Świetna passa Piasta w meczach z GKS-em Katowice została podtrzymana. Niebiesko-czerwoni po bardzo dobrym spotkaniu, szczególnie w pierwszej połowie, pokonali drużynę z Bukowej 3:0. Na listę strzelców wpisali się Leandro Sanca, Juande Rivas i Hugo Vallejo. W końcówce na murawie pojawiła się młodzież Piasta i mimo bardzo trudnego fragmentu meczu gliwiczanie nie tylko utrzymali prowadzenie, ale jeszcze je podwyższyli. Warto przypomnieć, że katowiczanie jeszcze niedawno rywalizowali w europejskich pucharach.
Piast i Gieksa nie rozpoczęły tego sezonu tak, jak zapewne sobie planowały. W przypadku katowiczan pewnym usprawiedliwieniem mogła być jednak gra na dwóch frontach i udział w eliminacjach europejskich pucharów. Ostatni okres był już jednak udany dla obu zespołów, co zapowiadało ciekawe i emocjonujące widowisko. Tym bardziej że były to derby.
Już w 27. sekundzie goście mogli objąć prowadzenie. Vallejo zamiast zagrać piłkę do boku skierował ją w środek pola karnego, ale przytomnie zachował się Czerwiński, wybijając ją na rzut rożny. Chwilę później zaatakował Piast i na efekt nie trzeba było długo czekać. W 5. minucie, po przechwycie i rozpoczęciu akcji od własnego pola karnego, Ntamack przytomnie zagrał do Sancy. Pomocnik Piasta najpierw nieco się pogubił, ale po chwili, mimo asysty aż czterech zawodników GKS-u, zdołał uderzyć lewą nogą w długi róg. Piast objął prowadzenie. Katowiczanie szybko próbowali odpowiedzieć. Bardzo dobrze w defensywie zachował się jednak Lewicki, który wybił piłkę na rzut rożny. Później mecz się wyrównał, ale z lekkim wskazaniem na gliwiczan, którzy lepiej radzili sobie przede wszystkim w ofensywie. Efektem były dwie szybko pokazane zawodnikom GKS-u żółte kartki. W 25. minucie Gril próbował złapać piłkę, ale minął się z nią. Gdyby nie Twumasi, goście mogli doprowadzić do wyrównania. Chwilę później Nowak uderzył na bramkę Piasta, tym razem Gril zachował się bez zarzutu i pewnie złapał piłkę. Był to moment, w którym GKS mocniej przycisnął. Katowiczanie mieli kolejną okazję, ale skończyło się na zamieszaniu w polu karnym i wybiciu piłki. W 30. minucie celnie uderzył Kowalczyk i było to kolejne ostrzeżenie dla gliwiczan, którzy powinni oddalić grę od własnej szesnastki. W 33. minucie wreszcie Boisgard wypuścił Limę. Napastnik Piasta przegrał pojedynek sam na sam z Kobylakiem, ale i tak znajdował się na pozycji spalonej. Chwilę później Lima miał kolejną okazję do oddania strzału, ale tym razem świetnie w bramce zachował się Kobylak, wybijając piłkę na rzut rożny. Z narożnika dośrodkował Boisgard, a kapitalnym uderzeniem głową, po koźle, popisał się Rivas. Piast prowadził już 2:0. To było mocne uderzenie, które nieco ogłuszyło katowiczan, ale mecz nie był jeszcze zamknięty. W 42. minucie Czerwiński oddał strzał, który mógł zakończyć się golem, ale nieznacznie przestrzelił. W końcówce pierwszej połowy podopieczni Daniela Myśliwca dobrze przetrzymali piłkę. Kiedy przejmowali ją goście, cofnięci pod własne pole karne gliwiczanie skutecznie się bronili. Mimo to w doliczonym czasie gry Marković miał idealną sytuację na zdobycie kontaktowego gola, ale z siedmiu metrów nie trafił w bramkę. Chwilę później niecelnie uderzył jeszcze Wdowiak. Wcześniej błąd popełnił Lewicki, który stracił piłkę na wysokości własnego pola karnego. Ostatecznie zawodnicy Piasta schodzili do szatni, prowadząc zasłużenie 2:0.
