Wokół Piasta Gliwice ponownie zrobiło się głośno za sprawą publicznych wypowiedzi mniejszościowego akcjonariusza Zbigniewa Kałuży, który wspólnie z Grzegorzem Jaworskim zorganizował konferencję prasową podczas której przedstawił jak w jego ocenie wygląda sytuacja finansowa klubu z Okrzei – wskazując m.in. na – jego zdaniem – ogromne zadłużenie klubu oraz konieczność pilnych zmian.
W konferencji oprócz Kałuży uczestniczyli jeszcze: Grzegorz Jaworski, były prezes Rady Nadzorczej, Bogdan Wilk, zwolniony z funkcji dyrektora sportowego Piasta, a także Jakub Szmatuła, były piłkarz, z którym klub pożegnał się niedawno – jak sam podkreśla – mało elegancki sposób.
– Pożegnanie ze mną trwało cztery minuty. Poczułem się jakby mnie przepuszczono przez drzwi obrotowe. Rozumiem, że nic nie trwa wiecznie, ale takiego zakończenia pracy w klubie w którym spędziłem 18 lat się nie spodziewałem – powiedział Szmatuła.
Natomiast zdaniem Zbigniewa Kałuży sytuacja finansowa Piasta jest znacznie gorsza, niż wynika to z publicznych komunikatów. Jak twierdzi mniejszościowy udziałowiec, obecne zadłużenie klubu przekracza 50 mln zł, podczas gdy dwa lata temu – według niego – wynosiło około 33 mln zł.
Akcjonariusz przekonuje również, że w ciągu ostatnich dwóch lat do Piasta trafiło około 67 mln zł. W kwocie tej uwzględnia środki pochodzące z dokapitalizowania spółki, pożyczek oraz wsparcia właścicieli. W jego ocenie mimo tak znaczącego zastrzyku finansowego sytuacja klubu nie uległa poprawie, a zadłużenie miało wzrosnąć o kolejne kilkadziesiąt milionów złotych.
Kałuża zarzuca także obecnym władzom utratę – jego zdaniem – około 20 mln zł potencjalnych wpływów z transferów zawodników. Krytycznie ocenia również działania związane z poszukiwaniem inwestora oraz realizacją projektu akademii piłkarskiej. Stwierdza, że jest to „ostatni moment, żeby ten klub ratować”.
Rzecznik klubu Kajetan Piotrowski poinformował Polską Agencję Prasową, że zarząd Piasta podjął decyzję o wszczęciu działań prawnych mających chronić dobre imię spółki.
Jak przekazał rzecznik, na dzień 30 czerwca 2024 roku skumulowana strata Piasta Gliwice wynosiła blisko 33 mln zł. Według obecnych władz spółki została ona wygenerowana w latach 2021–2024, czyli bezpośrednio po największych sukcesach sportowych w historii klubu okresie, gdy klubem de facto zarządzali Zbigniew Kałuża i Grzegorz Jaworski.
Na koniec czerwca 2024 roku nieuregulowane zobowiązania miały wynosić około 28 mln zł. Obejmowały one m.in. zaległości za wynajem stadionu, zobowiązania wynikające z prawomocnych orzeczeń sądowych oraz rozliczenia z agentami piłkarskimi.
Klub podkreśla jednocześnie, że po zmianie zarządu w czerwcu 2024 roku sytuacja finansowa zaczęła się poprawiać. Strata za rok obrotowy 2024/2025 została – według przedstawionych informacji – ograniczona do około 6,7 mln zł.
Sprawozdanie finansowe za rok obrotowy 2025/2026 nie zostało jeszcze opublikowane. Jak zaznacza Piast, dokument jest obecnie przygotowywany i podlega badaniu przez biegłego rewidenta, dlatego ostateczne wyniki finansowe nie są jeszcze znane.
Jednym z elementów krytyki Zbigniewa Kałuży były zarzuty dotyczące utraconych przychodów z transferów zawodników. Według obecnych władz klubu twierdzenia o utracie około 20 mln zł z tego tytułu nie znajdują potwierdzenia w posiadanej dokumentacji.
