W niedzielę 17 maja Piast Gliwice, podejmując Raków Częstochowa, pożegna się z własną publicznością w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Dla obu zespołów będzie to spotkanie o sporym ciężarze gatunkowym. Niebiesko-czerwoni wciąż nie mogą być jeszcze pewni utrzymania.
Wygrana praktycznie zapewni gliwiczanom spokojny finisz sezonu, remis znacząco przybliży ich do celu, natomiast porażka może sprawić, że do ostatniej kolejki Piast przystąpi pod ogromną presją.
Raków z kolei walczy o miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach. Strata punktów może kosztować częstochowian nawet wypadnięcie poza czołową piątkę tabeli, a czasu na odrabianie strat będzie już bardzo niewiele, bo po tej serii spotkań do rozegrania pozostanie tylko jedna kolejka.
W poprzedniej serii gier Piast bezbramkowo zremisował z GKS Katowice. Choć gliwiczanie nie zdobyli kompletu punktów, pokazali futbol stojący na wysokim poziomie. Drużyna Daniela Myśliwca dobrze organizowała grę, była intensywna i zdyscyplinowana taktycznie. Po raz kolejny zabrakło jednak tego, co od początku sezonu pozostaje największym problemem zespołu – skuteczności i postawienia przysłowiowej kropki nad „i”.
Dodatkowym osłabieniem będzie brak Grzegorza Tomasiewicza. Pomocnik Piasta obejrzał w tym spotkaniu czwartą żółtą kartkę w sezonie i musi pauzować. To spory problem dla gospodarzy, bo w ostatnich tygodniach był jednym z najbardziej równie grających i aktywnych zawodników w środku pola.
Raków obecnego sezonu również nie może uznać za w pełni udany. Klub, który w poprzednich latach regularnie walczył o mistrzostwo Polski i występował w europejskich pucharach, tym razem długo szukał stabilizacji. Częstochowianie utrzymują się w czołówce także dlatego, że inne zespoły również miały problemy z regularnym punktowaniem.
Na koniec 2025 roku z klubem pożegnał się Marek Papszun. Jego następcą został Łukasz Tomczyk, ale nie zdołał spełnić oczekiwań. W efekcie na początku maja stery drużyny przejął Dawid Kroczek. Debiut nowego szkoleniowca był udany, bo Raków pokonał Koronę Kielce 2:0, jednak w środowym zaległym spotkaniu częstochowianie przegrali z Jagiellonią Białystok 0:2 i ponownie znaleźli się pod presją.
Jesienią Piast, już pod wodzą Daniela Myśliwca, wygrał w Częstochowie 3:1. Było to jedno z najważniejszych zwycięstw gliwiczan w sezonie, bo pokazało drużynie, że potrafi skutecznie rywalizować z ligową czołówką. Późniejsze wygrane z Legią Warszawa tylko potwierdziły, że zespół ma potencjał większy, niż wskazywała na to sytuacja w tabeli.
W Rakowie nie brakuje jakości indywidualnej. Jonatan Braut Brunes zdobył już 15 bramek i nadal liczy się w walce o koronę króla strzelców. W ofensywie groźni są także Ivi López, Lamine Diaby-Fadiga czy Patryk Makuch. W barwach Rakowa występują również byli zawodnicy Piasta – Ariel Mosór i Michael Ameyaw. Szczególnie ten drugi odgrywa ważną rolę w zespole z Częstochowy.
Przed niedzielnym starciem eksperci i bukmacherzy przewidują bardzo wyrównane widowisko. Kursy na zwycięstwo obu drużyn są zbliżone, dlatego trudno wskazać wyraźnego faworyta. W analizach często pojawiają się typy na remis lub spotkanie z niewielką liczbą bramek. Piast ma po swojej stronie atut własnego boiska oraz dobrze zorganizowaną defensywę, natomiast Raków dysponuje większą jakością ofensywną i doświadczeniem w meczach o wysoką stawkę.
Trudno jednak spodziewać się zachowawczej gry. Obie drużyny są w sytuacji, w której remis może okazać się rozwiązaniem jedynie połowicznie satysfakcjonującym. To może sprawić, że – mimo ostrożnych prognoz ekspertów – mecz będzie bardziej otwarty, szczególnie jeśli jedna z drużyn szybko obejmie prowadzenie.
