To był występ, który potwierdza jedno — Damian Michalak należy do europejskiej czołówki szpady! Zawodnik Piasta Gliwice po raz kolejny pokazał klasę, kończąc mistrzostwa Europy seniorów w Antony (Francja) na znakomitym 9. miejscu. Podopieczny fechtmistrza Marka Julczewskiego znów znalazł się w elitarnym gronie najlepszych zawodników Starego Kontynentu.
Drugi z reprezentantów Polski – Mateusz Antkiewicz – zakończył rywalizację na 47. pozycji.
Mistrzostwa Europy to absolutny szczyt sezonu dla szpadzistów. To tu rozgrywa się walka nie tylko o medale, ale też o prestiż, ranking i miejsca startowe w Pucharach Świata. Każde trafienie ma znaczenie, każdy pojedynek może zmienić historię.
A Michalak? Od pierwszej walki był „w trybie turniejowym”. W fazie grupowej przeszedł jak burza — komplet zwycięstw i bilans +14 dały mu rozstawienie z numerem 1 i bezpośredni awans do drugiej rundy. Już wtedy było jasne, że jest świetnie dysponowany.
W drugiej rundzie zmierzył się z reprezentantem Izraela Yehonathanem Lambreyem Messiką – niewygodnym rywalem ze względu na leworęczną postawę. Wicemistrz Europy U23 z 2025 roku musiał uznać wyższość Michalaka, który wygrał 15:12.
W 1/32 finału Polak spotkał się z Ianem Bäckströmem. Mistrz Szwecji z 2024 roku nie był w stanie zagrozić zawodnikowi Piasta, który zwyciężył 15:9.
Walka o TOP 8 przyniosła starcie z Alvaro Fernándezem Calleją. Hiszpan tym razem okazał się skuteczniejszy i wygrał 15:8, zatrzymując Polaka tuż przed ćwierćfinałem.
Ostatecznie — 9. miejsce w Europie. I to miejsce smakuje jak coś więcej niż „tylko” wynik. Bo za Michalakiem zostali giganci światowej szpady: m.in. Węgier Máté Tamás Koch – mistrz świata seniorów z 2023 roku i wielokrotny medalista najważniejszych imprez mistrzowskich, Czech Jakub Jurka – brązowy medalista olimpijski w drużynie z Paryża 2024, oraz Szwajcar Alexis Bayard, reprezentant jednej z najmocniejszych europejskich drużyn.
To nie jest przypadek. To jest regularność na poziomie wielkiej szermierki. To już drugi raz w ostatnich latach, kiedy Michalak melduje się w TOP 10 mistrzostw Europy — po 8. miejscu w Bazylei w 2024 roku, teraz dokładnie 9. lokata. Stabilność, której nie da się zignorować.
A przecież niedawno dołożył jeszcze złoto drużynowych mistrzostw Polski z Piastem Gliwice. Ten sezon tylko potwierdza: gliwicka szpada ma lidera z europejskiego poziomu.
I na koniec nazwisko, które zamknęło turniej: Simone Mencarelli – nowy mistrz Europy, Włoch z absolutnej czołówki światowej, który w tym sezonie zbierał medale Grand Prix i Pucharów Świata.
Ale dziś — w historii tych mistrzostw — obok wielkich nazwisk jest też jedno polskie: Damian Michalak. 9. szpadzista Europy.





















