Do zakończenia rozgrywek w PKO BP Ekstraklasie pozostało już tylko sześć kolejek, a w zasadzie wciąż nic nie jest pewne. Zespoły zajmujące miejsca 1–8 nadal mają realne szanse nawet na sięgnięcie po tytuł mistrzowski, a drużyny z lokat 9–18 wciąż są zagrożone spadkiem. Jak w tej układance wygląda sytuacja Piast Gliwice? Przyjrzyjmy się bliżej.
Piast wciąż nie może całkowicie uwolnić się od tego, co po sobie zostawił Max Molder, choć drużyna pod wodzą Daniel Myśliwiec – biorąc pod uwagę cały okres jego pracy w klubie – spisuje się całkiem przywoicie. Pod jego kierownictwem gliwiczanie zdobyli 28 punktów. Gdyby brać pod uwagę wyłącznie ten dorobek, dziś zajmowaliby czwarte miejsce w tabeli, z taką samą liczbą punktów jak Motor i Zagłębie. Nieco lepiej punktuje jedynie GKS Katowice.
Myśliwiec przejął zespół 23 października. Wówczas Piast miał na koncie zaledwie 7 punktów i zajmował ostatnie miejsce w tabeli po rozegraniu 10 kolejek. Jeszcze przed przerwą zimową drużynie udało się wydostać ze strefy spadkowej. Początek roku również był obiecujący – po zwycięstwach nad Wisłą Płock i w zaległym meczu z Legią zespół wyraźnie przesunął się w górę tabeli. Przez moment można było nawet uwierzyć, że Piast włączy się do walki o czołowe lokaty, bo strata punktowa nie była duża.
Ten optymizm przygasły porażki z Lechem i Motorem, ale nadzieje szybko wróciły po wyjazdowych zwycięstwach nad Cracovią i Jagiellonią oraz domowej wygranej z Radomiakiem. Zespół prezentował się solidnie i nic nie zapowiadało nagłego załamania formy.
Do Niecieczy Piast pojechał pewny siebie. „Słoniki” były już jedną nogą w I lidze, a mimo to potrafiły postawić się drużynie z Okrzei. Można też powiedzieć, że to gliwiczanie w dużej mierze sami sobie zaszkodzili. Każda z bramek Termaliki była efektem błędów Piasta.
Najpierw Lewicki sfaulował Zapolnika w polu karnym, co zakończyło się rzutem karnym i golem dla gospodarzy. Następnie Vallejo źle zagrał piłkę, którą przejął Zapolnik, minął interweniującego Szymańskiego i podwyższył wynik. Trzecia bramka padła po rzucie rożnym – Szymański dał się zaskoczyć piłką wrzuconą bezpośrednio „za kołnierz”. Mimo walki do końca trzy punkty zostały w Niecieczy.
Podobny scenariusz powtórzył się w ostatnim meczu z Pogonią. Piast miał argumenty, by wygrać to spotkanie, ale znów zawiodły detale. Najpierw Vallejo zbyt impulsywnie interweniował w polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Fredrik Ulvestad. Później Paul Mukairu wykorzystał niezdecydowanie Szymańskiego i w sytuacji sam na sam ustalił wynik na 2:0.
Można powiedzieć, że w żadnym z tych spotkań Piast nie zasłużył na porażkę, ale – jak często podkreślają trenerzy – w piłce nie przyznaje się punktów za wrażenia artystyczne.
Efekt jest taki, że Piast ponownie znalazł się bardzo blisko strefy spadkowej – gliwiczan od tej granicy dzieli zaledwie jeden punkt. W dolnej części tabeli panuje jednak ogromny ścisk. Niebiesko-czerwoni mogą przegrać najbliższy mecz i spaść nawet na 17. miejsce, ale równie dobrze mogą wygrać i awansować na 9. lokatę.
Patrząc wyłącznie na miejsce w tabeli, Piasta można uznać za drużynę zagrożoną spadkiem. Z drugiej strony analiza wyników z samej rundy wiosennej pokazuje, że zespół radzi sobie całkiem nieźle. W 11 spotkaniach gliwiczanie zdobyli 15 punktów, co daje im 8. miejsce w tabeli tej części sezonu.