Pierwsza minuta drugiej połowy należała do katowiczan, którzy ruszyli do ataku z dużym animuszem. Piast szybko jednak odpowiedział strzałem Vallejo, który obronił Kobylak. W 50. minucie, nieco z niczego, uderzył Szkurin, na szczęście dla gospodarzy nie trafił w bramkę. Początek drugiej połowy był bardzo dynamiczny. Później Piast nieco „uśpił” rywala i w 57. minucie wyprowadził kontratak, po którym Lima powinien podwyższyć prowadzenie na 3:0. Napastnik Piasta znalazł się w sytuacji sam na sam, ale nie trafił w bramkę. Chwilę później bramkarza GKS-u postraszył jeszcze Lewicki. Po kwadransie gry w drugiej połowie było już wyraźnie widać, że gliwiczanie nastawili się na grę z kontrataku, poświęcając więcej uwagi defensywie niż kolejnym atakom. Biorąc pod uwagę skuteczność GKS-u w tym sezonie, było to rozsądne rozwiązanie. W 65. minucie na murawie pojawili się Katsantonis i Mucha. Z boiska zeszli Lima i Ntamack. Były to decyzje nieco zaskakujące, bo obaj zawodnicy dobrze prezentowali się pod względem fizycznym również w drugiej części spotkania. Tymczasem Gieksa coraz mocniej naciskała i miała kolejne okazje. Szczęście cały czas było jednak po stronie gospodarzy. W 78. minucie dwukrotnie, w odstępie zaledwie dwóch sekund, uderzał Nowak. Za pierwszym razem zablokował go Rivas, za drugim piłkę złapał Gril. Był to fragment meczu, w którym gra toczyła się praktycznie pod jedną bramkę – Piasta Gliwice. W 80. minucie Daniel Myśliwiec zdecydował się wprowadzić do gry Maziarza i Kucharskiego. Była to odważna decyzja szkoleniowca w tak ważnym i trudnym spotkaniu. Jak się chwilę później okazało – bardzo dobra. W 85. minucie Maziarz odebrał piłkę i natychmiast wyprowadził kontrę. Kucharski zagrał do Vallejo, a ten kapitalnym uderzeniem w narożnik bramki podwyższył wynik na 3:0, praktycznie pieczętując zwycięstwo Piasta. W 88. minucie faulowany przed polem karnym był jeszcze Vallejo. Do rzutu wolnego podszedł Katsantonis, ale Kobylak złapał piłkę. Końcówka spotkania była już pod pełną kontrolą gliwiczan. Piast wygrał przekonująco, a najbardziej cieszy fakt, że było to drugie z rzędu spotkanie w Ekstraklasie zakończone bez straty gola.
Niebiesko-czerwoni nie tylko podtrzymali dobrą passę w meczach z GKS-em Katowice, ale też pokazali, że potrafią przetrwać trudne momenty spotkania i skutecznie odpowiedzieć na napór rywala. A na deser przy dużym udziale młodzieży Piasta gliwiczanie dołożyli trzecią bramkę i przypieczętowali efektowne zwycięstwo w derbach.
Gliwice, ul Okrzei – 04.09.2026, g. 20:30
Piast Gliwice – GKS Katowice – 2:0 (2:0)
Bramki:
1:0 – 5` Leandro Sanca (asysta Samuel Ntamack)
2:0 – 35` Juande Rivas (asysta Quentin Boisgard)
3:0 – 85` Hugo Vallejo (asysta maciek Kucharski)
Piast: 75. Domen Gril – 99. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński, 36. Jakub Lewicki – 90. Ivan Lima (65, 77. Szczepan Mucha), 27. Jakub Łabojko (52, 31. Oskar Leśniak), 17. Quentin Boisgard (82, 18. Oliwier Maziarz), 80. Hugo Vallejo – 19. Samuel Ntamack (66, 10. Andréas Katsantónis), 11. Leandro Sanca (82, 91. Maciek Kucharski).
W rezerwie: 12 Marcel Mendes-Dudziński, 47 Jakub Grelich, 28 Filip Borowski, 15 Levis Pitan, 3 Elton Fikaj,
trener: Daniel Myśliwiec
Katowice: 87. Gabriel Kobylak – 97. Erik Jirka (46, 23. Marcin Wasielewski), 6. Lukas Klemenz, 4. Arkadiusz Jędrych, 55. Pau Resta, 7. Mateusz Wdowiak (75, 30. Alan Czerwiński) – 15. Eman Markovic (59, 31. Szymon Bartlewicz), 77. Mateusz Kowalczyk (84, 21. Jakub Kokosiński), 68. Bartosz Wolski, 27. Bartosz Nowak – 17. Ilja Szkurin.
W rezerwie 1 Maciej Kikolski, 14 Marius Olsen, 26 Damian Rasak, 22 Sebastian Milewski, 10 Marcel Wędrychowski, 19 Kacper Łukasiak
trener: Rafał Górak
żółte kartki: Łabojko, Boisgard – Jirka, Markovic, Kowalczyk, Wdowiak, Klemenz, Czerwiński.
