Po raz pierwszy w historii występów w Ekstraklasie Piast Gliwice pokonał Radomiaka na własnym stadionie. Gliwiczanie wygrali 3:1, a na listę strzelców wpisali się Jorge Felix, Emanuel Twumasi i Leandro Sanca. Zwycięstwo było w pełni zasłużone, choć jego rozmiary mogły być znacznie większe — rzutu karnego nie wykorzystał Gierman Barkowskij.
W tym sezonie ligowa tabela jest wyjątkowo spłaszczona, dlatego większość spotkań to pojedynki zespołów sąsiadujących ze sobą w zestawieniu. Tak było również tym razem, choć więcej argumentów przemawiało za Piastem — gospodarze grali u siebie i byli podbudowani wygraną nad Jagiellonią. Radomiak przyjechał do Gliwic po niedawnej zmianie trenera, co w kluczowej fazie sezonu rzadko działa na korzyść drużyny.
W składzie Piasta zabrakło pauzujących za kartki Rivasa i Lewickiego. Zastąpili ich Czerwiński oraz Fikaj, dla którego był to pierwszy występ w wyjściowej jedenastce.
Początek meczu ułożył się idealnie dla gospodarzy. Już w 7. minucie po dalekim podaniu Czerwińskiego piłkę przejął Lokilo, dograł do niepilnowanego Felixa, a ten z zimną krwią otworzył wynik spotkania. Goście długo nie potrafili się otrząsnąć — ich gra była chaotyczna i pozbawiona konkretów.
Piast kontrolował wydarzenia na boisku i stwarzał kolejne sytuacje. Najbliżej podwyższenia prowadzenia był Barkowskij — najpierw jego uderzenie obronił Majchrowicz, a chwilę później napastnik nie trafił w bramkę. W końcówce pierwszej połowy gospodarze wyraźnie przycisnęli, ale mimo dużej przewagi do przerwy prowadzili tylko 1:0.
Po zmianie stron Radomiak próbował odmienić losy meczu, ale to Piast miał znakomitą okazję, by podwyższyć wynik. W 50. minucie, po analizie VAR, sędzia podyktował rzut karny za faul na Drabińskim. Do piłki podszedł Barkowskij, jednak jego strzał obronił Majchrowicz.
Niewykorzystane sytuacje mogły się zemścić — i na moment rzeczywiście tak było. W 61. minucie Wolski precyzyjnym strzałem przy słupku doprowadził do wyrównania. Odpowiedź Piasta była jednak błyskawiczna. Już dwie minuty później Twumasi, po podaniu Felixa, wpadł w pole karne i skutecznym uderzeniem przywrócił prowadzenie gospodarzom.
W końcówce emocji nie brakowało. W 81. minucie, po dobrej akcji i dośrodkowaniu, Barkowskij miał świetną okazję, ale z kilku metrów nie trafił w bramkę. Kilka minut później Radomiak ruszył z kontrą — akcję zakończył Lopes, jednak jego strzał był niecelny.
Goście w końcówce jeszcze próbowali nacisnąć i momentami zamknęli Piasta na własnej połowie, ale gospodarze przetrwali ten fragment gry. A gdy tylko nadarzyła się okazja, zadali decydujący cios. W 89. minucie Sanca przejął piłkę przed polem karnym i precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku ustalił wynik spotkania.
To jednak nie był koniec okazji. Chwilę później Vallejo stanął przed szansą na kolejne trafienie, ale jego uderzenie obronił Majchrowicz. W doliczonym czasie gry jeszcze raz próbował Barkowskij — ponownie bez skutku.
Gliwiczanie odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo, choć przy lepszej skuteczności mogli wygrać znacznie wyżej.