Sędzią głównym spotkania będzie Daniel Stefański z Bydgoszczy. Na liniach pomagać mu będą Jakub Winkler i Tomasz Niemirowski, arbitrem technicznym będzie Maciej Kuropatwa, natomiast za system VAR odpowiadać będą Tomasz Musiał i Mateusz Piszczelok.
Spotkanie zostanie rozegrane na stadionie przy Okrzei i będzie ostatnim domowym występem Piasta w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Początek meczu zaplanowano na godzinę 12:15. Transmisję przeprowadzą Canal+ Sport 3 oraz Canal+ 360.






















Co tu analizować 3 pkt albo spadek.
No ale jak tu wygrać jak twierdziłeś iż prezes/treber/piłkarze są w spisku aby zdegradowac Piast do 1 ligi!!
Chyba iż masz jakieś info iż spisek jest już nie aktualny ?
Jedynie piłkarzom i trenerowi pewnie zależy by nie spaść ale urzędnikom wątpię. Co do lewińskiego I Piworowicza nawet jakby im zależało na utrzymaniu to nie mają takich kompetencji. To są przypadkowi ludzie z ulicy. Piworowicz będzie mógł się pochwalić hat-trickiem w spuszczaniu z ekstraklasy.
Jeżeli dobrze rozumiem to już trenera i piłkarzy nie obwiniasz o spisek dotyczący celowej degradacji do 1 ligi?
Po co z ciulem dyskutujesz? Niczego wcześniej się nie nauczyłeś?Masz go yebac po całości a nie pytania zadawać.
Orion-każdy zasługuje na kolejną szansę
Nawet pisior:)
Pisior to cie zrobił.
On na nic nie zasługuje. Zaraz ci odpisze pod innym nickiem bo kolegów szuka.I tyle będzie z twojej litości.
To nie litość
Mam bekę z tego starego pisiora!
Jak tam :))))
Nie wiem czy ty wogole cos rozumiesz. Degradację to masz w mózgu. Tak jak ten poniżej.
Ale to nie jest kwestia zrozumienia tylko tego co pisałeś wcześniej
Pisałeś o spisku -przypominam ci pisiorze!
No cóż… Pozostałe spotkania niestety nie układają się tak korzystnie jak by mogły. Ale w sumie nic dziwnego – kolejki cudów na koniec sezonu to norma. Teraz meczami się już nie handluje – mecze się odpuszcza (bo i pieniądze w piłce większe, więc nie ma co ryzykować). W poniedziałek wieczorem będzie już wszystko wiadomo co nas czeka przed ostatnią kolejką chyba, że Lechia będzie miała przywrócone 5 punktów przy zielonym stoliku i to wywróci tabelę i trochę ją przestawi. Myślę, że nie ma co kalkulować. Trzeba po prostu zagrać skutecznie i wygrać. Strzelać, walczyć, strzelać, bronić, strzelać, biegać, strzelać… itd. W ostatniej kolejce może być już pozamiatane. Pamiętajmy, że Ekstraklasa dba o oglądalność. Do Ekstraklasy wracają najprawdopodobniej Wisła i Śląsk. Czyli zespoły, dla których zebrać 30 tys. na stadionie to nie problem. I to się sprzedaje medialnie. Mało widzów chodzi na Raków (bo mają mały stadion), ale Raków walczy o puchary, podobnie jak bogate Zagłębie. Radomiak, Płock – frekwencja może też nie powala, ale oni utrzymanie już sobie zapewnili. Jutro mam nadzieję, że frekwencja będzie podobna do tej z GieKSą, ale tym razem strzelimy o tą jedną bramkę więcej. Remis może nam niewiele dać, bo akurat bezpośrednie bilanse w małych tabelach nie przemawiają na naszą korzyść. A im więcej drużyn tym chyba gorzej dla nas. W Łodzi może być różnie, ale przy tych trybunach jakie tam są i sędziom może się gwizdnąć więcej niż powinno i to niekoniecznie w naszą stronę. Oby jutro udało się zapewnić utrzymanie.