Sędziowałi: Daniel Stefański (Bydgoszcz). – Dawid Golis i Filip Sierant oraz Maciej Pelka. VAR: Paweł Malec i Karol Arys
widzów: 6705.























Prawie perfekcyjny mecz. Ostatnio skrytykowałem za… Ale dziś chylę czoło. Francuz super jak i cała reszta. A osobiście zaskakuje mnie coraz bardziej Lewicki. Brawo!!!
Fakt-ciężko się do czegoś doczepić
Generalnie wygląda o łącznie z wchodzącą ławką wszyscy są w formie
A Lewicki chyba jeszcze liczy na transfer
Tak, trudno sie czepiac gdy sie wygrywa Gieksa 3:0. Mysle, ze bardzo duza jest tez w tym zwyciestwie zasluga trenera Mysliwca. Generalnie, brawo Piast. Co do Lewickiego; czy ktos zna jego statystyki celnosci podan, tych do przodu i na wiecej niz 20 metrow? No i to zakonczenie wlasnej szarzy pod koniec meczu, Ktos moze wie o co mu chodzilo?
Lepiej doprecyzuj o co tobie chodzi z Lewickim? Co do szarzy to chłop pociągnął kilkadziesiąt metrów pod koniec spotkania i oddał strzał. Marny, ale dał kolejne sekundy , które leciały i odpocząć chwilę chłopakom. Mam wrażenie , że się go czepiasz? Grałeś kiedyś w piłkę , dużą, małą?
Tak, grałem w piłkę, dużą, chociaż nie jako senior. Miałem tez bardzo dobrego trenera – uczył nas podstaw, dlatego wydaje mi sie ze potrafię wyłapać podstawowe błędy.
Nie wiem czy się czepiam Lewickiego, w każdym razie nie jest to moją intencją. Owszem, to nie jest tak, ze chłop się w ogóle nie nadaje. Myślę jednak, że trzeba go oceniać po tym co widzimy. Zwróć uwagę jak dużo piłek tracimy w wyniku jego niecelnych podań (szczególnie tych dłuższych), jak często są one po prostu niechlujne tzn. nie w tępo, albo trudne do przyjęcia dla partnera). Jak często w wyniku tych start tworzy się bardzo niebezpieczna dla Piasta sytuacja szczególnie gdy ta strata następuje na połowie Piasta, czy w okolicach 16-tki. Albo sytuacja z około 70 minuty gdy GKS (chyba Wasielewski) nie strzelił z około 2 metrów. Kogo Lewicki wtedy kryl? I czy zdawał sobie sprawę ze z tylu, za plecami ma jeszcze innego (swojego do krycia) zawodnika GKS-u?
Ale ok, zostawmy Lewickiego. Najważniejsze ze są punkty a drużyna robi bezsprzeczny progres.
Widzisz , problem w tym , że tylko ty go źle oceniłeś!!! Więc jeżeli 100 kibiców plus tzw. experci chłopa chwalą , to kto marację? Jak myślisz?
A w tą piłkę to gdzie grałeś? Stary kolejarzu…
Cóż, jeśli wszyscy mają inne zdanie niż ja, to zwykle nie „kopię się z takim koniem”. Trzymajmy za niego kciuki. Sezon jeszcze długi.
Jeden z lepszych meczy w ostatnich od dawnego czasu, pewna wygrana i to nie z jakimiś ogórkami, gieksa celuje przecież w top 5 co najmniej. Praktycznie nie było słabego punktu, natomiast Rivas, Czerwo znowu Lewicki, Boisgard, Sanca levet top.
Jedyny mankament to niestety krótka ławka w newralgicznych pozycjach, czyli środek obrony i pomocy, wzmocnienia niezbędne bo jak przyjdą kartki , kontuzje będzie krucho…no ale dziś było zaje..ście
Ciekawe gdzie sa teraz te szmaty zabrzanskie lolo i seal? Odezwijcie sie kurwy antypiastowskie?
Pewnie kończy pisać przemowę o carycy, uśmiechniętej koalicji i złotoustym
A tak Wogole to stwierdzi jak
Jakaś część na 90mimut iż Cygany mecz odpuściły
ccc…
Prosze Cie…Dlaczego mnie tu wyzywasz? Mnie, kibica Piasta od ponad 25 lat? Na jakiej w ogole podstawie mnie posądzasz o jakakolwiek sympatie do zaboli? Prosze CIe…
Bo wczesniej skrytykowalem poczynania Mysliwca? Tak samo krytykowalem Moldera. Kazdy ma prawo do wyrazania swojego zdania, i wtedy mialem tez do tego podstawe, bo nie podobaly mi sie wybory trenera co do skladu i zmian. Ale tez tak samo potrafie uderzyc sie w piers, i docenic zawodnikow i trenera.