Gliwice, ul Okrzei – 20.03.2026, g. 18:00
Piast Gliwice – Radomiak Radom 3:1 (1:0)
Bramki:
1:0 – 7` Jorge Felix (asysta Jakub Czerwiński)
1:1 – 61` Rafal Wolski
2;1 – 63` Emanual Twumasi (asysta Jorge Felix)
3:1 – 88` Leandro Sanca
Piast: 33 Karol Szymański – 55 Emmanuel Twumasi, 4 Jakub Czerwiński, 29 Igor Drapiński, 3 Elton Fikaj (79` 28 Filip Borowski) – 10 Patryk Dziczek, 20 Grzegorz Tomasiewicz, 98 Jason Lokilo (66` 31 Oskar Leśniak), 7 Jorge Felix (72` 11 Leandro Sanca, 80 Hugo Vallejo – 63 Gierman Barkowskij
Zawodnicy rezerwowi: 12 Jakub Grelich, ,22 Tomasz Mokwa, 6 Michał Chrapek, , 90 Ivan Lima, 70 Andreas Katsantonis, 9 Adrian Dalmau
Trener: Daniel Myśliwiec
Radomiak: 1 Filip Majchrowicz – 24 Zie Ouattara, 14 Steve Kingue, 26 Adrian Dieguez, 3 Josh Wilson (46` 21 Vasco Lopes) -Esbrand, 28 Michał Kaput (46` 13 Jan Grzesik), 27 Rafał Wolski (78` 6 Romario Baro), 77 Christos Donis, 21 Elves Balde, 82 Luquinhas, 25 Maurides (74` 15 Abdoul Tapsoba)
Zawodnicy rezerwowi: 44 Wiktor Koptas, 75 Michał Jerke, 5 Jeremy Blasco, 16 Mateusz Cichocki, 20 Joao Pedro – 13 Jan Grzesik, 2 Ibrahima Camara, 17 Adam Żabicki, 19 Salifou Soumah,
Trener: Kiko Ramirez
Sędziowali: Bartosz Frankowski – Bartosz Kaszyński i Dawid Błażejczyk oraz Paweł Wrzeszczyński. VAR: Patryk Gryckiewicz i Marcin Boniek
żółte kartki: Twumasi, Lokilo, Czerwiński – Kingué, Luquinhas, Ouattara.
Widzów: 4012























Gratulacje! Tylko , że mimo wszystko można było mecz zamknąć w pierwszej połowie…Błędy rodem z 3 – ligi. O karnym nawet nie wspomnę. Po raz pierwszy muszę nadmienić, że jak nie raz pisałem , że Barkovski to nasz jedyny walczą i warto na niego stawiać, tak dziś się dziwię trenerowi , że nie zmienił go w drugiej połowie? Poza tym, jak chcę budować zespół, to taki Dalmau i Katsa , muszą być zniesmaczeni, że nie dostali szansy , po wszystkim co mógł wykorzystać Barkovski. Dla mnie to akurat niezrozumiałe??? Po raz pierwszy…
Też mnie to dzisiejsze trzymanie Barkovskiego przez cały mecz dziwi, kurcze chłop miał tyle szans i jak ich nie wykorzystał to w 70min wprowadzasz zmiennika i jemu dajesz przynajmniej te 20min na pokazanie się. Przecież on w końcówce człapał po boisku i aż prosiło się o zmianę.
A może w zapisie wypożyczenia są minuty, które musi rozegrać aby nie płacić jakiejś tam kwoty i dlatego tyle gra bo nie widzę po dzisiejszym spotkaniu innego wytłumaczenia.
Ja tego w ogóle nie rozumiem. Mamy Dalmau, Katse a gra największe drewno w ataku. On jest tak nieporadny, że żal patrzeć. Ani nogami ani głową mimo wzrostu nie gra.
Za wynik i styl należą się wielkie gratulacje i brawa. Ale za brak skuteczności trzeba zganić. Przez chwilę bałem się, że się skończy jak z tym żałosnym Zagłębiem. Byliśmy znacznie lepsi, ale to możemy tylko udowodnić strzelając więcej bramek niż przeciwnik. I zapraszamy na Okrzei! Jest na co patrzeć!
Tylu sytuacji nie stworzyliśmy w kilku meczach co w tym jednym. Ale też mało który mecz jest tak otwarty. Tak poza tym to Czerwiński zagrał jak za dawnych lat.
Może i Barkovski walczy -ale napastnika rozlicza się za strzelone bramki!
Oby to wypożyczenia z Puszczy skończyło się jak najszybciej
Tyle ładnych akcji nie widziano na Okrzei od wielu meczy, ale brak skuteczności i zrobiło się w pewnym momencie 1-1, powiało grozą, ale szybko Ema po podaniu Jorge dał nam ponowne prowadzenie.Temat Barkovskija, może teoria minut i wypożyczenia jest prawdziwa, ale do tej zmiany wczoraj powinno dojść, ostatnia zmiana była w 79 minucie , wtedy należało zmienić też Białorusina, trener tego nie zrobił, zmian mamy 5 w trzech transzach, poza tym nie można już zmieniać, Dalmau był bardzo zniesmaczony, wkurzony po meczu, nawet nie szedł z drużyną podziękować kibicom, wcale mu się nie dziwię, jest pomijany , sam nie wie dlaczego po obejrzeniu wyczynów Białorusina w ataku.