Piast Gliwice zremisował na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:1. Po spotkaniu trener niebiesko-czerwonych Daniel Myśliwiec docenił zaangażowanie swoich zawodników w defensywie, ale podkreślił też, że drużyna mogła odważniej prowadzić grę. Wyjaśnił również, dlaczego od pierwszej minuty wystawił dwóch napastników, oraz zdradził, co zadecydowało o nieobecności Ivana i Jasona na boisku.
„Ten punkt trzeba docenić”
– Kiedy zobaczyłem, jak rozpoczął się mecz, myślałem, że skończy się wynikiem 4:4 albo 5:4. Nie byłem tylko przekonany, w którą stronę pójdzie wynik. Żałuję, że spotkanie trochę ostygło. Patrząc obiektywnie, Górnik, mając nieco większe pole manewru, wykreował więcej sytuacji. Szacunek dla moich piłkarzy za ofiarność w obronie. Myślę, że ten punkt zdobyty z drużyną, której trudno odmówić obecnie miana najlepszej w lidze, jest wartościowy – ocenił Daniel Myśliwiec.
Szkoleniowiec Piasta podkreślił, że jego zespół ma określoną jakość i własny styl. Nie chce, by gliwiczanie byli postrzegani wyłącznie jako niewygodny rywal.
– Chciałbym, żebyśmy byli traktowani jako drużyna o określonej jakości i tożsamości, która jest w stanie wygrać z każdym. Myślę, że niejednokrotnie już to pokazywaliśmy – zaznaczył trener.
Piast chce być odważniejszy
Myśliwiec przyznał, że w trakcie meczu jego drużyna zbyt mocno skupiła się na grze bezpośredniej. Górnik nie zawsze stosował wysoki pressing, przez co Piast tracił piłkę i energię, a później musiał bronić się przed kolejnymi atakami gospodarzy.
– Gdybyśmy byli bardziej nastawieni na to, żeby niezależnie od okoliczności grać nie tyle odważnie, co ryzykownie, myślę, że efekt byłby lepszy. Szczególnie pierwsze 15 minut drugiej połowy było bardzo dobre. Właśnie takiej gry bym oczekiwał – przyznał szkoleniowiec.
Trener zwrócił również uwagę na znaczenie wsparcia kibiców. Jego zdaniem atmosfera wokół drużyny i coraz większa więź z fanami mogą mieć istotny wpływ na wyniki Piasta w kolejnych spotkaniach.
– Patrząc na to, jak kibice podchodzą do tej drużyny, jak zaczęli ją czuć i doceniać, bardzo mocno to odczuwamy. W trudnych momentach nam to pomaga. Czujemy się po prostu jak w domu – powiedział Myśliwiec.
Dlaczego Piast rozpoczął mecz z dwoma napastnikami?
Trener wyjaśnił również decyzję o wystawieniu od pierwszej minuty dwóch napastników. Jednym z nich był Katsantónis, który w ostatnim czasie nie otrzymywał wielu okazji do gry.
– Trudno, żeby zawodnik prezentował się z mocnej strony, jeżeli dostaje mało szans. Graliśmy nim jako jedynym napastnikiem, przez co czasami miał zaledwie dziesięć minut, a nawet mniej, żeby zrobić coś ekstra i powalczyć o skład. Warunki, które mu stworzyłem, nie były najlepsze, żeby mógł się lepiej pokazać – przyznał szkoleniowiec.
Decyzja miała też wymiar taktyczny i mentalny. Myśliwiec chciał w ten sposób wysłać drużynie jasny sygnał przed derbowym starciem.
– Uznałem, że przy naszej sytuacji kadrowej i patrząc na to, jak zawodnicy pracowali, warto rozpocząć z dwoma napastnikami. To był taki podprogowy przekaz, po co przyjechaliśmy na ten stadion – wyjaśnił.
Ivan i Jason poza składem z powodu urazów
Na koniec trener odniósł się do nieobecności Ivana i Jasona, którzy w poprzednim spotkaniu z Widzewem Łódź dali drużynie impuls w ofensywie.
– Zarówno on, jak i Jason doznali urazów w ostatnim meczu. Nie udało nam się doprowadzić ich do pełnej dyspozycji na derby. Mam nadzieję, że na kolejne spotkanie będą już gotowi, a przynajmniej jeden z nich – przekazał Daniel Myśliwiec.
Zobacz pełny zapis konferencji






















Punkt zdobyty na hitler arenie-bezcenne
A ja zrobiłem retrospekcje . Gdyby został dziku, muraś, Alves, Mikel , i paru chłopa, to chyba gralibyśmy o najwyższe cele… Ech, fajnie tak pogdybać sobie …🙂
Janek Burian i Martin Nespor xf
Seal i lolo, jak tam zlotousty? Co sie tak schowaliscie zabrskie durnie?