Piast Gliwice zakończył współpracę z Adamem Fudalim. W środę klub za pośrednictwem platformy X poinformował, że wieloletni kierownik drużyny – lub, jak kto woli, team manager – przestał pełnić swoją funkcję w klubie. Oficjalny komunikat mówi o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron, jednak trudno nie odnieść wrażenia, że decyzja ta budzi spore emocje.Trudno nie mówić o zaskoczeniu. Fudali był związany z Piastem od około 13 lat i przez ten czas urósł do rangi „cichej legendy” klubu z Okrzei. Dołączył jeszcze za kadencji Marcina Brosza i jako jeden z nielicznych członków sztabu przetrwał wszystkie kolejne zmiany szkoleniowe.
Znany był z bardzo dobrej znajomości języków obcych – angielskiego, hiszpańskiego oraz języków byłej Jugosławii – co czyniło go niezwykle ważnym ogniwem w procesie wprowadzania nowych zawodników do drużyny. Pomagał im w aklimatyzacji i odnalezieniu się w nowej rzeczywistości, co w piłce nożnej bywa kluczowe, ale i bardzo wymagające.
Formalnie do jego obowiązków należała organizacja pracy zespołu – w tym logistyka meczów, wyjazdów i sprzętu – kontakt między drużyną a klubem i ligą, kwestie formalne przy meczach i treningach oraz wsparcie sztabu szkoleniowego „od kuchni”. W praktyce angażował się jednak znacznie szerzej.
Dla zawodników był dostępny niemal przez całą dobę. Wspierał ich nie tylko w sprawach sportowych, ale również prywatnych, dzięki czemu doskonale znał każdego piłkarza i jego sytuację.
Choć Gliwice nie są jego rodzinnym miastem, przez lata był bezgranicznie oddany klubowi. W środowisku uchodził za człowieka o twardym charakterze, co – w połączeniu z jego wojskową przeszłością – budziło respekt zarówno wśród zawodników, jak i kibiców. Nie brakowało też sytuacji, w których jego emocjonalna natura dawała o sobie znać, również w postaci kartek przy ławce rezerwowych.
Fani szczególnie pamiętają sytuację z meczu z Górnikiem Zabrze, kiedy zdecydowanie zareagował w starciu słownym z Lukasem Podolskim.
Zaskakujące dla wielu pozostaje to, że klub zdecydował się rozstać z tak doświadczonym i dobrze zorganizowanym pracownikiem na sześć kolejek przed końcem sezonu – w momencie, gdy drużyna walczy o utrzymanie, a w składzie znajduje się wielu zagranicznych zawodników, którzy korzystali także z jego wsparcia jako tłumacza i łącznika.
Opracowanie: piast.gliwice.pl




















Mam nadzieję że kiedyś wszystko jeszcze wróci do normy w tych Gliwicach. Z tym flegmatykiem zlotoustym widać nie po drodze mu było. Nie wiem co się dzieje z Valejo pewnie myslami jest już w innym klubie.
Za szybko obrażasz Myśliwca. Jeszcze na to nie zasługuje…
Przecież to jest fatalna informacja, szczególnie w sytuacji jakiej jesteśmy, gdzie mental to fundament. Jak taka zmiana może dać coś dobrego? Pozbywanie się człowieka, który tak wiele znaczy dla klubu, zawodników i kibiców?
Jest tylko 6 kolejek do końca i tylko 1 punkt przewagi nad 16 drużyną w tabeli . Kłótnie tu na pewno nie pomogą . Dobrze ,że kłóca się działacze bo jak jeszcze dojdą do tego piłkarze to może być grubo i bardzo zle
Oczywiście. Tylko nie wiadomo co naprawdę w trawie piszczy? Czyja to była inicjatywa? Można tylko gdybać.
Facet był w klubie 13 lat i jest z tym klubem związany oraz pracował z wieloma trenerami przez ten okres . Myślę ,że za dużo mówił i robił problemy . Nie wszystkim się to podobało i lepiej było się go pozbyć
Czyzby komus cos powiedzial? Trenerowi? Prezesowi? Komus sie to nie spodobalo? Bo nie sadze, by powodem moglby byc konflikt z ktoryms z pilkarzy. A moze powiedzial cos pod adresem ktoregos z pilkarzy? A moze skrytykowal poczynania trenera? Sklad? Taktyke?
To mnie interesuje, i my jako kibice mamy prawo wiedziec, ale sie tego pewnie nie dowiemy.
Fatalna widomosc na kilak kolejek pred koncem, kiedy walczymy o utrzymanie (chyba, ze sa w tym klubie/druzynie tacy co im „to loto”.
