Piast Gliwice – Pogoń Szczecin: analiza szans

W poniedziałkowy wieczór Piast Gliwice podejmie Pogoń Szczecin. Dla obu drużyn będzie to już 28. mecz w sezonie PKO BP Ekstraklasa, co oznacza, że do zakończenia rozgrywek 2025/26 pozostało niewiele spotkań. Każdy zdobyty – lub stracony – punkt ma więc ogromne znaczenie.

Najbliższe starcie bez wątpienia należy do kategorii „za sześć punktów”. Przegrywający, przy niesprzyjających wynikach innych zespołów, znajdzie się już bardzo blisko strefie spadkowej. Szczególnie rozczarowująca jest obecna sytuacja Pogoni. „Portowcy” w trzech poprzednich sezonach zajmowali miejsca 3., 4. i 4., a dziś – z dorobkiem zaledwie 34 punktów – plasują się dopiero na 13. pozycji. Widmo spadku do I ligi staje się więc realne.

W ostatniej kolejce zespół prowadzony przez Thomas Thomasberg przegrał na własnym stadionie, przy ponad 20 tysiącach kibiców, 0:2 z Legią Warszawa. Trudno więc mówić o stabilnej formie szczecinian, choć to nadal drużyna, która potrafi zaskoczyć i wygrać z wyżej notowanym rywalem.

W pierwszej części sezonu Pogoń pokonała u siebie Piasta 2:1. Wówczas jednak trenerem gliwiczan był jeszcze Max Mölder. Od tego czasu wiele się zmieniło – dziś zespół prowadzi Daniel Myśliwiec, a Piast prezentuje bardziej ofensywny i widowiskowy styl gry. Nie zawsze przekłada się to jednak na wyniki, czego przykładem była ostatnia porażka 2:3 z Bruk-Bet Termalicą.

To potknięcie wykorzystały zespoły z dolnej części tabeli, które odrobiły część strat. Efekt? Piast ma obecnie 35 punktów, zajmuje 12. miejsce i posiada zaledwie dwa „oczka” przewagi nad strefą spadkową.

Jeśli chodzi o bezpośrednie mecze, Pogoń zdecydowanie lepiej radzi sobie u siebie. W Gliwicach sytuacja wygląda inaczej – ostatnie zwycięstwo w delegacji „Portowcy” odnieśli 5 lutego 2022 roku (2:0 po golach Kamila Grosickiego i Vahana Bichakhchyana). Od tamtej pory zanotowali tu dwa remisy i jedną porażkę.

Zespół ze Szczecina przystąpi do meczu osłabiony – zabraknie m.in. kontuzjowanych Rajmunda Molnara, Linusa Wahlqvista i Jose Pozo, a także pauzujących za kartki Dimitriosa Keramitsisa i Leonardo Koutrisa. Piast będzie musiał radzić sobie bez Františka Placha, ale to w zasadzie jedyne poważniejsze osłabienie. Do składu wracają natomiast po pauzie za kartki Lokilo i Twumasi.

W tej sytuacji trudno jednoznacznie wskazać faworyta. Według bukmacherów minimalnie większe szanse ma Piast – kurs na zwycięstwo gospodarzy wynosi około 2,4, na Pogoń 2,8, a remis wyceniany jest na około 3,30.

Historia spotkań obu drużyn sugeruje, że nie należy spodziewać się wysokiego wyniku. Bardziej prawdopodobny jest wyrównany mecz, który zakończy się remisem lub jednobramkowym zwycięstwem jednej ze stron.

Arbitrem głównym będzie Łukasz Kuźma z Białegostoku. Spotkanie zakończy 28. kolejkę i zostanie rozegrane w poniedziałek, 13 kwietnia 2026 roku. Sędziami liniowymi będą Dawid Golis i Piotr Podbielski, sędzią technicznym Paweł Wrzeszczyński, a za system VAR odpowiadać będą Kornel Paszkiewicz i Tomasz Listkiewicz.

Głos trenerów przed meczem

Szkoleniowiec Pogoni, Thomas Thomasberg, podkreśla znaczenie spotkania, ale też wiarę w swój zespół:

– Oczywiście mam świadomość obecnej sytuacji, ale jestem pełen wiary. To moment, aby pokazać charakter jako drużyna. Jeśli wygramy, będziemy dwa punkty przed nimi w tabeli. Ta liga jest nieprzewidywalna – gdy wydaje się, że uciekłeś z dołu, on wraca. Skupiamy się na tym, jak zagramy w Gliwicach.

Z kolei trener Piasta, Daniel Myśliwiec, tonuje nastroje i koncentruje się na własnym zespole:

– Pogoń to drużyna nie na miarę miejsca w tabeli, ale my o sobie mówiliśmy podobnie. Chcemy przede wszystkim potwierdzić naszą dobrą dyspozycję. O przeciwniku więcej będzie można powiedzieć po meczu.

Spotkanie zostanie rozegrane w poniedziałek – 13 kwietnia o godzinie 19:00 na stadionie przy ul Okrzei. Transmisję przeprowadzą Canal+ Sport 5 oraz Canal+ Sport 3, a online będzie dostępna w Canal+ Online. Komentarz: Kamil Kania i Michał Trela.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze