Piast Gliwice ponownie zagra w poniedziałek. Tym razem gliwiczanie na wyjeździe zmierzą się z Lechią Gdańsk. Oba zespoły przegrały w poprzedniej kolejce i z pewnością będą chciały się odbudować. Można też powiedzieć, że zagrają o nieco inną stawkę – gliwiczanie spróbują oddalić się od strefy spadkowej, natomiast gdańszczanie mogą wykonać praktycznie decydujący krok w kierunku utrzymania.
Lechia ten sezon zaczynała z pięcioma ujemnymi punktami i – ze względu na kłopoty finansowe oraz zakaz transferowy – była kandydatem numer jeden do spadku. Od 1 grudnia 2024 roku biało-zielonych prowadzi John Carver. Można zaryzykować stwierdzenie, że Anglik dokonał czegoś na kształt sportowego cudu – w poprzednim sezonie zdołał wyciągnąć zespół z dna tabeli i go utrzymać, a w obecnej kampanii drużyna pod jego wodzą prezentuje się jeszcze lepiej. Na koncie ma już 37 punktów i gdyby nie ujemny bilans na starcie, realnie liczyłaby się w walce o europejskie puchary. Ewentualne zwycięstwo z Piastem w dużej mierze zapewniłoby jej utrzymanie.
W ostatniej kolejce gdańszczanie zaprezentowali się jednak słabo, przegrywając z Wisłą Płock 0:1. W efekcie Lechia zajmuje obecnie 9. miejsce w tabeli, mając zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Nic więc dziwnego, że poniedziałkowe spotkanie gospodarze rozegrają pod dużą presją.
– Presja jest w każdym miejscu – raz, żeby iść w górę tabeli, a innym razem, żeby nie spaść w dół. To normalne w futbolu. Myślę jednak, że bardzo dobrze sobie z nią radzimy, bo towarzyszy nam od pierwszego dnia – przekonuje Carver.
Piast przegrał dwa ostatnie mecze i znajduje się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Po poprzedniej kolejce gliwiczanie mieli tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, a wyniki rywali jeszcze bardziej komplikują ich położenie. Zespół z Gliwic zagra więc pod jeszcze większą presją. Mimo to trener Daniel Myśliwiec zachowuje optymizm.
– Nie da się przejść obojętnie obok dwóch porażek z rzędu. Nerwy się pojawiają, ale wynikają z tego, że wszyscy chcą jak najlepiej. Mam jednak przekonanie, że ta energia zostanie odpowiednio spożytkowana – zaznacza szkoleniowiec.
Lechia uchodzi za jedną z najbardziej ofensywnie grających drużyn w Ekstraklasie – bardzo rzadko zdarza się, by nie zdobyła bramki. Z drugiej strony traci ich najwięcej w lidze. Piast w ostatnim czasie ma problemy w defensywie, co bezpośrednio przekłada się na stracone gole. Lepiej wygląda natomiast kreowanie sytuacji – potencjał ofensywny zespołu może być jednym z kluczy do osiągnięcia korzystnego wyniku.
Postrachem bramkarzy w Ekstraklasie jest Tomas Bobček. Słowak zdobył już w tym sezonie 15 bramek i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. W Piaście najskuteczniejszym zawodnikiem jest Gierman Barkowski – Białorusin ma na koncie cztery trafienia, ale ostatnio pauzował z powodu kontuzji i jego występ w Gdańsku stoi pod znakiem zapytania.
Według bukmacherów – którzy w tym sezonie niejednokrotnie się mylili – faworytem jest Lechia. Kurs na jej zwycięstwo wynosi około 2.20, na wygraną Piasta 3.00, natomiast remis oceniany jest jako najmniej prawdopodobny (około 3.70).
Sędzią głównym spotkania będzie Paweł Raczkowski, a na liniach pomagać mu będą Jakub Winkler i Filip Sierant. Funkcję sędziego technicznego pełnić będzie Dominik Sulikowski, natomiast za system VAR odpowiadać będą Łukasz Szczech i Marcin Boniek.
Transmisja telewizyjna meczu Lechia Gdańsk – Piast Gliwice będzie dostępna na antenie Canal+ Sport 5, a online w serwisie Canal+ Online.






















