W meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy Piast Gliwice przegrał z Pogonią Szczecin 0:2. Po spotkaniu trener Piasta, Daniel Myśliwiec, nie ukrywał rozczarowania, ale jednocześnie zwracał uwagę na elementy, które jego zdaniem wymagają poprawy.
– Wynik jest najważniejszy i nie ma co od tego uciekać. Chcieliśmy zrobić wszystko, żeby wygrać. Sam mecz był dynamiczny, toczył się od jednego pola karnego do drugiego, był bardzo intensywny – rozpoczął szkoleniowiec.
Trener Piasta podkreślił, że kluczowe znaczenie miały niewykorzystane sytuacje oraz brak odpowiedniej kontroli nad spotkaniem.
– Bardzo ubolewam nad niewykorzystaną sytuacją na początku meczu. Gdybyśmy zdobyli bramkę, zupełnie inaczej zarządzalibyśmy tym spotkaniem – przyznał. – W pierwszej połowie zabrakło nam kultury gry z piłką. Po odbiorze zbyt szybko ją traciliśmy, chcąc natychmiast grać za linię obrony, bez odpowiedniego przygotowania akcji. To powodowało, że nie mieliśmy kontroli nad meczem.
Jak zaznaczył, brak tej kontroli miał bezpośredni wpływ na stracone bramki.
– Przy drugiej bramce straciliśmy głowę i nie zareagowaliśmy odpowiednio szybko. Mam o to duże pretensje przede wszystkim do siebie – dodał.
Szkoleniowiec zwrócił jednak uwagę, że po przerwie gra jego zespołu wyglądała lepiej.
– W drugiej połowie było już inaczej. Nie mieliśmy nic do stracenia i nasza kreacja wyglądała zdecydowanie lepiej. Przy tak mocnym rywalu powinniśmy jednak zachować jeszcze większą kulturę gry – nie po to, żeby długo utrzymywać się przy piłce, ale żeby atakować w odpowiednim momencie – ocenił.
Myśliwiec odniósł się także do sytuacji Piasta w tabeli.
– Kiedy przychodziłem do klubu, byliśmy w bardzo trudnej sytuacji. Mieliśmy stratę do strefy spadkowej, a dziś jesteśmy nad kreską. To nie znaczy, że możemy być spokojni – musimy punktować i chcemy punktować – podkreślił.
Zdaniem trenera kluczowym elementem, który jego zespół musi poprawić, jest mentalność.
– Najważniejsza w piłce jest odwaga. Musimy być pewni siebie w każdym momencie meczu. Widać to w pressingu, ale przede wszystkim w grze ofensywnej. Mam nadzieję, że do Gdańska pojedziemy bardziej odważni, przy zachowaniu odpowiedniej kultury gry. Bazą wszystkiego musi być jednak walka – zaznaczył.
W odpowiedzi na pytania dziennikarzy trener przyznał, że chciałby, aby jego zespół grał od początku tak, jak w końcówce spotkania.
– Chciałbym, żebyśmy zaczynali mecze tak, jak je kończyliśmy. Nawet jeśli wyniki nie zawsze były idealne, to nasza gra i kontrola nad spotkaniem często wyglądały dobrze – powiedział.
Zapytany o odpowiedzialność za porażkę, Myśliwiec nie miał wątpliwości.
– Zawsze zaczynam od siebie. Plan i nastawienie to podstawa. To nie znaczy, że nie będziemy analizować konkretnych sytuacji i zachowań zawodników, ale nie chodzi o szukanie winnych. Porażka ma być dla nas bazą do wyciągania wniosków, żeby w kolejnych meczach nie powielać błędów – zakończ
Zobacz pełny zapis konferencji




















Panie Danielu-od tej mowy trawy nie utrzymamy się!
Był moment iż graliśmy naprawdę dobrą piłkę-i coś się zepsuło
Niektóre Pana wybory personalne nie bronią się!
A upór przY nazwiskach jest nie zrozumiały!