Raków ma dużo dobrych technicznie graczy. Dlatego mam nadzieję, że tykające technicznie bomby zostaną na ławce. Brak Grzesia w środku pola mam nadzieję da się jutro skutecznie zastąpić. I trener naprawdę wymyśli coś czym zaskoczymy Raków wykazując się przy tym wysokim poziomem skuteczności.
No trudno żeby wszyscy remisowali i grali pod nas żeby Piast się utrzymal mieliśmy cały czas nasz los w naszych rękach. Do końca. Ale tak się kończy branie Twumasuego Boisgarda Sanki i kilku innych paralitykow do Piasta tylko dlatego żeby prowizja się zgadzała dla ich menadżerów. Później nie ma kasy na Chrapka I Tomasiewicza. Jak tak się traktuje ludzi związanych z Piastem to Później są tego efekty.
Trzeba też pamiętać że Raków będzie motywowany przez własnych kibiców żeby wywieźć stąd 3 pkt w końcu Raków i Lechia mają zgodę.
Ciężki mecz przed Piastem . Remis może dać Piastowi utrzymanie jeśli Lechia przegra z Legią . Jeśli tak się nie stanie to niestety ale będzie trzeba zremisować w Łodzi. Raków tego nie odpuści bo gra o puchary . Na chwilę obecną może być 2 a może być 6 i bez pucharów. Jak Raków zremisuje to ma już po el LM i przy remisie Jagi max to 4 miejsce . Tak więc Raków ma o co walczyć . Dzisiaj będę oglądał wszystkie 3 mecze Ekstraklasy
Ty piszesz jak dla przedszkolaków jeszcze te twoje wynurzenia. Ale mam dla ciebie deskę ratunku Arka i Lechia przegrają ostatnie dwa mecze i się utrzymamy.
Niemożliwe nie istnieje… Wierzę, że będą 3 point. Piast Gks!!!
Wierz nadal w Budke Piworowicza I lewińskiego powodzenia:)))))
Coś cienko z tą twoją wiarą
Wszystkie ku*wy lewackie wypie*dalac z Gliwic i Piasta. Niszczyciele Piasta jeb*ne. Kciuków wam się zachciało ku*wy
Nieunikniony spadek.
0ebile z tego forum zapatrzeni w budke Piworowicza I lewińskiego jak w obrazek. Budkowa im obieca po spadku ligę mistrzów to i tak jej uwierzą.
Tak gdzie PO tam musi być tragedia…
Na tym forum jest tyło jeden debil. I wszyscy wiedzą kto nim jest.
Już tak
DRAMAT na życzenie trenera.
Notolecimy z tym koksem
Do przerwy 0:3. Nawet Niziurski by tego nie wymyślił… Teraz z każdą minutą będzie rósł chaos. Strzelenie bramki będzie graniczyło z cudem. Lechia urwie punkty Legii, która utrzymanie już ma… A my? No cóż. Pogrążył nas mecz z Bruk-Betem… Szkoda remis byłby dzisiaj dobrym wynikiem, ale cuda w kolejce cudów się nie zdarzają. Raków i tak nie zagra w eliminacjach do Ligi Mistrzów, ale dzisiaj jesteśmy cieniem samych siebie. Kilkunastoletnia przygoda dobiegła końca. W Łodzi to przy ryku tamtejszych kibiców ugranie remisu będzie graniczyło z cudem.
Znowu będą gadki, że pierwsza akcja ustawiła mecz. No i co z tego? Mogłaby i ostatnia. Nie ma to znaczenia. Nasz Prezes jest postacią tak anonimową w piłce, jak ja w dyplomacji, a takie drobne rzeczy też się liczą. Piworowicz, Lewiński nawet gdyby zdarzył się cud powinni zostać w trybie natychmiastowym odwołani. Nie będę prawił, że spadek dobrze nam zrobi, bo po spadku do elity raczej szybko nie wrócimy… Było minęło. Piękna historia. Komplet każdego z medali. Dla takiego klubu na dorobku jak nasz – super sprawa. Niestety przez kilkanaście lat w bogatym mieście jak na polskie realia nie udało się znaleźć takiego Świerczewskiego. Ale kto by szukał? Który Prezes? Jak masz do wyboru wysokie apanaże, a w przypadku właściciela możesz zostać przez niego odwołany. Więc logiczne jest, że nie masz w tym żadnego interesu.