Piast przypomina również, że w poprzednich latach koszty wynagrodzeń piłkarzy sięgały nawet 95 procent przychodów klubu, co w znacznym stopniu obciążało jego budżet.
W swojej odpowiedzi klub odniósł się także do kwestii budowy Akademii Piasta Gliwice.
Jak przekazano, po zmianie władz nie odnaleziono dokumentacji potwierdzającej przygotowanie inwestycji, w tym pozwolenia na budowę ani zabezpieczenia środków na wymagany wkład własny.
Obecny zarząd podkreśla natomiast, że pierwszy etap inwestycji jest już na finiszu. Obejmuje on budowę dwóch boisk wraz z niezbędną infrastrukturą, a inwestycja przechodzi obecnie odbiory. Miasto pozyskało na ten cel 4,5 mln zł dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Piast potwierdza również, że nadal prowadzone są działania związane z pozyskaniem inwestora. Według władz spółki powodzenie tego procesu wymaga jednak wcześniejszego uporządkowania sytuacji finansowej i prawnej klubu, co ma zwiększyć jego wiarygodność i wartość.
Rzecznik odniósł się także do kwestii podwyższenia kapitału zakładowego. Jak wyjaśnił, procedura została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami, a Zbigniew Kałuża wcześniej pisemnie zadeklarował, że nie zamierza uczestniczyć w podwyższeniu kapitału ani sprzedawać posiadanych akcji. Nie uczestniczył również w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, podczas którego podejmowano uchwały w tej sprawie.
Wypowiedzi Zbigniewa Kałuży oraz odpowiedź władz Piasta pokazują, że ocena obecnej kondycji klubu pozostaje przedmiotem sporu. Mniejszościowy akcjonariusz wskazuje na konieczność głębokich zmian i alarmuje o problemach finansowych, natomiast obecny zarząd przekonuje, że realizowany od dwóch lat program naprawczy przynosi efekty i stopniowo poprawia sytuację spółki.
Na pełniejszą ocenę kondycji finansowej Piasta Gliwice trzeba będzie jednak poczekać do publikacji i zatwierdzenia sprawozdania finansowego za rok obrotowy 2025/2026, które jest obecnie badane przez biegłego rewidenta.
Przypomnijmy, że 20 lipca z funkcją prezesa Piasta Gliwice pożegna się Łukasz Lewiński, który kierował klubem przez ostatnie dwa lata i odpowiadał za wdrażanie programu naprawy finansów spółki. Na razie brak chętnych by go zastąpić. W nowy sezon klub wejdzie z p.o. prezesa Marcin Szeliga radca prawny i Przewodniczący Rady Nadzorczej klubu Piast Gliwice S.A.




















Doprawdy wzruszyłem sie tą nagła troską. Zwłaszcza u Jaworskiego.Tak ze aż mnie zemdlilo. Rządzili latami jak chcieli i to oni doprowadzili do tego syfu.Wszyscy mowia to samo.Klub zmarnował sukcesy.Gdzie sa pieniądze z tamtych lat? Itp itd.A kto wtedy rzadził panowie Kałuża i Jaworski? Pewnie Budka z Lewinskim.O boiskach treningowych to potrafili tylko pierdolić latami.I co tam robi Kuba Szmatula? Mnie teraz nie dziwi ze klub go pożegnał a ptaszki cwierkają że trener z niego zaden.A cala robotę odwalał Smuda.
Mnie od razu rzuciły się nazwiska panów Jaworskiego i Wilka. Biedni – qfa – skrzywdzeni przez klub i los. Kałuży nawet nie komentuję. Ale że Kuba dołączył do tego towarzystwa wzajemnej adoracji…?
Proszę dowiedzieć się u źródła kto tak naprawdę wykonywał kawał dobrej roboty, a nie pisać „co ptaszki ćwierkają”.
Jakub Szmatula był niezastąpiony, z resztą jego brak odczujecie w przyszłym sezonie…
A gdzie to źródło? Bo ja mogę powiedzieć ze właśnie to zrobiłem.A zwolnienie Kuby to decyzja Mysliwca. Poza tym rozrożnij 2 rzeczy.Kuba pilkarz-legenda.I Kuba po karierze.Podobnie było z Kaszowskim.
