W trzeciej kolejce sezonu 2026/27 PKO BP Ekstraklasy Piast zmierzy się z Lechem Poznań, czyli aktualnym mistrzem Polski. Spotkanie zostanie rozegrane w weekend, a jego początek zaplanowano na godzinę 17:30. Gospodarze zdecydowali się rozegrać mecz z Piastem, mimo że są w trakcie rywalizacji w eliminacjach Ligi Europy. Inne zespoły walczące w europejskich pucharach zdecydowały się przełożyć swoje ligowe mecze.
Kibice „Kolejorza” na razie nie mają zbyt wielu powodów do zadowolenia. Na inaugurację sezonu poznaniacy bezbramkowo zremisowali z Cracovią, a w drugiej kolejce po zaciętym spotkaniu pokonali Wieczystą Kraków 2:1. O ile cztery zdobyte punkty można uznać za przyzwoity dorobek, o tyle odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów z pewnością jest dla mistrza Polski dużym rozczarowaniem. Lech na wyjeździe wysoko, bo aż 4:1, pokonał mistrza Danii AGF Aarhus, ale w rewanżu na własnym stadionie przegrał po rzutach karnych i tym samym pożegnał się z marzeniami o awansie do Ligi Mistrzów.
W miniony czwartek podopieczni Nielsa Frederiksena z trudem pokonali natomiast 1:0 mistrza Wysp Owczych. Czeka ich jeszcze trudny, wyjazdowy rewanż, co może mieć znaczenie dla ich dyspozycji w spotkaniu z Piastem.
Piast źle rozpoczął sezon, przegrywając na inaugurację z Zagłębiem Lubin 0:2. W drugiej kolejce gliwiczanie odnieśli jednak efektowne zwycięstwo nad Wisłą Kraków, wygrywając 4:3. Cieszyć może skuteczność zespołu, trudno jednak uznać ten mecz za perfekcyjny w wykonaniu Piasta. Gliwiczanie popełnili bowiem sporo błędów w defensywie, czego efektem były aż trzy stracone gole.
Przy podobnej grze w obronie spotkanie z Lechem mogłoby zakończyć się pogromem. Na szczęście Daniel Myśliwiec i jego podopieczni mieli cały tydzień na wyciągnięcie wniosków i odpowiednie przygotowanie się do starcia z aktualnym mistrzem Polski.
Lech zmęczony? Piast może mieć swoją szansę
Sytuacja kadrowa Lecha z pewnością jest trudniejsza niż w przypadku Piasta. Poznaniacy mają za sobą już trzy mecze w europejskich pucharach, a ich terminarz jest bardzo napięty. Po spotkaniu z Piastem czeka ich rewanż z KÍ Klaksvík w eliminacjach Ligi Europy. Trener Niels Frederiksen musi więc umiejętnie zarządzać siłami zespołu i zdecydować, czy w spotkaniu z gliwiczanami postawić na najmocniejszy skład, czy też dać odpocząć niektórym zawodnikom.
Dla Piasta może to być jedna z największych szans. Gliwiczanie mieli znacznie więcej czasu na przygotowanie się do tego spotkania i jeśli będą potrafili narzucić wysokie tempo, w końcówce meczu mogą mieć przewagę pod względem fizycznym. Warunek jest jednak jeden – trzeba ograniczyć liczbę błędów w defensywie. Przy takiej klasie rywala jak Lech nie można liczyć na to, że po raz kolejny uda się strzelić cztery gole i przykryć nimi problemy w obronie.
W Piaście sytuacja kadrowa jest klarowna. Daniel Myśliwiec będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, włącznie z Jasonem Lokilo, który pauzował w spotkaniu z Wisłą Kraków. Zabraknie natomiast Igora Drapińskiego, który został sprzedany do Turcji. W ostatnim meczu „Drapa” był już jednak bardziej myślami przy transferze niż przy grze w defensywie, dlatego niewykluczone, że Jakub Czerwiński, który wskoczy w jego miejsce, okaże się lepszą opcją w starciu z mistrzem Polski.
Bukmacherzy nie mają wątpliwości
Według firm bukmacherskich zdecydowanym faworytem spotkania jest Lech. Średni kurs na zwycięstwo „Kolejorza” wynosi około 1,60, na remis około 4,20, a na wygraną Piasta około 5,10. Aktualne notowania mogą się oczywiście zmieniać wraz ze zbliżaniem się do rozpoczęcia spotkania.
