Po blisko trzech tygodniach przerwy Piast Gliwice wraca do ligowej rywalizacji. W niedzielę przy Okrzei zmierzy się z Widzewem Łódź. Będzie to spotkanie ważne nie tylko ze sportowego punktu widzenia. Gliwicki klub i kibice pożegnają Andrzeja Sługockiego, wieloletniego spikera Piasta i dziennikarza „Nowin Gliwickich”. Daniel Myśliwiec liczy natomiast, że jego zespół dobrze wykorzystał czas na przygotowania i wróci do walki o ligowe punkty z nową energią.
Przerwa reprezentacyjna tym razem była wyjątkowo długa, bo trwała trzy tygodnie. M.in. dlatego zawodnicy dostali więcej wolnego niż ma to zazwyczaj miejsce w takich sytuacjach.
– Bardzo ważny był początkowy czas odpoczynku. Po kilku dniach przerwy wróciliśmy z bardzo dobrą energią i ochotą do pracy. Wykonana przez nas pracę oceniam, mówiąc krótko, dobrze. Głód gry, chęć walki o punkty jest ogromny, rywalizacja wewnątrz drużyny też sprzyja rozwojowi.
– podkreślił szkoleniowiec.
Piast wykorzystał ten okres również na rozegranie sparingu z Wisłą Kraków. Spotkanie zakończyło się porażka gliwiczan 3:4, ale Daniel Myśliwiec nie narzekał.
– To był bardzo wartościowy sparing. Mieliśmy silnego rywala i mogliśmy przetestować sposób bronienia oraz nasze mechanizmy. Popełniliśmy pewne błędy, ale właśnie po to są takie mecze, żeby sprawdzać różne rozwiązania bez większych konsekwencji – wyjaśnił szkoleniowiec.
Trener zaznaczył, że pod względem ofensywnym spotkanie z Wisłą nie było bezpośrednim odzwierciedleniem tego, czego należy spodziewać się w starciu z Widzewem. Rywale prezentują bowiem inne podejście do gry. Nie zmienia to jednak pozytywnej oceny całego sprawdzianu.
Widzew przyjedzie do Gliwic po przerwie, podczas której Mateusz Stolarski, który przeją ł zespół po Aleksandrze Vukowiciu miał więcej czasu na pracę z zespołem. Daniel Myśliwiec nie spodziewa się jednak radykalnej zmiany oblicza łodzian.
– Myślę, że to nie byłby dobry czas na eksperymenty, tylko raczej na pielęgnowanie tego, co zaczęli robić w pierwszych dwóch meczach. Nie spodziewam się większych rewolucji – ocenił trener Piasta.
Nie oznacza to, że gliwiczanie zamierzają ograniczyć przygotowania do jednego scenariusza. Jak zaznaczył szkoleniowiec, zespół pracuje tak, aby być gotowym na różne sytuacje, które mogą pojawić się podczas spotkania.
Niedzielny mecz będzie miał dodatkowy wymiar dla Daniela Myśliwca. Szkoleniowiec doskonale zna Widzew, który prowadził w latach 2023–2025. Teraz stanie naprzeciw byłego zespołu jako trener Piasta i będzie chciał poprowadzić gliwiczan do zwycięstwa.
Historia ostatnich spotkań pokazuje, że rywalizacja z łodzianami nie zawsze układała się po myśli Piasta. W maju tego roku gliwiczanie przegrali na wyjeździe z Widzewem 1:2, a wcześniej polegli u siebie 0:2. Niedzielne starcie to szansa, by odwrócić ten trend i zdobyć cenne punkty przed własną publicznością.
Podczas konferencji nie mogło zabraknąć pytania o odejście Andrzeja Sługockiego i reakcję drużyny. Daniel Myśliwiec zwrócił uwagę na to, jak mocno klubowa społeczność potrafi zjednoczyć się w trudnych momentach.
– Nawet pożegnanie pana Andrzeja było dowodem na to, że w trudnych chwilach bardzo dobrze się jednoczymy. Z mojej perspektywy jako trenera łatwo jest nakazać sposób gry czy treningu, ale w tym kontekście zostawiłem pełną swobodę. Przesunęliśmy zajęcia, żeby każdy, kto chce, mógł uczestniczyć w pogrzebie – powiedział Myśliwiec.
– To pokazuje, jacy jesteśmy, jak duży mamy szacunek do społeczności i klubu. Nawet takimi małymi gestami, wykraczającymi poza codzienne funkcjonowanie klubu sportowego, chcieliśmy okazać wsparcie przede wszystkim rodzinie pana Andrzeja – zaznaczył szkoleniowiec.
Andrzej Sługocki przez blisko 30 lat był głosem Piasta Gliwice. Towarzyszył klubowi i jego kibicom, współtworząc atmosferę piłkarskich spotkań przy Okrzei. Jego odejście poruszyło środowisko związane z gliwickim sportem.
Niedzielny mecz będzie okazją, by wspólnie oddać mu hołd i podziękować za lata pracy na rzecz klubu. Piast zapowiedział akcję „Wspomnienia z Andrzejem Sługockim”. Na stadionowych telebimach, na 30 minut przed pierwszym gwizdkiem, zostaną wyświetlone zdjęcia kibiców z Andrzejem. Fotografie można zamieszczać w komentarzach pod specjalnym postem na oficjalnym profilu klubu na Facebooku. Wybrane zdjęcia trafią na telebimy.
Dlatego warto w niedzielę pojawić się na stadionie przy Okrzei nieco wcześniej. Niech będzie nas jak najwięcej. To okazja, by wspólnie przypomnieć człowieka, który przez lata był częścią piastowskiej rodziny, i pokazać, że pamięć o nim pozostanie z kibicami na długo.
Piast Gliwice – Widzew Łódź, niedziela, 11 października, godz. 14:45. Stadion przy ul. Okrzei 20.
Zapis konferencji





