Skończ pier*lic póki co nie mamy lepszego napastnika od Barkovskiego. Wasz ten Dalmau wczoraj udowodnił ze co najwyżej może grać ostatnie 15 minut. Podobnie Katsantonis.
Ciekawe ile czasu zajmie trenerowi żeby się zorientować, że Szymański nie nadaje się na pierwszego bramkarza… podobnie ze snującym się po boisku i wywracającym o własne nogi Felixem. Niestety ale trener nie pomaga nie wystawiając optymalnego składu.
Inna sprawa to nie rozumiem dlaczego piłkarze grają na 100% dopiero ostatnie 20 min…wygląda jakby specjalnie to im na utrzymaniu Piasta w ekstraklasie nie zależało.
Nie szymanski nie Felix nie barkovski okaże się że zostanie tylko kilku do gry.
Ale my to wszystko wiemy. Co dalej? Kiedy te wnioski będą?
P.s.
Pisanie artykułów przez ai to już szczyt żenady, panie „dziennikarz”.
To nie Pogoń wygrała, tylko my przegraliśmy. W meczu z Piastem wystarczy dać Piastowi szansę, by sam sobie zaszkodził. Tak jak z Lubinem czy kilka innych. Nie uczymy się na błędach
Nasz styl to zabezpieczenie bramki ewentualnie coś się uda trafić stąd 16 remisów Piasta za kadencji Vuko. Przynajmniej nie dostarczaliśmy punktów bezpośrednim rywalom w utrzymaniu w lidze. Drugi ten sam błąd gra w otwartą piłkę. Zamiast mieć co najmniej 2 pkt. Mamy zero a rywale naszym kosztem uciekają ze strefy spadkowej. W otwartą piłkę to może sobie grać Brazylia a nie my.
Głupich tekstów Myśliwca nie chce mi się komentować . Piast w ataku stwarza sobie dogodne sytuacje i tu bym się nie czepiał ale obrona to jest dramat . Gdy obrona popełniała błędy to ratował to często Plach . Ja bym w następnym meczu wypróbował nowego bramkarza i w 1 składzie Czerwiński , Chrapek . Taktykę też trzeba zmienić na bardziej defensywną bo jak piast zagra tak otwarcie jak z Termalicą i końcowkę z Pogonią to Lechia strzeli 3-4 gole .
Głupie teksty? Przecież tu są wielbiciele zlotoustego nie wolno tak o nim mowic;)
Czy nie warto byloby popracowac takze nad stalymi fragmentami. Rzuty rozne w naszym wykonaniu to byl dzisiaj kompletny dramat. To samo z tymi wyrzutami z autu przez Dziczka – nic z tego nie ma, tylko szybka strata pilki.
Jak długo trenerze, będziemy oglądać ten ręcznik w bramce ? To co gość odpierdala, to jest bramkarski kryminał, w 2 minucie już stał jak kółek, ruszył do wyjścia na samym końcu dał się objechać nie robią nic, drugi gol to samo, kur … Ten gość to się nadaje do noszenia piłek na treningach i niech już wypierdala.
Pięknie sami stwarzamy sobie problemy, a terminarz delikatnie mówiąc ciężki.
Niestety to każdy widzi oprócz trenera. Mnie wciąż zastanawia dlaczego nie gra Chrapek w pierwszym składzie? Chłop sporo daje po wejściu na boisko i szansy nie dostaje… Sanca zresztą tak samo?
A taki miał być amerykanski:) sprawdziły się komentarze widzewiakow początek dobry później coraz gorzej. Trzeba rozglądać się za nową miotłą póki nie będzie za późno.
Pytanie do wszystkich- czy to trener nie walnął kilku setek,sprokurował karne i puścił ze 2 szmaty w ostatnich 2 meczach, czy zawodnicy? Oczywiście widać, że mamy problem z bramkarzem i nie ma co kontynuować mantry na temat napastnika. szczerze widziałem inną postawę drużyny niż kilka komentarzy, z tymi z FB włącznie. Mieliśmy mega pecha w tych meczach. Moim zdaniem bardziej brak jakości w indywidualnych zagraniach niż schemacie gry i przygotowaniu drużyny, nie zgadzam się też w kwestii woli walki, przynajmniej części graczy. Mnie wczoraj mierziło jedynie to ładowanie dośrodkowań i cornerów w łapy bramkarza- przy tak grającym zawodniku powinniśmy inaczej wykonywać rzuty rożne oraz dośrodkowania.
