I Memoriał Klausa Czecha przyciągnął krajową czołówkę

Ostatnia niedziela maja na stadionie lekkoatletycznym im. Eugeniusza Bieniasza w Gliwicach upłynęła pod znakiem sportowych emocji na najwyższym poziomie. To właśnie tam rozegrano I Memoriał Klausa Czecha oraz Mistrzostwa Polski U20 i U23 w biegu na 5000 metrów. Łącznie na starcie stanęło ponad 500 zawodniczek i zawodników rywalizujących w konkurencjach biegowych, skokach i rzutach.

Dopisała zarówno frekwencja, jak i pogoda. Słoneczna aura, niemal bezwietrzne warunki oraz szybka bieżnia sprawiły, że podczas zawodów padły dziesiątki rekordów życiowych. Już od pierwszych konkurencji było widać, że gliwicki stadion ponownie stał się miejscem osiągania wartościowych rezultatów.

W hołdzie Klausowi Czechowi

Memoriał poświęcono pamięci Klausa Czecha, wybitnego trenera, działacza i organizatora życia lekkoatletycznego na Śląsku. Zmarły w sierpniu 2025 roku szkoleniowiec przez kilkadziesiąt lat związany był z Piastem Gliwice, wychowując setki zawodników i wielu medalistów mistrzostw Polski. Współpracował także z AKS-em Chorzów, był trenerem kadry narodowej PZLA oraz aktywnie działał w strukturach Śląskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Był również współorganizatorem licznych wydarzeń sportowych, w tym Memoriału Zenona Sęka i Półmaratonu Gliwickiego. W środowisku biegowym znany był pod przydomkiem „Rzeźnik”, który stał się inspiracją dla nazwy jednego z najbardziej rozpoznawalnych biegów górskich w Polsce – Biegu Rzeźnika.

– Poznałem Klausa w 1976 roku. Był już wtedy uznanym trenerem, a ja zawodnikiem. To był człowiek o ogromnej wiedzy, ale przede wszystkim niezwykle serdeczny. Potrafił wymagać, ale jednocześnie miał wielkie serce – wspomina Marek Ciuk, były prezes Śląskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Aby uczcić jego pamięć podjęto decyzję, by mityng znany jako Grand Prix Gliwic przekształcić w zawody poświęcone jego pamięci. Organizatorem była sekcja lekkoatletyczna GKS Piast i Śląski Związek Lekkiej Atletyki.   Zawody zostały dofinansowane przez miasto Gliwice oraz firmę Tauron, która zasiliła budżet mityngu kwotą 20 tys. zł. Dzięki temu  można było ufundować nagrody finansowe dla wszystkich medalistów, a dodatkowe premie otrzymały najlepsze szóstki kobiet i mężczyzn w biegu memoriałowym na 800 metrów. To podniosło prestiż zawodów. Obiekt przy ul Syriusza ze względu na swoje położenie i szybki tartan  sprzyja też biciu rekordów. Lekkoatleci chętnie tu startują, bo pozwala im to osiągnąć minima na mistrzostwa Europy i świata. To wszystko przełożyło się na wysoki poziom zawodów.

Szybka bieżnia i rekordowe wyniki

Tradycyjnie zawody rozpoczęły biegi mastersów na 60 metrów pod przewodnictwem Czesława Okońskiego z Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Chwilę później na bieżni pojawili się najmłodsi lekkoatleci.

Pierwsze medale rozdano po biegu kobiet na 400 metrów. W stawce 50 zawodniczek najlepsza okazała się Natalia Korczuk z KS AZS AWF Wrocław. Jej rezultat 52,78 s był jednocześnie nowym rekordem życiowym.

– W Gliwicach są super warunki. Jestem bardzo zadowolona zarówno z wyniku, jak i miejsca. Uwielbiam tutaj biegać – mówiła zwyciężczyni.

Drugie miejsce zajęła Zofia Pasierbek z KS AZS AWF Katowice, a trzecia była Anna Pałys-Pisarczuk.

W rywalizacji mężczyzn na 400 metrów zwyciężył Jan Gołębiowski z KS AZS AWF Kraków z czasem 47,33 s. Drugie miejsce wywalczył Bartłomiej Adamczyk z Pogoni Rudy Śląskiej, a trzecie Tomasz Serafin z UKS Tiki Taka Kolbuszowa. Co warte podkreślenia, aż 12 z 21 startujących zawodników poprawiło swoje rekordy życiowe.

Gwiazdy sprintu nie zawiodły

W biegu kobiet na 100 metrów wystartowało aż 69 zawodniczek. Najszybsza była Julia Polak z TL ROW Rybnik, która uzyskała czas 11,88 s. Na podium stanęły również Martyna Kotwiła z RLTL GGG Radom oraz Oliwia Zimoląg z KS AZS AWF Katowice.

Jeszcze szybsze było tempo rywalizacji mężczyzn. W stawce 67 sprinterów triumfował Adam Łukomski z KS AZS AWF Katowice, uzyskując wynik 10,52 s.

