Piast Gliwice – Legia Warszawa, analiza szans, typy, transmisja

W sobotę do Gliwic zawita Legia Warszawa. To dziś zupełnie inna drużyna niż ta, z którą gliwiczanie w poprzednim sezonie potrafili wygrać dwukrotnie w ciągu zaledwie ośmiu dni. Zmienił się trener, zmieniła się koncepcja gry, a do zespołu dołączyli również nowi zawodnicy.

Efekt jest piorunujący. Legioniści w tym sezonie odnieśli trzy zwycięstwa i raz zremisowali. Z dorobkiem 10 punktów zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Duża w tym zasługa Marka Papszuna, który szybko znalazł odpowiedni balans między solidną obroną a skutecznym atakiem. Legia zdobyła już 10 bramek – najwięcej w lidze. Dostrzega to również Daniel Myśliwiec.

– Legia bardzo się zmieniła. Wzmocniła atak, a Adamski i Zjawiński to świetni zawodnicy i tytani pracy. Dziś Legia jest turboofensywna, a za tym stoi ogromna praca trenera i sztabu. Legia jest bardzo powtarzalna w swoich działaniach, więc jesteśmy przygotowani. Trzeba wyjść na boisko i zrobić swoje – ocenił na przedmeczowej konferencji trener Piasta.

Piast również stawia na ofensywę. Gliwiczanie zdobyli w czterech kolejkach siedem bramek, ale jednocześnie stracili aż 12. Efektem są trzy porażki. Mimo tego Daniel Myśliwiec nie zamierza odchodzić od swojej filozofii.

– Gramy jak dominator, drużyna, która powinna walczyć o trofea. Jesteśmy proaktywni w ofensywie, ale musimy nauczyć się większej cierpliwości i wyważenia. Potrafimy wykańczać akcje. Końcówka ostatniego meczu pokazała, że możemy robić to przez cały mecz. Trzeba być wiernym temu, co robimy, i wierzyć, że sytuacje w końcu zamienimy na bramki.

Ostatni występ przy Okrzei omal nie zakończył się jednak blamażem. Piast przegrywał z debiutującą w Ekstraklasie Wieczystą Kraków już 0:4. Zryw w końcówce przyniósł trzy gole, ale punktów nie udało się uratować. Po czterech kolejkach niebiesko-czerwoni mają tylko trzy punkty i jeśli szybko nie zaczną poprawiać swojej sytuacji, presja będzie rosła.

– Potrzebujemy zwycięstw i zrobimy wszystko, żeby je osiągnąć. Wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniego sezonu. Chcemy grać odważnie, ale z większym wyważeniem. Nie atakować jak husaria, tylko jak Piast Gliwice – konsekwentnie, pewnie siebie i w odpowiednim momencie wykonywać właściwy ruch – przekonuje Myśliwiec.

Największym problemem Piasta pozostaje jednak gra defensywna. Gliwiczanie tracą bramki zbyt łatwo, a przeciwko tak skutecznej Legii każdy błąd może mieć bardzo poważne konsekwencje. Trener doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

– Zależy mi na tym, żeby Piast zachował swoją tożsamość i żeby prowadziła ona do zwycięstw. Chcemy być proaktywni w pressingu i nie bać się posiadać piłki. Ostatni mecz pokazał jednak, że nie dochowaliśmy podstawowych standardów obrony własnej bramki. Musimy wyeliminować proste błędy i lepiej odbudowywać pozycję we własnym polu karnym. To jest jasny sygnał, co musimy poprawić, żeby punktować i nie tracić własnej tożsamości.

Piast ma patent na Legię?

Choć obecna forma obu drużyn wyraźnie przemawia za Legią, historia ostatnich spotkań daje kibicom Piasta powody do optymizmu. Gliwiczanie wygrali cztery ostatnie ligowe mecze z warszawianami. W poprzednim sezonie Piast najpierw zwyciężył u siebie 2:0, a tydzień później pokonał Legię w Warszawie 1:0. Wcześniej, w lutym 2025 roku, również wygrał przy Okrzei 1:0, a w sierpniu 2024 roku zwyciężył w stolicy 2:1.

To właśnie dlatego sobotni mecz zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Legia przyjeżdża do Gliwic jako zdecydowany faworyt, ale Piast ma z tym rywalem bardzo dobre wspomnienia i wie, jak go pokonać.

Co na to bukmacherzy?

