Damian Michalak ma za sobą kolejny znakomity sezon na krajowych planszach, ale podkreśla, że najważniejsze wyzwanie dopiero przed nim. Szpadzista Piasta Gliwice, najwyżej notowany Polak w światowym rankingu (38. miejsce), już za kilka tygodni będzie reprezentował biało-czerwone barwy podczas mistrzostw świata w Hongkongu.
Choć zakończyły się już krajowe rozgrywki, dla zawodnika Piasta sezon jeszcze się nie skończył.
– Najważniejsze zawody są jeszcze przede mną. Za niecały miesiąc rozpoczynają się mistrzostwa świata. Przed nami dwa zgrupowania i bardzo ciężkie przygotowania. Chcę potwierdzić swoją dobrą dyspozycję i powalczyć o jak najlepszy wynik – mówi Michalak.
Obroniony tytuł cieszy podwójnie
Za zawodnikami Piasta udane mistrzostwa Polski. Gliwiczanie po raz drugi z rzędu wywalczyli drużynowe złoto, potwierdzając swoją dominację na krajowym podwórku.
– Jestem bardzo zadowolony, bo ciężko pracowaliśmy na ten sukces. Obrona tytułu mistrza Polski smakuje wyjątkowo i daje ogromną satysfakcję – podkreśla.
Zdaniem Michalaka siłą drużyny jest połączenie doświadczenia z młodością.
– Młodsi zawodnicy cały czas naciskają na starszych, a starsi nie chcą oddać swojej pozycji. Ta zdrowa rywalizacja napędza nas wszystkich i sprawia, że poziom treningów jest bardzo wysoki. To później przekłada się na wyniki podczas zawodów – zaznacza.
Jak dodaje, Piast Gliwice wyróżnia się liczną i zróżnicowaną grupą zawodników, dzięki czemu codzienna praca na treningach stoi na bardzo wysokim poziomie.
Forma cały czas rośnie
Miniony sezon przyniósł Damianowi Michalakowi kolejne ważne osiągnięcia na arenie międzynarodowej. W Pucharze Świata po raz pierwszy w karierze awansował do najlepszej szesnastki, a mistrzostwa Europy zakończył na dziewiątym miejscu.
– Czuję, że cały czas się rozwijam – nie tylko jako szermierz, ale również mentalnie. Jestem bardziej świadomy tego, co robię na treningach i podczas zawodów. To przekłada się na coraz lepsze wyniki – mówi reprezentant Polski.
„Piast Gliwice daje mi bardzo dużo”
Najwyżej sklasyfikowany polski szpadzista nie ukrywa, że ważną rolę w jego rozwoju odgrywa klub i jego klubowy trener – Marek Julczewski.
– Piast Gliwice daje mi bardzo dużo i wszystko, czego potrzebuję, żeby się rozwijać. Ostatecznie jednak wszystko zależy ode mnie i od tego, jak pokieruję swoją karierą – podkreśla Michalak.
Najbliższym celem zawodnika będą mistrzostwa świata, które na przełomie lipca i sierpnia odbędą się w Hongkongu. Tam najlepszy obecnie polski szpadzista będzie walczył o kolejny sukces w biało-czerwonych barwach.




















Synek. Nikt ci nic nie daje. Jestes dobry i tyle