Najsłabiej punktują Bruk-Bet Termalica i Radomiak – to te zespoły wydają się obecnie głównymi kandydatami do spadku. Trzecią drużyną, która może do nich dołączyć, jest Arka Gdynia, choć gdynianie w ostatnich dwóch meczach zdołali wydostać się ze strefy zagrożenia. Widzew i Legia, mimo że wciąż są stosunkowo nisko, nie przegrywają i – biorąc pod uwagę ich potencjał – powinny się jeszcze wydostać z dolnych rejonów tabeli.
Zespół Daniela Myśliwca nie może jeszcze czuć się bezpieczny, ale na ten moment trudno zaliczyć go do głównych kandydatów do spadku.
Opracowanie: piast.gliwice.pl




















W czarnej dupie. Wj*baliśmy dwa mecze z teoretycznie najsłabszymi zespołami. Mamy mimo wszystko świetny terminarz tych ostatnich 6 kolejek. Ale widzę że zespoły zlotoustego nie potrafią grać pod presją. Tak jak nas wyciągnął z opałów Angel Perez. Zlotousty jest mdły na początku jak były wyniki to człowiekowi to kolo huka latało co mowi. Ale teraz jak mamy noz na gardle to brzmi jak zdarta płyta. Piascie my wierzymy.
Czy piast ma świetny terminarz ? Ja bym powiedział normalny. liga jest wyrownana każdy o coś gra czy to utrzymanie lub puchary . Już samo zwycięstwo może dać skok o np 3 miejsca w tabeli a to jest milion zł . Kto spadnie ? Tu zadecyduje forma i szczęscie
Z takim nastawieniem będzie ciężko. Znowu ktoś poczuł się za pewne i zaczęło się bezmyślne granie w obronie. Dlatego trzeba wrócić do podstaw.
Lepiej nam wychodziły mecze z czołówką, niż drużynami z bezpośredniego sąsiedztwa. Punkt w Gdańsku nie byłby wcale taki zły, biorąc pod uwagę jak my się prezentujemy, a jak Lechia.
Ja widzę z powrotem Czerwińskiego z tyłu. Błędy Kubie się przytrafiały , ale charyzmy nigdy mu nie brakowało. Trochę Myśliwca( chyba), rozumiem co do pozycji w bramce. Trudno , że by po kolejce lub dwóch odstawił Szymańskiego, a wstawił od razu Holca, który ledwo co zawitał w klubie. Niech da szansę Michałowi w środku pola. Dużego ryzyka nie podejmuje… Ja uważam, że nasza sytuacja odnosząc się do artykułu jest wcale niewesoła. Łomot z Lechią i będzie ciśnienie…
Adhd57-Chyba piszesz to po piance, bądź jesteś tuż po ulubionej swojej czynności (masturbacji)
Zaraz pewnie twoja lewa rączka (rampamcostam) się odezwie
Czerwo,Chrapek-i cała ta twoja mowa trawa!
Powtórzę to poraz kolejny. Jesteś nienormalny!!! Nawet trochę zabawny… Taki forumowy klaun. A piankę jako przedstawiciel płci męskiej, po prostu lubię. 🙂
Adhd57-bycie klaunem to twoja specjalizacja-i tutaj nawet nie próbuje z tobą rywalizować
W byciu niemoralnym w żaden sposób ci nie ustępuje !
Również jako przedstawiciel pluci męskiej jesteś fanem masturbacji(bardzo często w niej piszesz-i to nie jest przypadek!)
Nienormalny. Koniec , kropka.
Już ostatnio pisałeś iż koniec kropka!
I zbyt długo nie wytrzymałeś !!
Też uważam cię za nienormalnego!
Koniec kropka!
… tymczasem zwolniono Adama Fudali. Co tam się dzieje w tej szatni??
Fakt, kogucik był ale oddany…
Może za dużo powiedział?
Nawet jeżeli za dużo to nie pierwszy raz
A może komuś prawda nie była na rękę ?
Tylu trenerów było… źle to wygląda.
Ciekawe co się dzieje z Andrzejem Slugockim?
Po zakończeniu tego cholernego sezonu koniecznie musimy zmienić atak(Barkowski nie nadaje się )
Dajmy,Katsa-temat do przemyślenia ale jeden z nich powinien odejść
Środek pola-wzmocnienie
Obrona-tutaj bardziej poszukałby
w rezerwowych bo wydaje się iż potencjał jest
I BRAMKARZ-nie ma się co oszukiwać-KAROL nie nadaje się na 1 bramkarza