Fudali jest wybuchowy a Myśliwiec spokojny może aż nazbyt. Być może pomiędzy nimi nie było chemii. A ta ostatnia sytuacja z żółtą kartką przeważyła o zwolnieniu Fudalego. Być może Myśliwiec postawił ultimatum ja albo on. Na miesiąc przed końcem rozgrywek bez żadnej przerwy reprezentacyjnej już nie ma opcji na zmianę trenera.
O czym ty piszesz? Zmiana trenera? Realem to my nie jesteśmy… Może i trener popełnił kilka błędów, ale to piłkarze grają. Wiem, można się przyczepić do personaliów.
Nawet jakby była taka możliwość, to myślisz , że to załatwia sprawę. Uważam , że na 6 kolejek do końca to byłby jeden wielki dramat. Ja wierzę, że Myśliwiec da radę i chłopaki też. Fudaliego szkoda. Tylko , że czasami jest w pracy tak , że wydaje się ( pracownikowi), że jak pracuje bardzo długo to może wiele i jest niedostępienia. Może to taki przypadek?
Ten debil i idiota pewnie kibicuje realowi. Gowno wie i sie wypowiada jak zawsze.
Mozliwe, ze niezgodnosc charakterow tu zawazyla. Jeden wybuchowy (az nadto, ale znajacy realia tego klubu od 13 lat), drugi spokojny, az za spokojny. Ale tu trener wlasnie ma wstrzasnac pilkarzami. Tu nie czas na glaskanie sie po glowach, i wlasnie takiego Fudaliego w tym momencie trzeba bylo miec.
Przed i nie daje sie przecinka.
Zmiana trenera to zły pomysł(zarówno na tym etapie jak i późniejszym nie zależnie od efektów)
Na transfery jest wywiad z prezesem-powodów nie podaje bo podobno taka została zawarta dżentelmeńska umowa
Osobiście uważam iż zbyt długo w samych strukturach nie było konkretnych zmian- być może obecna sytuacja to jakiś tam procent tej stabilizacji
A ja do końca nie lubiłem tych awantur na ławce rezerwowych, które wszczynał. Dla mnie zazwyczaj bezsensowne, w momencie przegrywanych spotkań, kiedy te dyskusje tylko niepotrzebnie kradły nam czas. Agresywne dyskusje z sędziami, których ego jak wiemy jest większe od naszych stadionów też niczemu nie służą i nie pomagają w zarządzeniu meczami. Jak dla mnie frustracje powinien był kierować bardziej w stosunku do piłkarzy niż szukanie usprawiedliwień i oskarżanie o zły wynik wszystkich dookoła. Nie znam kulisów pożegnania się, ale nie lubię z natury ludzi, którzy tylko krytykują, destabilizują w chwilach, kiedy jest to najmniej potrzebne albo gdy robią to po tzw. fakcie, gdzie analiza wsteczna zawsze skuteczna. Nie sztuką jest być pozytywnym i zachowywać się w porządku, jak wszystko jest ok. Czy to odejście będzie miało jakiś wpływ na postawę drużyny? Ocenimy po kilku spotkaniach.
Myślę, że info o kulisach zwolnienia powinno być podane do publicznej wiadomości po zakończonym sezonie. W trakcie sezonu nie jest to dobre dla obu stron i niepotrzebnie mogłoby rodzić dodatkowe kwasy w momencie, kiedy najważniejszy jest spokój i przygotowanie się do ostatnich sześciu kolejek. Więc jeśli obie strony to uszanują – to będzie dobry znak. Nam kibicom też nie są potrzebne tematy zastępcze, bo powinniśmy się skupić na wsparciu piłkarzy w tych ostatnich tygodniach.
Zmiany trenera na pewno nie będzie . Patrzałem przed meczem z Pogonią i Piast miał w 5 meczach aż 9 pkt i o dziwo był liderem punktowo z chyba 6 klubami . Nikt w 5 meczach nie zdobył 10 pkt .Zły obraz jest tylko poprzez słaby początek sezonu oraz te 2 porażki też swoje teraz robi. Gdyby Piast zmienił trenera były by to też dodatkowe koszty . Budzet nie jest z gumy a jak wiadomo Piast ma oszczędzać i próbować się sam utrzymywać . Mnie ciekawi jak to będzie wyglądać czy Piast będzie w Ekstraklasie takim GTK Gliwice czy w ręcznej Sośnicą Gliwice ? Byle by być w Ekstraklasie na miejscu np 12-15 .Wątpię ,że np Piast sprzeda np Drapinskiego i Lewickiego otrzyma 10 milionów zł to miasto dołoży znów 18 milionów . Dołoży 8-10 i tyle bo kasa będzie a miasto już nie chce wydawać na klub