Jeśli jakimś cudem wygramy to orzeskakujemy o 6 miejsc. Ta liga jest wyjątkowa:)
dokładnie. w trakcie meczu Rakowa można już powiedzieć, że 7 drużyn jest pewnych utrzymania a 1 leci (wykluczam scenariusze absurdalne), nadal pół ligi walczy o byt. Z Gdańska trzeba wywieźć punkty. Zróbcie to Panowie!
Bobcek kontra recznik w bramce ktoś na coś liczy??
Tak ad75 liczy na 6 zwyciestw i mistrzostwo.
Nie kur@a! Będę non stop stękał jak ty!!! Nic ci się nie podoba!!! Kibic od siedmiu boleści. Tak liczę zawsze na zwycięstwo. Bez względu na wszystko…
Jak był wyjazd na Jagę liczyłem na jakiś punkt i się pozytywnie zaskoczyłem teraz liczę na to samo
Jutro nikt nie ma prawa odpuścić nawet na pół sekundy. Nie można pozwolić na oddawanie jakichkolwiek strzałów Lechii z przygotowanych pozycji, doskok w takich sytuacjach musi być odruchem bezwarunkowym. Z przodu też kreacja i jeśli się ma tylko ułamek sekundy trzeba podejmować najwłaściwsze wybory. Nie wiem jaki skład wystawi trener, ale takie mecze budują zespół. Wszyscy muszą dawać z wątroby. Jest pięć zmian, więc nie ma co kozaczyć. Czujesz zmęczenie, czujesz, że nie dojeżdżasz? Oddaj pola koledze. Daj znać drużynie, niech Cię przyasekurują, bo możesz nie dać rady. Prawdziwy test dla piłkarzy, którzy chcą jeszcze pograć w ekstraklasie. I co najważniejsze? Nie stracić bramki jako pierwsi, a najlepiej w ogóle. To jest podstawa. Potem jak to w ekstraklasie – gra polega tylko na wybijaniu z rytmu przeciwnika w czym sędziowie często biorą – chcąc nie chcąc – udział. 10 minut leżenia, 3 minuty długiego wznawiania gry – a dołożone może 4-5 minut. Reagowanie na wydarzenia boiskowe – musi być natychmiastowe. Jutro zwycięstwo daje mega kopa. Remis – niewiele zmienia, ale to zawsze punkt, który może okazać się kluczowy. Wszyscy kibice Piasta jutro trzymają kciuki: w Gdańsku, na Okrzei 20 i w domach przed telewizorami (razem z Rycerzem z Katalonii). Liczę na dobry występ, szczęście potrzebne lepszym i radość po meczu.
Dawanie z wątroby nic nie da, gdy pomysł na grę w obronie będzie taki sam jak tydzień temu. Tu musi też pomóc trener, bo błędy Szymańskiego nie biorą się same z siebie tylko są efektem bronienia 1 na 1 bez asekuracji.
Gramy w poniedziałki z rzędu!
I zaraz będzie jedna maruda narzekać na frekwencję
A zwykły Kowalski w tygodniu ma na głowie-pracę, szkolę dzieciaków, odrabianie lekcji,zajęcia dodatkowe, zakupy,itd
Kto ustawia ten terminarz?
Ktoś ewidentnie robi Piast pod górkę!
Swego czasu Jaworski był w zarządzie ekstraklasy więc rzadko graliśmy w poniedziałki wogole mieliśmy plecy w ekstraklasie i pewnie nadal by tak było. Ale z Lewińskim nikt się nie liczy ma g… do powiedzenia. Nawet jakby był mecz w sobotę to przyjdzie max 5 tys ludzi więc wolą pokazać gornik gdzie chodzi 25 tys.
Klub powinien jakiś protest wysłać do ekstraklasy odnośnie tych meczy poniedziałkowych, trzy razy z rzędu.