Miało być cięcie kosztów, a w efekcie jest teraz 3 szkoleniowców, a było dwóch. Otoczył się trener swoim sztabem i tyle w temacie.
Ptaszki w tworkach czy w Toszku?
Kłeczek mówił w Russia Today ty pisowski głupku.
Szmatuła, Wilk, i spółka… Chyba nie trzeba tego komentować.
Wstyd Kuba wstyd…
Przecież Kuba przyszedł tam żeby przedstawić Swoje stanowisko ws. tego jak klub go potraktował po tylu latach współpracy. Nie był skrzydłowym tych dwóch panów. Działał w swoim imieniu i w swojej sprawie. Kto jak kto ale Kuba to prawdziwa legenda Piasta i nigdy nie chciałby źle dla klubu. Widać to nawet teraz, że nie jest przeciwko klubowi, a jedynie odniósł się do bieżących wydarzeń, w których niestety ucierpiał i został niesprawiedliwie potraktowany ;(
Pozdro!
Myślisz 🧐 iż Kuba jeszcze pół roku temu nie wiedział jak jest źle?
I czemu milczał skoro klub jest mu bliski sercu?!
Równie dobrze mógł pokazać zadłużenie na poziomie 100 mln
I co to zmienia bez pokazania dowodów na zadłużenie?
Powiedzieć/napisać można wszystko
Szkoda iż Kuba nie wyrzynał ciśnienia!!
A skoro jest legendą i wiedział o bardzo złej sytuacji klubu to czemu milczał do czasu zwolnienia?
Wilk-to osobna historia i szkoda to komentować
A kto oficjalnie powie z pracowników jakiejkolwiek firmy ze dzieje się źle z firmą? To jak strzelić sobie w kolano.
Na prezentacji byłeś?Podobno miałeś sie pokazać z transparentem” jestem seal” Czy znowu pełny pampers?
Znam kilka takich przypadków
A w poprzedniej firmie przeżyłem to osobiście
Ale niech ci będzie -udziałowiec ma wiedzę iz od dawna jest mega fatalnie w kwestii finansowej oraz zarządczej i na co czeka?
Dla mnie to co Kałuża wyprawia to jest dramat . Dług wynosił 33 miliony i może splata tych rat przez 10 lat i resztę gdzie też będą odsetki wyniesie 50 milionów ale to nie wina Budki tylko poprzednich władz . To ,że Kałuża ma rzekomo chętnego na zakup większosci udziałow Piasta nie znaczy ,że ta osoba jest kompetentna Piast będzie miał korzysci i jeśli to taki cwaniak jak on to ja bym podziękował . Ogólnie w tym sporze trzymam stronę miasta . Teraz można mnie minusować
Uprzedzę, że nie mam zamiaru umniejszać Jakubowi, ale jak dobrze pamiętam to miał pożegnanie – jako piłkarz – w meczu z Lechią (zszedł po 1 minucie) mecz ostatecznie przerwany. Może to za malo nie wiem.
Sprawa z wódka jest słaba ale nie jest pożegnaniem jako piłkarza klubu.
Słabe to i niepotrzebne – zarówno ten „prezent” od klubu jak i teraz komentarze Jakuba.
Co do finansow to chyba wszystko w sprawozdaniu. Mogą robić audyt przecież a nie prezentacje i dane „z dupy”. Niestety ciężko w tym wszystkim znaleźć sens. Jeżeli byłbym udziałowcem w spółce gdzie nagle brakuje kilkadziesiąt baniek to zbieram dowody i do Sądu a nie prezentacja w restauracji. Przecież to tylko medialna zadyma.
Wierny kibic!
Szmatuła to był w czym niezastąpiony? Raczej był do zastąpienia. Ktoś to zauważył i skończyło się kółeczko wzajemnej adoracji. Przecież to widać jak na talerzu!!! Boguś był Bogiem, choć był przygłupem ( każdy to wie), a reszta też ten tort dzieliła. A Kuba , to nie przyszedł w swoim imieniu, tylko wiercić dziurę jak reszta pasożytów. A skoro jesteś wiernym kibicem powinieneś to widzieć i wiedzieć. Nie pozdrawiam…