Myśmy bramkarzowi Pogoni oddaliśmy 20 piłek w ręce. Przy ich rosłych obrońcach od 30 minuty wiadomo było że trzeba zmienić sposób rozegrania piłki. By jak najwięcej oddawać strzałów zza pola karnego. Nie wiem co Myśliwiec wymyśli przez te kilka dni. Pozostaje zamurować swoje pole karne w meczu z Lechią I liczyć na kontry.
Zgadza sie. Cz yto byly dosrodkowania z gry, czy z tych 11 rogow cz ywrzuty z autu – wszystkie szly w lapy bramkarza. Nikt nie byl w stanie przyblokowac go do tego wyskoku, a pod koniec gdy w ataku same maluchy – Lesniak, Chrapek, Boisgard, i wsrod nich jeden wysoki Juande Rivas.
Ze tego trener nie widzial, co oni maja grac…. Ze nalezy zmienic taktyke i strzelac z dystansu!
Jak to mówił trener Górski, piłka to prosta gra. Nieważne w jakiej lidze, wszystko zaczyna się od obrony. Nasza jest dziurawa jak szwajcarski ser. Faktem też jest że Szymański to nie bramkarz na ekstraklasę i dodatkowo słaba obrona nakręcana jest przez niepewnego i rozdygotanego bramkarza. Co ma zrobić Myśliwiec. Nie nasza rola. bo to jemu za to płacą. Napewno przestać pieprzyć te swoje farmazony – bo coraz niej ludzi je rozumie. Inteligent się znalazł. Ale jakbym miał wejść w buty „piękno-ustego” to poszedłbym w kierunku zabezpieczenia tyłów na maksa. Jeśli nie potrafimy grać trójką środkowych obrońców, to i tak oprócz czwórki z tyłu, na mecz z Lechią postawiłbym na dwóch defensywnych. Dziczka i z Boisgarda bym zrobił drugiego defensywnego lub przesunął na to miejsce któregoś z obrońców. Ja bym widział tam Twumasiego. Chrapek od 1 minuty, Inaczej, jak zagramy tak jak z Pogonią czy Niecieczą otwarty futbol, dostaniemy 3 bramki jeszcze w 1 połowie.
W meczu z Lechia nie mozemy isc na otwarty futbol. To Lechia chce grac i wygrac, wiec my sie bronmy. Grajmy z kontry. Oddajmy inicjatywe Lechistom. Tylko, czy z taka obrona i takim brmkarzem – oni sa w stanie siedlugo bronic.???
Lechia nas w kontrach rozjedzie (Mena z Bobckiem są szybcy). Dla mnie kilka niezrozumiałych wyborów. Borowski raczej lepiej gra do Lewickiego, w drugiej linii Felix od miesięcy nie gra nic – zamiast niego widziałbym przez te 60-70 minut Chrapa, Aura boys generalnie do wymiany.
Stałe fragmenty gry – zero zagrożenia i nieszablonowości. Cojocaru łapał wszystkie dośrodkowania.
Strzały zza pola karnego? Co 5 minut powinna być próba takiego strzału.
Gra stała się przewidywalna jak najbliższa konfa i pytanie pana z PAP (czy też bardziej teza jak to raz już odpowiedział mu trener). „Dwa mecze w poniedziałek i dwie porażki. To, co można powiedzieć, że nie leżą Wam te poniedziałki…”
I jeszcze jedna wrzutka – kierownik drużyny – który to raz pomaga grać drużynie przeciwnej przy niekorzystnym wyniku przesuwając kilka metrów do tyłu wyrzucającego z autu. Traci się na tym minutę (nic nie zyskuje). Za pyskókę często jest żółta kartka. Panie kierowniku trzeba było nie tracić głupich bramek. Te odsunięcie o kilka metrów nie zrobi już różnicy… Proszę mi wierzyć…