Nie oszukujmy sie. Gramy taka padake, ze tego nie chca pokazywac w weekendy. Z drugiej strony, nie weekend jest zdupcz*$ny, lecz tylko poniedzialek, bo we wtorek Mysliwiec juz bedzie obwieszczal, ze skupiaja sie na kolejnym meczu. Mi przy tej grze Piasta, odpowiada ze gramy w poniedzialki. Przynajmniej weekend mozna zagospodarowac inaczej.
Tu nie chodzi o padake tylko o układy. Taki Widzew to dopiero gra padake. Oglądałem ich z gornikiem to nie oddali ani jednego celnego strzału. Gornik też nie lepszy w tym meczu.
Zagrac trojka obroncow. Wiecej strzalow z dystansu. Szybkie centry w pole karne. Moze cos z tego wpadnie. Zagescic gre i do tego Chrapek w srodku pola.
I jeszcze jedno. Na kiego ch ##a , niektórzy oglądają, chodzą na mecze? Skoro ciągle marudzą? Nie oglądaj , nie chodź , to będziesz miał spokój jeden z drugim. Jest jak jest. Ja dziś siadam i wierzę w zwycięstwo. A może i jeszcze 6. Za każdym razem będę kibicował i trzymał kciuki za 3 pkt.
Popieram cię w 100%.
Za Fudalim stanął nawet Badia więc to o czymś świadczy. Fudali się nie pierdoli w tańcu. Widział jak podchodzą do swoich obowiązków z ch*ja wzieci najemnicy typu Boisgard czy Valejo to pewnie powiedział dosadnie co o nich myśli. Tu potrzeba wstrząsu zespołem bo ta mamalyja zlotousta wygląda jakby miał autyzm. Chce wracać do podstaw które już nie przynoszą rezultatów. Tym sposobem to każdy mecz będzie meczem o wszystko do ostatniego meczu z Widzewem gdzie dostaniemy w pi*de. Nasza caryca będzie mogła pochwalić się kolejnym sukcesem jak w jednym roku spadnie gtk który dostał na ten sezon w ch*j pieniędzy i Piast na 80lecie. Tak się kończy obsadzanie miernych ale wiernych na stanowiska na których nie mają zielonego pojęcia.
Tak, GTK. Kolejny przyklad zarzadzania.
No chyba, ze znowu bedzie niespodziewane umowione zwyciestwo, jak w ub. sezonie.
Zazwyczaj jestem optymistą. Tak też było przed dwoma poprzednimi meczami, po których trochę mnie wiara opuściła. Dodatkowo ta historia z kierownikiem. Nie możemy sobie pozwolić dzisiaj na porażkę, ale faworytem nie jesteśmy.
Ja byłem optymistą do meczu z termaliką. Największymi kelnerami ligi. Po meczu z Pogonią jestem realistą.
Przykro mi to pisać, ale mamy najsłabszego bramkarza w lidze i nasi przeciwnicy już o tym wiedzą. Z Szymańskim w bramce nie wygramy do końca sezonu ani jednego meczu, a nawet możemy nie zdobyć ani jednego punktu. W dwóch ostatnich meczach graliśmy z najsłabszą drużyną ligi Termaliką i słabą, beznadziejnie grającą na wyjazdach Pogonią. Efekt zero punktów zdobytych. Bramki 2-5. Termalika oddaje 5 celnych strzałów i strzela nam 3 bramki. Pogoń oddaje 3 celne strzały i strzela nam 2 bramki.To jest dramat. Szymański jest słabym bramkarzem, który nie tylko słabo broni, ale nie potrafi kierować obroną. Niestety końcówka sezonu będzie dla nas fatalna. Obym się mylił.
Plach nam uratował w ch*j punktów wiadomo ze szymanski to tylko rezerwowy bramkarz. Nie możemy jego winić za to że broni jak broni. Cała liga ma takich rezerwowych.
Zgadza sie. Dlatego, trener i zawodnicy powinni robic wszystko by zagescic, wzmocnic defensywe. Cos co gralismy skutecznie za Vukovicq. Robic wszystko, by grac na zero z tylu.
No i mamy zmianę w bramce
Bez napastnika,i z zmianami na bokach
Q..wa co on pali że taki skład mu się z widział. Felix środkowy, to jakieś jaja
Musisz być ukrytą opcją zabolską!