Sędzia
Spotkanie poprowadzi Patryk Gryckiewicz z Torunia. Na liniach będą mu asystować Jakub Winkler i Bartosz Kaszyński. Arbitrem technicznym będzie Karol Arys, natomiast za system VAR odpowiadać będą Kornel Paszkiewicz i Marcin Boniek.
Lech Poznań – Piast Gliwice. Gdzie transmisja?
Spotkanie będzie można oglądać na antenie CANAL+ Sport 3 oraz CANAL+ Premium, a także w serwisie streamingowym CANAL+. Mecz rozpocznie się o godzinie 17:30.
Spotkanie skomentują Adam Marchliński i Tomasz Wieszczycki.
Dla Piasta będzie to zatem nie tylko spotkanie z aktualnym mistrzem Polski, ale również próba odpowiedzi na pytanie, czy zespół Daniela Myśliwca potrafi ograniczyć błędy w defensywie i wykorzystać sytuację, w której rywal musi dzielić siły między ligę a europejskie puchary.























Twumasi… I wszystko jasne.
i jeszcze jedno: nie kumam po co zmieniać linię obrony – skoro sobie radziła i ściągać Borowskiego
Dużo nie kumasz. Kum, kum! Umarliśmy fizycznie…
Zakłamuj dalej rzeczywistość głąbie
Czy ty jesteś normalny? Chyba raczej nie!? Jesteśmy po prostu słabszą drużyną pajacu!!!! I jednostkowo i fizycznie… Małolat!
1-0 by wyglądało zupełnie inaczej.Niestety już w Lubinie było widać ze po pierwszej straconej bramce z chłopaków schodzi powietrze a nastepne to juz prezenty.Slabo wyglądamy fizycznie pod koniec meczu i to musi martwić.Do tego zwrócę ci uwagę ze chyba zapomniałeś z kim dyskutujesz.To czego sie spodziewasz?;)
Dalej udawajmy, że mamy bocznych obrońców…
Wiesz co… Uważam, że nie w tym rzecz. Lech wciąż poza naszym zasięgiem. My jesteśmy wbudowie.Fajnie , że pierwsza połowa była dobra. Potem Lech skorygował. A my nie mamy super ławki…
Ciężko, aby był skoro na bokach biegają wahadłowi albo Borowski. Zaś Myśliwiec nawet nie próbuje czegoś zmienić. Przy zmęczeniu Czerwa i Rivasa zawsze będzie widać jak Lewicki z Twumasim nie potrafią bronić.
Czy ktoś widział twumasiego, był na boisku? Jeżeli uznać, że gril był najlepszym piłkarzem piasta to co można powiedzieć o innych? Bramkarz beż nóg, bez czytania gry, bez gry na przedpolu najlepszym piłkarzem wg ekspertów nc+!
Pręgierz. Przecież o tym mowa. Lech ma jebitną ławkę ,a my mamy ławeczkę w parku… Choć jak patrzę, to widzę światełko w tunelu. 😉
Poza tym, czego my oczekujemy, trzeba zadać sobie pytanie? Ja uważam, że pierwsza poł połowa była dobra.
I Domen się wyrabia… Gdyby był może trening strzelecki 😏 to coś by wpadło, a tak pozostaje wciąż trenować. Bo sytuacje były w pierwszej połowie. Ja życzę sobie , abyśmy w tym sezonie skończyli na miejscu nr. 10. A potem dalej budujmy , powoli i skrupulatnie.
Rozsądnych transferów do obrony zamiast kolejnych czarnoskórych biegaczy? Alternatywy od trenera? Reakcji piłkarzy po błędach na boisku? My na razie gramy w jeden sposób i albo uda się zabiegać przeciwnika albo za każdym razem jest wpierdol po babolach. To musi się w końcu zmienić. Trzeba mieć plan B na mecz.
Chłopie , to nie teraz. Jak będzie wszystko z kasą ok. To może wtedy…
Ja nie rozumiem narzekania . Piast przegrał może i wysoko bo aż 3:0ale z MP . Piast raczej nie będzie w TOP 10 na zakończenie sezonu i więcej meczy przegra niż wygra . W takich mecze jak z obecnymi pucharowiczami to kibic Piasta musi być świadomy prawdopodobnej porażki. Punkty trzeba szukać z słabszymi
Jasne jak słoneczko na niebie…😉 Pozdrawiam
Nie wyszliśmy na drugą połowę. I tyle. Porażka z Lechem była wkalkulowana i można to przełknąć, trochę martwi styl.
Najbliższe dwa mecze musimy zdobyć minimum 3 pkt.