W sobotę Piasta Gliwice czeka wyjątkowo trudne zadanie. Gliwiczanie spróbują zatrzymać rozpędzoną Legię Warszawa. Wojskowi rozpoczęli sezon od serii zwycięstw i po czterech kolejkach mają na koncie 10 punktów. Imponuje również ich bilans bramkowy – 10:2.
Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie Legia długo walczyła o wydostanie się ze strefy spadkowej. Ostatecznie, w końcówce rozgrywek, była nawet blisko awansu do europejskich pucharów. Dziś trudno nie zauważyć, jak dużą zmianę w grze zespołu przyniosło przyjście Marka Papszuna. Szkoleniowiec znany przede wszystkim z pracy w Rakowie Częstochowa przejął Legię w przerwie zimowej. Początek obecnego sezonu pokazuje, że warszawianie mogą być jednym z kandydatów do walki o mistrzostwo Polski.
– Początek mamy bardzo dobry, średnia 2,5 punktu na mecz. Nie chcemy zejść ze średniej dwóch punktów na mecz w dłuższej perspektywie, bo historycznie to pozwala walczyć o najwyższe cele. Chcemy wygrać z Piastem i nie kalkulować. Dobrze rozpoczęliśmy, ale szybko można wpaść w dołek i wtedy trzeba zaczynać od nowa. Musimy korzystać z momentu. To już długa seria, plasujemy się wysoko, nie ma w tym przypadku. Tą ścieżką chcemy podążać, rozwijać się. To powinno przynosić nam kolejne punkty – powiedział Papszun na przedmeczowej konferencji.
Piast w czterech ligowych spotkaniach odniósł tylko jedno zwycięstwo. Na inaugurację przegrał z Zagłębiem Lubin 0:2, następnie pokonał Wisłę Kraków 4:3, później uległ Lechowi Poznań 0:3, a w ostatniej kolejce przegrał z Wieczystą Kraków 3:4. Taki bilans zepchnął gliwiczan do strefy spadkowej.
Pozytywów można szukać w ofensywie. Piast stwarza sytuacje i strzela bramki, jednak największym problemem pozostaje defensywa. 12 straconych goli w czterech meczach mówi samo za siebie.
– Piast gra mecze szalone, mocno widowiskowe. Ostatnie starcie z Wieczystą było niesamowite. To nieobliczalna drużyna i musimy być mocno skoncentrowani. To zawsze był dla mnie trudny teren, ale mam też dobre wspomnienia z Gliwic. Patrzymy z optymizmem, ale doceniamy rywala i jego możliwości. Nawet z Lechem walczyli dzielnie. Myślę, że trener Daniel Myśliwiec i jego drułżyna będą mocno zmobilizowani. Będą chcieli pokazać, że mogą wygrać z Legią. Wiem, że dobrze się przygotują i postawią trudne warunki – podkreślił Papszun.
Siłą Legii w tym sezonie jest ofensywa, ale stołeczny klub nadal wzmacnia skład. W piątek Legia wygrała z Radomiakiem Radom aż 5:0. W tym spotkaniu zadebiutował Jan Kuchta, napastnik wypożyczony ze Sparty Praga.
Czech o miejsce w składzie rywalizuje z Łukaszem Zjawińskim, Rafałem Adamskim oraz Duńczykiem Miletą Rajoviciem, który nie strzelił gola od ponad czterech miesięcy.
– Kuchta oswoił się z publicznością. Cała czwórka napastników jest zdrowa. Jeśli chodzi o Rajovicia, to dużo się o nim mówi i pisze. Kibice mają swoje zdanie. Jeśli on się podda i nie będzie chciał tu być, to w tej rywalizacji go nie będzie. Ale on chce i walczy. Ta sytuacja nie jest komfortowa, ale wierzę, że to przełamiemy. Dopóki będzie dawał z siebie wszystko, starał się, respektował zasady i wartości drużyny, to będzie brany pod uwagę jak każdy inny, bo ma kontrakt z Legią. Z każdego zawodnika będę korzystał, dopóki będzie walczył – oznajmił trener Legii.
W poprzednim sezonie Piast Gliwice, już pod wodzą Daniela Myśliwca, dwukrotnie pokonał Legię. Wówczas jednak warszawski zespół prowadził inny szkoleniowiec.
Sobotnie spotkanie zapowiada się więc bardzo ciekawie. Gliwiczanie będą musieli jednak zdecydowanie poprawić grę w defensywie, jeśli chcą myśleć o zdobyciu punktów. Przy obecnej skuteczności Legii każdy błąd może zostać surowo ukarany.
Początek meczu Piast Gliwice – Legia Warszawa w sobotę o godzinie 17:30.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
























Panie trenerze-konsekwencja fajna sprawa ale ewidentnie widać i w obronie konieczne są zmiany
Bramkarz również powinien zostać wymieniony
Chyba nie tylko defensywę trzeba poprawić. A może będę przewrotny, gdy powiem, że skoro defensywa nam nie leży, nie mamy dobrych do tego zawodników, to może lepiej skupić się na ataku? Nie mówię, że trzeba odpuścić w obronie, bo poprawki są niezbędne, ale skupić się na swoich mocnych stronach. Mam nadzieję, że wróci Boisgard, on wnosi jakość i odpowiedzialność w środku pola. Tego brakowało w meczu z Nieczystą. Oby się działo, przynajmniej można się na meczach Piasta dobrze bawić.
Zastanawia mnie u Ciebie jedna rzecz . Czemu Ty ten klub jak też inne obrażasz ? Piast z tym klubem przegrał i może być niżej od tej drużyny w tabeli więc powinieneś mieć wicęej szacunku do rywali
Kurwa! Wieczysta kupiła Kulurisa… Fuck!
Takiego sponsora nam potrzeba.
W zupełności wystarczyłby taki jakiego ma Korona
Gdzies podali, ze ma zarabiac 1 mln Eur. Jesli tak, to jest chore. 360 tys PLN miesiecznie, tj. 12 tys. PLN dziennie?
I tym samym Wieczysta predzej moze mowic o utrzymaniu w e-klasie niz my. Odpada nam konkurent o bezposrednia walke o utrzymanie.
Łaska na pstrym koniu jeździ. Za chwilę ten wielki aptekarz wkręci się w darta, albo siatkówkę i Nieczysta wróci tam skąd przyszła. Zostaną długi i wspomnienia. Ja takich inwestorów w Piascie nie chce.
Chłopie! Ktoś kto inwestuje taką kasę w futbol , szybko z tego nie wyskoczy.
Ja uważam, że taki sponsor to byłoby coś…
Ty ogarniasz ile lat on już jest w Wieczystej ?
Z tym szrotem i trenerem to jest najsłabszy zespół w ekstraklasie. Odmienić zespół można tylko przez sciagniecie naprawdę dwóch-trzech jakościowych zawodników. Kogoś do środka typu Vasilijv lub Vacek, napastnika i środkowego obrońcę. Inaczej nie ma sensu wogole komentować tego co dzieje się w klubie I zespole. Tylko problem taki ze Piworowicz pomimo wielu transferów z żadnym nie trafił. I już nie trafi.