Bukmacherzy zdecydowanie większe szanse na zwycięstwo dają Legii. W STS kurs na wygraną warszawian wynosi 2,10, podczas gdy na Piasta 3,60, a na remis 3,50. Co ciekawe, rynek nie daje więc gliwiczanom dużych szans, choć ostatnie cztery bezpośrednie mecze kończyły się ich zwycięstwami.

Sędziowie

Sobotnie spotkanie poprowadzi Bartosz Frankowski z Torunia. Pomagać mu na liniach będą Jakub Winkler i Dawid Błażejczyk, arbitrem technicznym został Aleksander Borowiak, natomiast obsługę VAR powierzono Jarosławowi Przybyłowi i Wojciechowi Myciowi.

Transmisja

Mecz 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Piastem Gliwice a Legią Warszawa odbędzie się w sobotę 22 sierpnia o godz. 17:30. Transmisję przeprowadzi TVP Sport, a spotkanie skomentują Jacek Laskowski i Robert Podoliński. Początek studia zaplanowano na godz. 17:05.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

17 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Po dzisiejszej konferencji mam mieszane uczucia
No ale seal w Górniku….

KrissKopernik

Orion-coś z zmianą właściciela ruszyło do przodu?

seal

Tak. Podolski jest już po słowie z carycą. Będziemy satelickim klubem gornika. W końcu caryca z boryskiem to sympatycy gornika. Zresztą jak ty i kilku innych z tego forum.

Ostatnio edytowano 13 dni temu przez seal
orion

Lepiej poczekaj z tymi błyskotliwymi ripostami do godziny 20.Jak przegramy to ci zabraknie pomysłów.Przy twojej inteligencji młota udarowego możesz nie dać rady.

seal

Tej degrengolady w klubie i tak nie ma juz sensu komentować.

KrissKopernik

Pedalski-mokry sen seala!!

motorniczy

Po przegranej z ległą myślę że muszą nastąpić zmiany bo inaczej lecimy Jest jak jest Piastunko do boju 3 punkty dzisisiaj zostają w Gliwicach.

seal

Na jakiej podstawie zakładasz że wygramy z Legią?

motorniczy

Wiara czyni cuda

AD75

Czytasz co napisałeś? Sam sobie przeczysz…

motorniczy

To tylko emocje

seal

Analiza szans dobre:))))

optymista

Szanse jak się wychodzi na boisko są takie same dla każdej z drużyn po 50%. Na papierze te szansę się mogą wahać w zależności od przyjętych kryteriów. O ewentualnym powodzeniu lub niepowodzeniu decydują też inne czynniki niż te z kartek papieru czy systemów informatycznych – mentalność, zaangażowanie, ambicje, odwaga, nieustępliwość i na koniec szczęście.
I do pierwszego gwizdka arbitra te 50% na 50% zaczynają się odchylać w jedną bądź drugą stronę…

optymista

Szanse jak się wychodzi na boisko są takie same dla każdej z drużyn po 50%. Na papierze te szansę się mogą wahać w zależności od przyjętych kryteriów. O ewentualnym powodzeniu lub niepowodzeniu decydują też inne czynniki niż te z kartek papieru czy systemów informatycznych – mentalność, zaangażowanie, ambicje, odwaga, nieustępliwość i na koniec szczęście.
I od pierwszego gwizdka arbitra te 50% na 50% zaczynają się odchylać w jedną bądź drugą stronę…

AD75

Zawsze kiedy idę na mecz lub oglądam siadam czy na stadionie czy w fotelu z wiarą w zwycięstwo. Jaki ma sens kibicowania, a zarazem braku wiary w zwycięstwo?
Nie wspomnę o opluwaniu wszystkiego dookoła co łączy się z klubem. Mówimy o braku kibica. Nigdy nie będzie ich za wielu z takim podejściem…

orion

Ja tu widzę tylko jednego osobnika który pluje na wszystko w klubie. Czasem należy mu przypomnieć kim jest bo go ponosi .Na ogół jednak po co sie ciulem przejmować.Mamy ciekawy czas.Trwaja prace nad sprzedażą Piasta.Niestety drużyna potrafi i powinna grac o niebo lepiej niż z Wieczysta.Tylko dlaczego na boisku panuje taki chaos? No właśnie. Podobno w wypadku poważnego wpierdolu trener leci.

KrissKopernik

Napewno błędu z poprzedniego roku i czekaniem na lepszy wynik popełnić nie możemy
Czy to już czas na zmianę trenera-trudne ale zasadne pytanie