Mozna sie nie zgadzac, ale nie trzeba od razu wyzywac i nienawidzic.
I przyznaje, ten mecz z Gieksa byl najlepszym w tym sezonie. Nie bylo sie do czego przyczepic. Ani co do skladu ani co do zmian czy taktyki.
Kolejny sezon gramy bez napastnika, dajcie Mysliwcowi prawdziwego napastnika a namiesza w tabeli, chociaż moze lepiej nie bo wróci do Widzewa
Czasami piłkarz wchodzi do zespołu i gra od razu j jak trzeba. Choć są i tacy , którzy potrzebują więcej czasu.
Zaczekaj jeszcze chwilę…😏
Tak tak, widać ze zaczynają sie fajnie rozumieć i cos tam pykać między soba
Piast w końcu uporządkował grę miedzy atakiem a obroną .Dziś GKS był cieniem drużyny która grała w Zabrzu . Jeśli Radomiak się nie obudzi to Piast ma za tydzień znów 3 pkt . W tej kolejce ciekawią mnie 2 mecze Widzew -Radomiak i Motor -Legia . Czy Widzew ogra bardzo słaby Radomiak który moim zdaniem jest nasłabszy na ten moment w Ekstraklasie i jak zagra moim zdaniem słaba Legia ,która punktuje lepiej niż gra. Ciekawy mecz będzie też w Poznaniu bo jak Raków przegra to będzie 6 porażka z rzędu. Jeśli zagrają tak jak z Górnikiem w 1 połowie to tam będzie z 4:0 chyba ,że jak w 2 to jest minimalna szansa na remis . Wracając do Piasta to myślę ,że z taką grą ma ogromne szanse w Radomiu na 3 pkt i tabela będzie wyglądać ciekawie
Chylę czoła przed piłkarzami i trenerem. Na prawdę kapitalna robota, a tak grającego Piasta nie widziałem kilka lat. Oby to nie był jednorazowy epizod a stały trend. Super atmosfera na stadionie. Warto było przyjść.
Dla mnie też fajne meczycho, ciężko się do czegoś przyczepić. Jak już bym bardzo ale to bardzo chciał, to bezsensownie złapane żółte kartki (jedna za wybicie piłki, druga za dyskusje – ale wynikało to z zaangażowania emocjonalnego w to spotkanie). Bardzo duża intensywność i wybieganie naszych piłkarzy. Ale trzeba też oddać, że Gieksa też nie chciała zabijać tego meczu i grała otwartą piłkę. I mimo wszystko też sytuacja sobie stwarzała i miała ich nawet dużo. Nie da się ukryć jednak, że jeśli dajemy mniej szans na wykazanie się naszemu bramkarzowi i nasza gra z tyłu jest dobrze poukładana to wyglądamy naprawdę dobrze. Boisgard wczoraj pokazał naprawdę klasę wszedł w takie buty Chrapa. Widać, że technicznie jest dobrze zaawansowany, Kuba Lewicki – drugi mecz naprawdę bardzo dobrze, wyprzedza, walczy, asekuruje, myśli na boisku. Juande gdyby grał w paintballa, a wystrzelane pociski szukały by go jak piłka w polu karnym z reguły kończył by tą grę na samym jej początku. Czerwo swoim doświadczeniem i tym niezmiennym od lat zaangażowaniem i autorytetem cementuje całą tą formację.
Skrzydła Ivan i Hugo też dają napęd. Fajnie współpracują z bocznymi obrońcami.
Można powiedzieć, że znowu gramy bez klasycznej dziewiątki, bo Samuel wraca po piłkę, rozgrywa kombinacyjnie. Widać, że chłopaki rozumieją się coraz lepiej i to, na co dzisiaj zwróciłem uwagę najbardziej gra naprawdę sprawiała im radość.
Tak trzymać! Piłkarze, sztab i trener! Dzięki. Naprawdę przyjemnie się to oglądało.
Wielki szacunek dla trenera i drużyny. Mysliwiec po Wieczystej zmienił ustawienie i coś chyba zatrybiło.A szacunek za odwagę i wpuszczanie młodych.Masz 2:0 mecz w decydującej fazie i różnie może być.A ten wpuszcza Maziarza i Kucharskiego.No i dzieciaki odwdzięczaja sie akcją na 3:0.Bez euforii patrząc na całokształt bo lepsza pokora niz napinka. Ale oby tak dalej.I teraz Panie Piworowicz jeszcze ktoś do środka pola.
Brawo. Zdecydowanie warto było wybrać sie na stadionie. Najlepszy mecz w tym sezonie.