Piast Gliwice oficjalnie potwierdził pierwszy transfer przed nowym sezonem. Do zespołu niebiesko-czerwonych wraca Jakub Łabojko – wychowanek klubu, który po latach spędzonych w Rakowie Częstochowa, Śląsku Wrocław, włoskich klubach oraz Motorze Lublin ponownie zagra przy Okrzei. Dla 28-letniego pomocnika jest to powrót do miejsca, w którym rozpoczynała się jego piłkarska droga.
Jakub Łabojko to wychowanek Piasta Gliwice z rocznika 1997 – zespołu, który zapisał się w historii klubu jako jedna z najbardziej utalentowanych grup młodzieżowych. Drużyna ta najpierw dominowała w rozgrywkach trampkarzy, później odnosiła sukcesy w piłce juniorskiej, dwukrotnie zdobywając mistrzostwo Śląska. To właśnie ten zespół wywalczył ostatni w historii klubu awans do Centralnej Ligi Juniorów. Nie bez powodu mówiło się o nim „młodzieżowy Dream Team”.
Jednym z liderów tamtej drużyny był właśnie Jakub Łabojko. Już wtedy wielu ekspertów i trenerów widziało w nim zawodnika, który może zrobić poważną karierę. Regularnie wspomagał rezerwy Piasta, a w sezonie 2015/16 znalazł się nawet w szerokiej kadrze pierwszego zespołu.
Choć trenował z seniorami za kadencji Marcina Brosza, a później Radoslava Latala i zasiadał nawet na ławce rezerwowych podczas pucharowego meczu ze Stalą Stalowa Wola, debiutu w pierwszej drużynie Piasta się nie doczekał. Na przeszkodzie stanęły między innymi problemy zdrowotne. W okresie przejścia z piłki juniorskiej do seniorskiej zmagał się z kontuzjami więzadeł, które mocno wyhamowały jego rozwój.
Gdy zakończył wiek juniora, stanął przed ważnym wyborem. Po dziewięciu latach spędzonych przy Okrzei chciał walczyć o miejsce w seniorskim futbolu. Klub widział go jednak przede wszystkim w rezerwach. Łabojko uznał, że aby się rozwijać, musi regularnie trenować i rywalizować ze starszymi, bardziej doświadczonymi zawodnikami. Dlatego zdecydował się opuścić Gliwice i przenieść do Ruchu Radzionków.
Jak wspominał później w rozmowie z portalem piast.gliwice.pl, do przeprowadzki przekonał go ówczesny trener „Cidrów”, a obecnie koordynator Śląskiego Związku Piłki Nożnej, Damian Galeja. Co ciekawe, Radzionków pozyskał jednego z najzdolniejszych wychowanków Piasta za symboliczną cenę – worek piłek.
W Radzionkowie nie zagrzał jednak miejsca na długo. Już po pół roku jego potencjał dostrzegł Raków Częstochowa, który występował wówczas w II lidze. Dla Łabojki był to ogromny przeskok – z IV ligi do klubu walczącego o awans na centralny szczebel rozgrywek.
Adaptacja nie była łatwa, ale pomocnik szybko zaczął nadrabiać zaległości. Sam podkreślał później, że wiele dała mu zarówno codzienna praca treningowa, jak i współpraca z trenerem przygotowania mentalnego Pawłem Frelikiem. Efekty przyszły błyskawicznie.
W ciągu zaledwie roku przebył drogę z IV ligi do I ligi, stając się jednym z ważnych ogniw Rakowa. W tym samym czasie otrzymał także powołanie do reprezentacji Polski U-21. Jego kariera nabierała rozpędu.

Kolejnym krokiem był transfer do Śląska Wrocław i debiut w Ekstraklasie. Pierwsze dwa sezony w barwach wrocławskiego klubu były bardzo udane. W trzecim rozegrał jesienią tylko trzy spotkania, ale miało to konkretny powód – pojawiła się oferta z Włoch.
We wrześniu 2020 roku Łabojko został zawodnikiem Brescii Calcio. Według medialnych doniesień Śląsk Wrocław zarobił na tym transferze około 700 tysięcy euro.
Przygoda we Włoszech okazała się najdłuższym zagranicznym etapem jego kariery. Już w pierwszym sezonie szybko wywalczył sobie miejsce w składzie Brescii, rozgrywając 34 mecze ligowe. Łącznie w barwach tego klubu zanotował 67 występów w Serie B, zdobył jedną bramkę i zaliczył trzy asysty. Włoskie media zwracały uwagę, że gdy wracał do podstawowego składu w trudnych momentach dla zespołu, Brescia zaczynała regularnie punktować.