Bez względu na ostatnią kolejkę to mój ostatni wpis na tym forum w tym sezonie.
Piaście dziękujemy…
Piast po stracie gola za bardzo się odkrył . Tak grać to mógł w 80 min a nie od 15 min . No nic trudno teraz musi zremisować w Łodzi . Martwi mnie zdrowie psychiczne SEAL,A . Jemu są potrzebne leki uspokajające i nie wykluczam krótkiego zamknięcia w psychiatryku .
SABOTAŻ
Zgodzę się z jednym stwierdzeniem seala. Lewiński jest nikim w świecie piłki. A poprzednicy je mieli.
Dlatego spadamy. A najgorsze jest to że na 80-lecie klubu. Lepiej tego spierdolić się nie można było.
Osobny temat to Piworiwicz. Facet przynosi pecha.
Gdyby poprzednicy nie narobili długów to zmiany by nie było.Bo nie swoje pieniądze fajnie sie wydaje.Zwłaszcza wtedy jak inni to spłacają.Czy spadamy to się okaże za tydzień. Widzew ma mega chujowy atak i trzeba się nastawić na grę z kontry i tyle.A sa jeszcze Lechia i Cracovia. Niestety ja nie mam pewności czy Myśliwiec rozumie że to nie będzie mecz na filozofię trenerską i na umiejętności piłkarskie tylko na jazdę na dupach?A nawet jeśli to ten sezon tak mnie już zmęczył że ja to już chyba pierdolę. Mam ciekawsze zajęcia.
Wina Kaczyńskiego i pisu
Zapewne.Jak wszystko w tym kraju.A jak ty debilu nie umiesz żyć bez polityki i lewaków to zgłoś się do psychiatry. Gumis szybciej ode mnie poznał się na tobie.Parotygodniowa terapia na zamkniętym oddziale pewnie pomoże.
Seal…A kto to taki?
Piszecie o Lewińskim , że no name? Gdyby był to znany prezes , rozumiem, że byłoby lepiej? Piworowicz to zło na dwóch nogach, jego trzeba chwalić po niebiosa!
Jedyny , powtarzam jedyny błąd , to mianowicie taki , że został zatrudniony niejaki Max. Pewnie prezes też ten temat ma na sumieniu. W każdym razie liczę, że Legia wieczorem zrobi swoje. Za tydzień dalej kibicuje i wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych w życiu. A Seala niejakiego po prostu ignorujcie ot co.
Większym problemem od Szweda był ten najemny zaciąg z tyłu. Umiejętności brakuje obrońcom i bramkarzowi, tymczasem ściągali samych trenerów filozofów. Przepis na katastrofę. Za to właśnie odpowiada Piworowicz.
Ktoś powiedział Myśliwiec zrozumiał błędy i zmienił się? Nic się nie zmienił. Na każdej konferencji w ostatnich tygodniach czuć w nim butę. Początkowe pomysły, rozwaga, świetne ataki zamieniły się w bezmyślną sztukę dla sztuki, żeby tylko nabijać mało znaczące statystyki. Potem jedyną myślą jest próba wjazdu z piłką do bramki. A Lewiński zamiast reagować na taką sytuację, poważnie porozmawiać z pracownikiem to nic. Jedynie jakieś okrągłe frazesy są rzucane po mediach. To jest bardzo duża wina,
No właśnie wszyscy zaślepieni tą mową Myśliwca ja rozumiem jakby za tym szły wyniki ale jak są porażki lub remisy to nie można w nieskończoność chwalić zlotoustego. Zresztą to samo było w Widzewie ale się zreflektowali za wczasu i go zwolnili. Popełnił te same błędy co w Widzewie.
No i wystarczy nam autobus w polu karnym na Widzewie…
Czy wystarczy to zobaczymy