– Byłem już wcześniej w Gliwicach, ale pechowo nie mogłem wystartować. Tym razem wszystko się udało i na pewno będę bardzo dobrze wspominał ten stadion – podkreślał zwycięzca.

Drugie miejsce zajął Artur Łęczycki, a trzecie Oliwier Fujak. Obaj poprawili swoje rekordy życiowe.

Bieg memoriałowy ozdobą zawodów

Klaus Czech największe sukcesy trenerskie osiągał w biegach średnich, dlatego właśnie dystans 800 metrów został wybrany na główną konkurencję memoriałową. Dodatkowo organizatorzy przygotowali atrakcyjne nagrody finansowe dla najlepszej szóstki kobiet i mężczyzn.

W rywalizacji kobiet triumfowała Martyna Karolczuk z CWZS Zawisza Bydgoszcz. Brązowa medalistka halowych mistrzostw Polski U23 uzyskała czas 2:07,61 i ustanowiła nowy rekord życiowy.

– Chciałam podziękować Oliwii za świetne prowadzenie biegu. To dopiero mój drugi start na tym dystansie w sezonie i cieszę się, że udało się pobiec rekord życiowy – mówiła zwyciężczyni.

Drugie miejsce zajęła Oliwia Sowa, a trzecia była Hanna Owczaruk.

Wśród mężczyzn najlepszy okazał się Łukasz Zaczyk z MKS-MOSM Bytom. Złoty medalista mistrzostw Polski U18 zwyciężył z czasem 1:49,08, wyrównując swój rekord życiowy.

– Stadion w Gliwicach znam bardzo dobrze. Startowałem tutaj jeszcze jako młodzik. Z wyniku nie jestem jednak do końca zadowolony, bo liczyłem na nieco więcej – przyznał po biegu.

Drugie miejsce zajął Iwo Urbanowicz, a trzecie Kamil Cichowski. Obaj ustanowili nowe rekordy życiowe.

Emocjonujące finisze na 1500 i 200 metrów

Najdłuższym dystansem rozgrywanym podczas memoriału było 1500 metrów. Wśród kobiet zwyciężyła Barbara Wąsik z LKS Brzezina Osiek przed Aleksandrą Dubiel i Martyną Maziarczyk.

Jeszcze bardziej efektowny był bieg mężczyzn. Wiktor Kurowski z MKS-MOS Płomień Sosnowiec nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń, zwyciężając z czasem 3:55,82 i wyprzedzając konkurentów o kilkadziesiąt metrów. Na kolejnych miejscach finiszowali Olaf Tomalski i Kamil Kanclerz. Cała trójka poprawiła rekordy życiowe.

Sportowe emocje na bieżni zakończyły sprinty na 200 metrów. Wśród kobiet triumfowała olimpijka Martyna Kotwiła z RLTL GGG Radom. Jej rezultat 24,22 s był najlepszym wynikiem dnia. Drugie miejsce zajęła Monika Kiepura, a trzecia była Natalia Korczuk.

Wśród mężczyzn zwyciężył brązowy medalista halowych mistrzostw Polski Radosław Lach z MKL Toruń. Jego czas 21,29 s dał mu zwycięstwo przed Dominikiem Pasiem i Sebastianem Liburą. W tej konkurencji ustanowiono aż 18 rekordów życiowych.

Olimpijka najlepsza w rzucie dyskiem

Rzut dyskiem od lat należy do konkurencji, które przyciągają do Gliwic czołowych polskich lekkoatletów. Tak było również podczas pierwszej edycji Memoriału Klausa Czecha.

Wśród kobiet zwyciężyła reprezentantka Polski i olimpijka Daria Zabawska z AZS UMCS Lublin. Mistrzyni Polski uzyskała rezultat 59,42 m, potwierdzając swoją dominację w krajowej stawce.

– Lubię przyjeżdżać do Gliwic. Zawsze dobrze mi się tutaj rzucało. Z wyniku nie jestem do końca zadowolona, bo liczyłam na nieco więcej, ale jest lepiej niż podczas poprzednich zawodów – mówiła po konkursie.

Drugie miejsce zajęła jej klubowa koleżanka Weronika Muszyńska, również reprezentantka Polski, która osiągnęła wynik 58,07 m.

W rywalizacji z doświadczonymi reprezentantkami kraju bardzo dobrze zaprezentowała się zawodniczka gospodarzy. Maja Barteczko z Piasta Gliwice rzuciła dysk na odległość 42,06 m, co dało jej trzecie miejsce.

– Rok temu również zajęłam trzecie miejsce, ale tym razem wynik jest lepszy, dlatego mogę być zadowolona – podkreślała lekkoatletka Piasta.

W konkursie mężczyzn obsada była nieco słabsza, jednak poziom sportowy nadal pozostawał wysoki. Zwyciężył Wojciech Lewkowicz z MKL Szczecin, który uzyskał rezultat 52,69 m.