Wiosnę 2022 roku spędził na wypożyczeniu na Cyprze, a po zakończeniu przygody z Brescią przeniósł się do Ternany. Tam również występował na poziomie Serie B. W sezonie 2023/24 rozegrał 23 mecze i pełnił rolę typowego defensywnego pomocnika odpowiadającego za organizację gry i zabezpieczenie środka pola. Po spadku klubu do Serie C strony rozwiązały kontrakt za porozumieniem stron.
Po czterech latach spędzonych za granicą Łabojko wrócił do Polski. Zimą 2025 roku zasilił Motor Lublin i bardzo szybko stał się jednym z liderów drugiej linii beniaminka Ekstraklasy. W rundzie wiosennej rozegrał 15 spotkań ligowych, zdobywając jedną bramkę. W kolejnym sezonie utrzymał mocną pozycję w zespole, a łącznie w barwach Motoru zanotował ponad 35 występów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
Choć nigdy nie należał do piłkarzy rozliczanych z dużej liczby goli czy asyst, wypracował sobie opinię zawodnika niezwykle solidnego, odpowiedzialnego taktycznie i gwarantującego stabilność w środku pola. Powrót do Polski okazał się udanym ruchem zarówno dla niego, jak i dla klubu z Lublina.
Ostatecznie Łabojko nie zdecydował się na pozostanie w Motorze. Po wygaśnięciu kontraktu wraca tam, gdzie wszystko się zaczęło. Wychowanek Piasta podpisał z niebiesko-czerwonymi umowę obowiązującą do końca czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
28-letni pomocnik ma pomóc wypełnić lukę po zawodnikach, którzy tego lata opuścili Okrzei – Patryku Dziczku, Michale Chrapku i Grzegorzu Tomasiewiczu. Dla Łabojki jest to nie tylko nowy etap kariery, ale również powrót do miejsca, w którym stawiał pierwsze piłkarskie kroki.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
W materiale wykorzystano fragmenty wypowiedzi Jakuba Łabojki udzielonych portalowi piast.gliwice.pl w artykule „Czy Piast stracił piłkarski talent?”.






















Bardzo się cieszę. Nie jestem ekspertem piłkarskim i nie będę tego transferu oceniać pod względem sportowym. Chłopak wydaje się solidny i ma związek z Gliwicami. Myślę, że to po to kiedyś powstawały kluby sportowe. Aby być dla zdrowia i radości mieszkańców. Wrcajmy do tego, zapraszając do nas tych, którzy nas docenią.
Dobry transfer
Chłopak grał regularnie, ograny
Więcej takich transferów
Transfer średni ale raczej na więcej Piast nie może liczyć . Nie ma kasy.Co do oceny transferów dam sobie jeszcze czas
Gornik rok temu wydał 1 mln na transfery z długami jeszcze większymi a zmontowali ekipę. Ale mają rozeznanie na rynku. Piastem zarządzają nieudacznicy.
No wiadomo!
Super ekipę zmontowali. Taką super, że Hellebrand ich najlepszy zawodnik zamiast zagrać w eliminacjach LM i pokazać się w pucharach wolał iść pokopać się po czole w Kielcach
No ale w Kielcach przynajmniej mają rynek to będzie miał gdzie iść posiedzieć po meczu 😉
Jak ktoś tu czasem zagląda i nie rozumie o co jest ta awantura to niech sobie sprawdzi wyniki głosowania nad pomocą finansową dla klubu sprzed 1.5 roku.Tam radni od seala głosowali za upadkiem Piasta.Bo im tylko o to chodzi żeby potem przejąć Piasta za grosze i już widza sie w roli prezesów i dyrektorów.Sam klub mają w dupie podobnie jak ten forumowy pasożyt.
Łżesz jak każdy pisdzielec. Mogli dofinansowac klub dlugo przed wyborami.Gowno zrobili.A gdyby wynik głosowania był inny Piast był by już w 4 lidze.Mozesz podobnym debilom do siebie te brednie pociskac.
I nie pierdol mi tu głupot że coś tam chcieli tylko nie zrobili.Jak mieli pelna władze zanim Budka została prezydentem. Takie historie możesz dzieciom w przedszkolu opowiadać.To jest akurat twoj poziom intelektualny.
Orion a mi tłumaczyłeś iż nie ma sensu dyskutować z tym debilem!
Maciej Kucharski-napastnik podpisany
Rezerwy Śląska
Inwestycja na przyszłość
Masz rację. Tylko to nie jest dyskusja.