Siedem bramek, zwroty akcji, emocje do ostatniego gwizdka i zwycięstwo Piasta Gliwice 4:3 nad Wisłą Kraków. Sobotnie widowisko przy Okrzei już teraz określane jest jako jeden z najlepszych meczów ostatnich lat w PKO BP Ekstraklasie. Nie tylko kibice, ale także media i eksperci zgodnie przyznają – takie spotkania zdarzają się niezwykle rzadko.
Piast rozpoczął mecz znakomicie, szybko obejmując dwubramkowe prowadzenie. Wisła jednak nie zamierzała się poddać i jeszcze przed końcem pierwszej połowy odrobiła straty, a po przerwie wyszła nawet na prowadzenie. Gliwiczanie pokazali jednak charakter. Najpierw doprowadzili do wyrównania, a w końcówce zadali decydujący cios, wygrywając 4:3 i zapisując na swoim koncie pierwsze domowe zwycięstwo w nowym sezonie.
Spotkanie na stadionie przy Okrzei było nie tylko kapitalnym widowiskiem, ale również wydarzeniem o historycznym wymiarze. Jak wyliczyła Ekstraklasa, był to najbardziej ofensywny mecz ligi od lat. Obie drużyny oddały łącznie aż 45 strzałów, z czego 26 było celnych.
O wyjątkowości sobotniego widowiska świadczą również liczby. Łączny współczynnik goli oczekiwanych (xG) wyniósł 6,95 – 2,18 po stronie Piasta i aż 4,77 po stronie Wisły. To najwyższy wynik w meczu PKO BP Ekstraklasy od 21 grudnia 2019 roku, kiedy w spotkaniu Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok (3:0) łączny współczynnik xG osiągnął 7,43.
Na wyjątkowość tego spotkania zwróciły uwagę również ogólnopolskie media. Dziennikarze podkreślali, że kibice oglądali mecz pełen nieustannych zwrotów akcji, efektownych bramek i ofensywnej gry obu zespołów. Według wielu komentatorów było to jedno z najbardziej widowiskowych spotkań rozegranych w PKO BP Ekstraklasie w ostatnich sezonach.
Dla Piasta to zwycięstwo ma znaczenie nie tylko ze względu na zdobyte trzy punkty. Drużyna Daniela Myśliwca pokazała, że potrafi odpowiedzieć na trudne momenty i zachować zimną krew w decydujących fragmentach meczu. Charakter, skuteczność i ofensywna odwaga sprawiły, że kibice opuszczali stadion z przekonaniem, iż byli świadkami spotkania, które na długo pozostanie w pamięci.
Jeśli kolejne mecze przy Okrzei będą dostarczały choć części takich emocji, kibice Piasta mogą z optymizmem patrzeć na dalszą część sezonu.
Dane: Opta Stats Perform.























Nie chce takich emocji w nastepnych meczach widzac nieporadnosc obroncow (Drapinski, Lewicki, Borowski) i zmiennikow (Mucha, Katsantonis).
Patrzac na to co wyrabiali to raczej ciezko sie doszukac optymizmu.
Przygrzało autora tekstu? wyrównali do przerwy i wyszli na prowadzenie po przerwie? Poziom dziennikarstwa równy ZERO, przypominam do przerwy 2-1 dla Piasta, później 2-2, 3-2, 3-3, i 4-3.
Zgadzam się z lolo, tych co wymieniłeś nie powinno być w Poznaniu, Drapy nie będzie a na Lewickiego jesteśmy skazani, moim zdaniem powinien zagrać Fikaj, ale klub jest przygotowany na sprzedaż Lewickiego i Myśliwiec wystawi go w podstawie.