Barteczko z rekordem życiowym w pchnięciu kulą

Maja Barteczko miała powody do zadowolenia również w drugiej ze swoich konkurencji. W pchnięciu kulą kobiet reprezentantka Piasta Gliwice nie dała szans rywalkom, zwyciężając z wynikiem 11,52 m.

Rezultat ten oznaczał jednocześnie nowy rekord życiowy zawodniczki gospodarzy. Drugie miejsce zajęła Martyna Malina z UKS Plus Rydułtowy.

Jeszcze większą przewagę nad rywalami uzyskał zwycięzca konkursu mężczyzn. Jakub Korejba z AZS KU Politechniki Opolskiej osiągnął wynik 18,42 m. Czterokrotny mistrz Polski w różnych kategoriach wiekowych wyprzedził drugiego w klasyfikacji Jacka Skrzypczyka o niemal pięć metrów, nie pozostawiając żadnych wątpliwości, kto był najlepszym kulomiotem zawodów.

Wioletta Łaszewicz potwierdziła wielki talent

Jednym z najciekawszych konkursów technicznych był skok w dal kobiet. Na rozbiegu pojawiło się trzynaście zawodniczek, a aż kilka z nich walczyło nie tylko o zwycięstwo, ale również o poprawienie rekordów życiowych.

Najlepiej poradziła sobie Wioletta Łaszewicz z MKS MOS Katowice. Aktualna halowa wicemistrzyni Polski U18 osiągnęła rezultat 6,07 m, ustanawiając nowy rekord życiowy.

– Bardzo się cieszę z tego wyniku. Z każdym kolejnym startem notuję progres i to jest dla mnie najważniejsze – mówiła po zawodach.

Młoda zawodniczka już teraz zaliczana jest do grona najbardziej utalentowanych polskich lekkoatletek młodego pokolenia, a wynik osiągnięty w Gliwicach tylko potwierdził jej ogromny potencjał.

Drugie miejsce zajęła Lena Wróbel z MKS Aleksandrów Łódzki, natomiast trzecia była Natalia Skórzak z UKS Bieganie.pl Stryszawa.

Bardzo blisko podium znalazła się reprezentantka Piasta Gliwice Hanna Zdanowicz. Gospodyni zawodów została sklasyfikowana na szóstej pozycji, a do brązowego medalu zabrakło jej zaledwie 12 centymetrów.

Kevin Pietrusiński przekroczył granicę siedmiu metrów

W konkursie mężczyzn tylko jeden zawodnik zdołał przekroczyć prestiżową granicę siedmiu metrów. Dokonał tego Kevin Pietrusiński z TL ROW Rybnik.

Rezultat 7,01 m zapewnił mu nie tylko zwycięstwo, ale również nowy rekord życiowy. Wyrównana rywalizacja o kolejne miejsca sprawiła, że konkurs należał do najbardziej interesujących punktów programu całego mityngu.

Trójskok kobiet z mocnym akcentem Piasta

W programie zawodów znalazł się również trójskok kobiet. Najlepsza okazała się Natalia Doniec, reprezentująca SAS AZS AWF Kraków. Brązowa medalistka halowych mistrzostw Polski U18 uzyskała wynik 12,40 m i pewnie zwyciężyła w konkursie.

Drugie miejsce zajęła Lena Wróbel z rezultatem 12,17 m.

Na najniższym stopniu podium stanęła Hanna Zdanowicz z Piasta Gliwice, która osiągnęła wynik 11,70 m. Mimo miejsca w czołowej trójce zawodniczka nie ukrywała niedosytu.

Kilka tygodni wcześniej podczas mistrzostw Śląska skoczyła bowiem 12,18 m, ustanawiając rekord życiowy i zdobywając złoty medal. W Gliwicach liczyła na rezultat zbliżony do tamtego osiągnięcia.

Gliwice ponownie zdały egzamin

Już pierwsza edycja Memoriału Klausa Czecha pokazała, że zawody mają potencjał, by na stałe wpisać się do kalendarza najważniejszych mityngów lekkoatletycznych w kraju. Wysoki poziom sportowy, świetna organizacja oraz znakomite warunki do rywalizacji sprawiły, że niemal każda konkurencja przyniosła wartościowe wyniki i wiele rekordów życiowych.

Za organizację I Memoriału Klausa Czecha odpowiadał zespół działaczy i trenerów sekcji lekkoatletycznej Piasta Gliwice oraz Śląskiego Związku Lekkiej Atletyki. Funkcję kierownika zawodów pełnił Wojciech Rutyna, a w przygotowanie i sprawne przeprowadzenie imprezy zaangażowani byli również trenerzy Adam Śniegórski, Józef Ramus, Mirosława Matusz i Wojciech Gajewski. O oprawę spikerską wydarzenia zadbał Maciej Kurylas.

 

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto: Marcin Willner

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze