szydełko. VAR: Tomasz Kwiatkowski oraz Mateusz Jenda.

widzów: 27 659.

 

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Piast1945

Punkt jak to się mówi, należy szanować, górnik jednak miał więcej szans na bramkę. Mieliśmy dobre fragmenty ale też sporo nie uzasadnionych strat zwłaszcza Sanki, Thamaka, Katsantonisa. Widać, jeszcze do drużyny która jest aktualnym liderem w lidze trochę nam brakuje, ale punkty zabranie żabolom cieszą podwójnie. Teraz zapunktować z Cracovią i bedzie super.

AD75

Widzisz, taki Thamaka… On potrzebuje fizyczności. Bo takie pretensje, które miał są po prostu śmieszne! Katsantonis, to słaby gracz. Tak gra po grecku. Nie ma co się rozpisywać…A taki Sanka, to powinien uczyć się gry nie tylko z przodu, ale i gry defensywnej. Wynik dobry , to tyle w temacie…

optymista

Fartowny wynik, ale trzeba zaznaczyć, ze takie pojedyncze, wyszarpane punkty przy – nie oszukujmy się – wyraźnej przewadze Górnika – są zawsze warte podkreślenia.Wg mnie trzeba dawać szansę młodym. Katsa oprócz „udziale” przy bramce totalnie niewidoczny. Być może zagrał przy największej frekwencji w swoim życiu, Może spokojnie wracać na wyspę Afrodyty i szukać miejsca gdzieś na drugim poziomie swojej ligi. Trenerowi i jego – co często podkreśla – sztabowi, należą się gratulacje, że potrafili z dużą dozą szczęścia (by nie powiedzieć psim swędem) wywalczyć jeden punkt. Przed nami PP i wydaje mi się po dzisiejszym meczu – nie jesteśmy bez szans. Dzisiaj zmiennicy spisali się na miarę swoich możliwości i „dowieźliśmy” remis do końca. Nie wiem jakie składy będą grały w PP – czy może bardziej rezerwowe, ale jedno jest pewne, ławki szerokiej nie mamy. Jak zaczną się pauzy za kartki, a pewnie prędzej czy później do tego dojdzie, to jednak różnica jest zauważalna.
Wcześniej krytykowałem Vallejo za nonszalancję w grze. Ale w tym sezonie posypuję głowę popiołem chociaż jestem siwy i specjalnie może nie być to takie widoczne 😉 Tak widziałem to z trybun, ale teraz doceniam oko naszego trenera i jego sztabu. To jest zawodnik, na którym potencjalnie możemy zarobić na więcej – oczywiście o ile przedłuży z nami kontakt. Wydaje się, że klauzula wykupu jak na możliwości naszego klubu na rynku transferowym to minimum 1,5-2,0 mln EUR (ta druga kwota – to bardziej na rynek wewnętrzny dla Widzewa, Legii itp.). Chociaż jak obserwujemy transfery do lepszych klubów w naszej lidze (za kasę) to jednak piłkarze więcej tracą niż zyskują. Przykłady Mosóra, Amayaw’a, Kądziora, Chrapka czy Tomasiewicza pokazują, że raczej jest z tym problem. Na razie z ostatnich transferów broni się tylko Dziku. Piast to może klub, który nie płaci dużo, ale daje Ci możliwość rozwoju. Pytanie jak do tego podchodzi piłkarz i jego menedżer… Na koniec sezonu trzeba pozbyć się w pierwszej kolejności piłkarzy jak Katsa, Lokilo i Jorge. Oni już nic nie wniosą do zespołu.
Sezon zapowiada się – realnie – na środek tabeli dlatego powalczyłbym w PP. Jest szansa, że po przejściu Górnika w 1/8 i nawet 1/4 można utrafić łatwiejszego rywala. A jako, że to jedyna realna szansa na dodatkowy pieniądz i szansa na pokazanie się w Europie wydaje mi się, ze trzeba zrobić wszystko by ten mecz wygrać.